Przejdź do treści

udostępnij:

Kategorie

Kolejna afera w JSW. Tym razem szkody w wysokości 16 mln zł

Udostępnij

Sytuacja Jastrzębskiej Spółki Węglowej staje się coraz bardziej napięta. Koncern czekają drastyczne cięcia finansowe kosztem załogi, a w tym samym czasie wybuchają kolejne afery dot. nadużyć finansowych. Chodzi m.in. o fikcyjne zatrudnienia związkowców i umowę doradczą.

JSW: bolesne porozumienie 

Zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej sfinalizował kluczowe porozumienie z organizacjami związkowymi, którego głównym celem jest ochrona płynności finansowej przedsiębiorstwa. Decyzja ta została poprzedzona referendum, w którym aż 97 proc. pracowników poparło wprowadzenie programu naprawczego kosztem własnych świadczeń. Restrukturyzacja zakłada między innymi całkowite zawieszenie wypłaty czternastej pensji w 2026 r. oraz przesunięcie terminu przekazania tego świadczenia za rok 2025 na rok 2027. Dodatkowo górnicy muszą liczyć się z wypłatą nagrody barbórkowej w ratach, zawieszeniem deputatu węglowego oraz ograniczeniem innych dodatków socjalnych.

REKLAMA 

 

Czytaj także: Rosną notowania JSW. Jakie perspektywy ma spółka?

JSW: afera z fikcyjnymi związkowcami 

Podczas gdy załoga godzi się na wyrzeczenia, Prokuratura Okręgowa w Gliwicach prowadzi intensywne śledztwo w sprawie domniemanych nieprawidłowości, które mogły narazić spółkę na szkodę przekraczającą 16 mln zł. Postępowanie dotyczy okresu od 2016 r. do 2025 r. i koncentruje się na podejrzeniu wprowadzania w błąd co do faktycznej liczby członków organizacji związkowych. Rzeczniczka prokuratury Agnieszka Bukowska wskazuje, że badane jest poświadczanie nieprawdy w dokumentach składanych między innymi w ramach postępowań sądowych. Kluczowym aspektem dla śledczych jest ustalenie realnej skali uzwiązkowienia, ponieważ to właśnie od tych danych zależą przywileje finansowe dla działaczy. O sprawie poinformowała pierwsza Gazeta Wyborcza.

JSW: rekordowy poziom uzwiązkowienia

Zgodnie z obowiązującymi przepisami, liczba członków związku bezpośrednio przekłada się na liczbę działaczy, którzy otrzymują płatne oddelegowanie do pracy związkowej. W takiej sytuacji pracownik nie wykonuje swoich standardowych obowiązków zawodowych, ale zachowuje prawo do pełnego wynagrodzenia wypłacanego przez spółkę. System ten przewiduje, że organizacja licząca co najmniej 150 członków może oddelegować jedną osobę, przy 500 członkach są to dwie osoby, a przy 1000 już trzy. Sytuacja w JSW jest o tyle specyficzna, że statystyki z końca 2020 r. wykazały wskaźnik uzwiązkowienia na poziomie przekraczającym 123 proc., co wynika z faktu przynależności wielu pracowników do więcej niż jednej organizacji.

JSW: Kontrowersyjna umowa doradcza

To nie jedyne problemy prawne, z jakimi boryka się obecnie węglowy gigant, ponieważ Prokuratura Regionalna w Białymstoku wraz z ABW badają kulisy wyboru firmy doradczej AT Kearney. Śledztwo dotyczy kontraktu o wartości ponad 35 mln zł na przygotowanie planu transformacji spółki, przy którym mogło dojść do celowego ominięcia procedur przetargowych. Nieprawidłowości te doprowadziły już do dymisji kluczowych osób w kierownictwie, w tym prezesa Ryszarda Janty oraz przewodniczącej rady nadzorczej. 

Czytaj także: Śledztwo w JSW: ABW i Prokuratura badają umowę z AT Kearney

Co z tego wynika?

Obecna sytuacja w JSW tworzy obraz firmy pogrążonej w wielowymiarowym kryzysie, gdzie drastyczne oszczędności płacowe zbiegają się z doniesieniami o marnotrawieniu dziesiątek milionów zł. Mimo że pracownicy w imię ratowania miejsc pracy zgodzili się na zawieszenie części swoich dochodów, kolejne afery podważają fundamenty zaufania do organów zarządzających i struktur związkowych. Warto podkreślić, że sytuacja w JSW przekłada się również bezpośrednio na kryzys w branży okołogórniczej. 

 

Udostępnij