Przejdź do treści

udostępnij:

Kategorie

Cena ropy mocno w górę! Atak na Iran, a polskie magazyny ropy naftowej maleją

Udostępnij

Cena ropy rośnie o 6.5%. W sobotę doszło do ataku sił amerykańskich i izraelskich na Iran. Jak zawsze w takim przypadku świat stawia pytanie o Cieśninę Ormuz. To „wąskie gardło”, przez które przepływa 1/5 światowych wolumenów eksportowych ropy naftowej (a do Polski również gaz z Kataru). Warto w tym kontekście zastanowić się nad polskim systemem zapasów. Tym bardziej, że w ostatnich dwóch latach pojemność kluczowych magazynów kawernowych skurczyła się a ich rozbudowa staje się problematyczna.

Pojemność magazynów spada

Z danych Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych wynika, że łączna pojemność magazynów w Górze wynosi 5,8 mln m³, w tym ok. 4,12 mln m³ ropy i 1,68 mln m³ paliw gotowych. Oznacza to niemal połowę krajowych pojemności magazynowych ropy i ok. 20 proc. paliw. Jednocześnie w ostatnich dwóch latach całkowita pojemność kawern, w których przechowuje się ropę i gaz zmniejszyła się o ok. 300 tys. m³, co odpowiada 2,7 dnia zabezpieczenia państwa w zakresie zapasów interwencyjnych. To pierwszy sygnał, że potencjał segmentu nie rośnie, lecz się kurczy i to w warunkach narastających wyzwań geopolitycznych. 

REKLAMA 

 

Czytaj także: Konflikt z Iranem grozi poważnymi zakłóceniami w dostawach ropy i nawet globalną recesją

Grupa Orlen: kluczowy dla zapasów zakład może ograniczyć działalność

W centrum systemu krajowych zapasów znajduje się należąca do Grupy Orlen spółka IKS Solino. Produkuje ona i wydobywa solankę, dzięki której możliwa jest szybka eksploatacja magazynów. To w wyniku działalności tego podmiotu możliwe jest np. szybkie wytłoczenie ropy na wypadek jej deficytu. A przecież taki deficyt może mieć miejsce jeśli sytuacja wokół Iranu i Cieśniny Ormuz zaogniłaby się. 

Tymczasem zakładowi grozi ograniczenie działalności, które wpłynęłoby nie tylko na eksploatację już istniejących magazynów kawernowych, ale również budowę kolejnych. 

Reakcja ceny ropy na atak na Iran

To nie jest kwestia czysto teoretyczna. W piśmie do Prezydenta RP z 19 grudnia 2025 r. NSZZ „Solidarność” przy Solino wskazuje na „marginalizację spółki w systemie infrastruktury krytycznej”, „blokowanie nowych projektów magazynowych” oraz „ograniczanie odbioru solanki”, co ma wpływać na zdolność utrzymania wydobycia na poziomie technicznie niezbędnym dla obsługi kawern. Związkowcy podkreślają, że utrzymanie określonego poziomu wydobycia solanki jest warunkiem zachowania kompetencji technicznych do budowy i eksploatacji magazynów w wysadach solnych (a więc przechowujących ropę i gaz).

Czytaj także: Polska wypchnie część zapasów ropy za granicę. To dobry pomysł?

Problem z magazynami kawernowymi na ropę i gaz Orlenu

Magazyn kawernowy to nie jest infrastruktura, którą można reaktywować po kilku latach przestoju bez kosztów kompetencyjnych. Jeżeli wydobycie spada poniżej poziomu technologicznego minimum, tracone są doświadczenie, know-how, zdolność projektowa i operacyjna. To z kolei przekłada się na przyszłe inwestycje, zarówno w segmencie ropy i paliw, jak i potencjalnie gazu.

A presja inwestycyjna rośnie. Polska rozwija infrastrukturę LNG, buduje pozycję regionalnego hubu przesyłowego, a prognozy wskazują na wzrost zapotrzebowania na gaz w perspektywie do 2030 r. Budowa nowych kawern – m.in. w Mogilnie czy Damasławku – wymaga wypłukania pokładów soli, a więc zagospodarowania dużych wolumenów solanki. Bez stabilnego zaplecza technologicznego trudno mówić o szybkim zwiększaniu pojemności magazynowych.

Problem dostrzegany jest w regionie. Warto zacytować stanowisko Kujawsko-Pomorskiej Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego, która podkreśla: „Biorąc pod uwagę dynamiczny rozwój polskiej gospodarki i jej potrzeby w zabezpieczeniu paliw płynnych i gazowych, budowę magazynów należy traktować jako strategiczny cel, nie mówiąc już o wyzwaniach związanych z trwającą wojną na Ukrainie i hybrydowymi atakami Federacji Rosyjskiej na naszą infrastrukturę. Poprzez rozbudowę podziemnych zbiorników możemy stać się hubem gazowym w Europie Środkowej (…) Zbiorniki w wysadach solnych pozwalają – co bardzo ważne w dobie zagrożeń atakami terrorystycznymi – na szybkie wpompowanie jak i wypompowanie węglowodorów, mogąc równoważyć zmienne potrzeby gazu w Polsce i reakcje kryzysowe”.

Ruch morski w cieśninie Ormuz. Stan na 1.03.2026 o godzinie 16:07. Fot. vesselfinder.com

Ten fragment trafnie pokazuje istotę problemu: magazyny kawernowe są nie tylko „składem zapasów”. To infrastruktura o wysokiej odporności fizycznej i operacyjnej, pozwalająca reagować w czasie rzeczywistym. W scenariuszu zakłóceń importu drogą morską czy sabotażu infrastruktury przesyłowej to właśnie one mogą pełnić rolę bufora dla rafinerii i systemu paliwowego.

Dlatego pytanie o przyszłość Solino i Góry nie dotyczy wyłącznie zarządzania spółką. Dotyczy modelu państwowej polityki magazynowej. Czy Polska chce rozwijać segment kawernowy jako element przewagi konkurencyjnej i bezpieczeństwa regionu, czy ograniczyć go do minimum formalnie wymaganego przez unijne regulacje?

Już pojawiają się sygnały o ograniczaniu roli inwestycyjnej i systemowej Solino co w kontekście wojny w Iranie powinno budzić niepokój. Brak jasnej strategii w obszarze infrastruktury, która odpowiada za blisko połowę krajowych pojemności magazynowych ropy, rodzi ryzyko strukturalne. A w sektorze energetyczno - paliwowym strukturalne zaniedbania mają długą pamięć – ich skutki widać dopiero w momencie kryzysu.

 

Udostępnij