Alert legislacyjny: rząd pracuje nad receptą na blackouty
Rząd pracuje nad rozporządzeniami mającymi poprawić sytuację przemysłu i przeciwdziałać zaburzeniom systemu elektroenergetycznego. Drugie to nadzieja na stabilne dostawy energii, a pierwsze to raczej homeopatia zamiast realnego lekarstwa.
SUBSKRYBUJ NASZ NEWSLETTER LEGISLACYJNY
Obszar – nowe taryfy i polityka antyblackoutowa
Projekt rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie szczegółowych zasad i trybu wprowadzania ograniczeń w sprzedaży paliw stałych oraz w dostarczaniu i poborze energii elektrycznej lub ciepła (RD314) ma na celu zapobieganie sytuacjom niedoboru energii elektrycznej na rynku poprzez zachęcenie odbiorców energii elektrycznej do redukcji poboru energii elektrycznej w sytuacjach kryzysowych w zamian za wynagrodzenie.
Projekt rozporządzenia Ministra Energii w sprawie sposobu kształtowania i kalkulacji taryf oraz sposobu rozliczeń w obrocie energią elektryczną (28) przewiduje z kolei nową strukturę rachunków za prąd.
Ścieżka legislacyjna
Oba projekty rozporządzeń są przedmiotem prac Rady Ministrów i obecnie znajdują się na etapie opiniowania.
Marchewka zamiast kija dla dużych odbiorców energii.
Wg założeń projektu rozporządzenia RD314 duże przedsiębiorstwa (przede wszystkim zakłady przemysłowe) o odbiorczej mocy umownej co najmniej 300 kW mają otrzymywać wynagrodzenie w zamian za redukcję poboru energii elektrycznej.
Projekt rozporządzenia ma określać:
1) przypadki, w których za wprowadzenie ograniczeń w dostarczaniu i poborze energii elektrycznej przysługuje odbiorcy wynagrodzenie oraz sposób jego ustalania;
2) sposób ustalania danych niezbędnych do określenia wielkości dokonanego przez odbiorcę zmniejszenia zużycia ilości energii elektrycznej wynikającego z wprowadzonych ograniczeń w dostarczaniu i poborze energii elektrycznej, za które przysługuje wynagrodzenie;
3) sposób i tryb dokonywania rozliczeń pomiędzy operatorami systemu elektroenergetycznego oraz tymi operatorami i odbiorcami energii elektrycznej z tytułu wypłaty wynagrodzenia;
4) przepisy integrujące Krajowy System e-Faktur (KSeF) w procesie rozliczeń związanych z wypłatą wynagrodzeń;
5) sposób i tryb wymiany informacji oraz zakres i rodzaj przekazywanych danych pomiędzy operatorami systemu elektroenergetycznego oraz tymi operatorami i odbiorcami energii elektrycznej niezbędnych do wypłaty wynagrodzenia;
6) zakres i rodzaj danych, publikowanych przez operatorów systemów elektroenergetycznych, o odbiorcach energii elektrycznej podlegających ograniczeniom lub uwzględnianych w planach wprowadzania ograniczeń w dostarczaniu i poborze energii elektrycznej.
Nowe rozporządzenie taryfowe czyli szykowana ulga dla przemysłu
Resort Energii potrzebę wprowadzenia nowego rozporządzenia taryfowego uzasadnił faktem, że 7 września tego roku przestanie obowiązywać wydane w 2022 r. dotychczas obowiązujące rozporządzenie taryfowe.
Celem projektowanego rozporządzenia jest przede wszystkim dostosowanie przepisów do zmian, jakie zaszły w krajowym systemie elektroenergetycznym w ciągu ostatnich lat przede wszystkim z powodu wzrostu udziału odnawialnych źródeł energii w miksie energetycznym.
Główna oś zmian dotyczy opłat stanowiących składniki ceny za energię elektryczną.
Rozporządzenie wprowadza nową grupę odbiorców energii elektrycznej - odbiorców, pobierających energię przy wykorzystaniu sieci o napięciu 110 kV lub wyższym i zużywających w obiekcie przemysłowym na potrzeby własne w ilości co najmniej 100 GWh rocznie.
Dla tej grupy odbiorców stały składnik stawki sieciowej ma zostać obniżony o 10%, a składnik zmienny o 50%.
Dodatkowo projekt przewiduje wprowadzenie stref czasowych w rozliczeniach opłaty jakościowej, promujących przesunięcie poboru energii na okresy niskich cen energii, występujących w okresach wysokiej generacji z OZE. W efekcie ME proponuje usunięcie definicji tzw. odbiorcy specjalnego opłaty jakościowej.
Projekt rozporządzenia przewiduje także zmiany w strukturze opłat, które mają polegać na usunięciu opłaty abonamentowej z części dystrybucyjnej rachunku w związku ze zmniejszającymi się kosztami odczytów inkasenckich dzięki coraz większej liczbie liczników zdalnego odczytu (LZO). Koszty odczytów i kontroli układów pomiarowo-rozliczeniowych mają być natomiast uwzględniane przy obliczaniu składnika stałego stawki sieciowej, co ma przełożyć się na uproszczenie rachunku odbiorcy końcowego.
Twórcy projektu proponują również, aby stawka opłaty abonamentowej była uwzględniana w części odnoszącej się do obrotu energią elektryczną, w której będą wyodrębnione koszty stałe prowadzenia obrotu energią elektryczną, które na tę chwilę są przypisane do opłaty zmiennej dotyczącej obrotu tą energią. Warto także zaznaczyć, że z rachunków ma zniknąć informacja o strukturze procentowej kosztów składających się na rachunek za energię elektryczną, a więc również kwota obrazująca jaką część rachunku za energię stanowią koszty zakupu uprawnień do emisji CO2 w ramach systemu ETS. ME uzasadnia tę zmianę tym, że informacja ma dla odbiorców "ograniczoną użyteczność", generuje dodatkowe koszty po stronie przedsiębiorstw energetycznych i utrudnia uproszczenie rachunków za energię.
Czytaj także: Miliardy na zielony przełom: zielone finansowanie napędza Tauron
Co z tego wynika?
Projekt RD314 to próba wprowadzenia kolejnego narzędzia mającego na celu zabezpieczyć państwo przed blackoutami. Jest to o tyle interesujące, że rząd zdecydował się zastosować wobec przedsiębiorców zachętę obok kary jaka do tej pory obowiązuje za niezastosowanie się do poleceń PSE w zakresie redukcji poboru energii.
Przypomnijmy w tym miejscu, że na dziś jedynym instrumentem mającym wyegzekwować stosowanie się przez odbiorcę do poleceń wydawanych przez PSE S.A. jest rygor wprowadzenia kary finansowej w wysokości do 15% przychodu osiągniętego przez przedsiębiorcę w poprzednim roku obrotowym. Teraz przygotowanie przez odbiorcę planu ograniczeń poboru energii wewnątrz zakładu oraz jego wdrożenie w życie ma być nagradzane poprzez wypłatę wynagrodzenia przez PSE.
Jest o tyle optymistyczne, że wynagrodzenie zaproponowane przez rząd pełniłoby nie tylko funkcję zachęty, ale także formę zrekompensowania przedsiębiorstwom kosztów, jakie ponoszą w związku z koniecznością przygotowania i wdrożenia planu ograniczeń poboru energii.
Trudno nie oprzeć się wrażeniu, że zmiany planowane przez Ministerstwo Energi mają na celu zrównanie mechanizmu stopni zasilania z rynkiem mocy, w którym przedsiębiorstwa DSR również otrzymują wynagrodzenie w zamian za gotowość do wstrzymania/redukcji poboru energii elektrycznej na polecenie PSE.
Projekt rozporządzenia należy zatem ocenić pozytywnie jako narzędzie zabezpieczenia systemu elektroenergetycznego i dobrą wiadomość dla biznesu.
Rząd ma efektywny model wsparcia przemysłu?
Nowe rozporządzenie taryfowe jest natomiast odpowiedzią rządu na rosnące koszty przemysłu wywołane w dużej mierze przez wzrost cen energii.
Obniżenie kosztów energii poprzez zmniejszanie stawek opłat dla przedsiębiorstw energochłonnych jest z pewnością rozwiązaniem, które w jakiś sposób ulży hutom, zakładom chemicznym czy cementowniom.
Problem polega na tym, że koszty energii elektrycznej to kwestia dużo bardziej skomplikowana niż tylko wysokość poszczególnych opłat. Cena energii elektrycznej to także (a może przede wszystkim) wypadkowa dostosowania miksu energetycznego do polityki UE i bieżących wydarzeń politycznych, a te aspekty nie są specjalnie poruszane przez rząd.
Na dziś być może warto byłoby zainspirować się włoskim modelem wsparcia przedsiębiorstw energochłonnych, który (w największym skrócie) polega na tym, że przedsiębiorstwa energochłonne dostają subsydia od rządu, a następnie celem ich spłaty mają wybudować instalację wytwarzającą energię elektryczną z oze i wpuścić do systemu elektroenergetycznego energię elektryczną w ilości odpowiadającej wartości otrzymanego wsparcia.
Taki mechanizm ma nie tylko wspomóc przemysł, ale także sprzyjać transformacji energetycznej.
Niestety w tej chwili rząd nie kwapi się do podejmowania takich inicjatyw, a jeśli dodamy do tego informację o zamiarze usunięcia z rachunków za prąd pozycję obrazującą strukturę procentową kosztów składających się na rachunek za energię elektryczną można powziąć wątpliwości czy rząd faktycznie chce pomóc i uprościć czy zagmatwać i utrudnić...
