Przejdź do treści

udostępnij:

tauron
Kategorie

Tauron stawia na elektryfikację. Dywidenda potwierdza strategię spółki

Udostępnij

Zdaniem przedstawicieli najważniejszych krajowych spółek energetycznych elektryfikacja to klucz do poradzenia sobie z narastającą niepewnością geopolityczną. Tauron zamierza kontynuować swoją transformację, a na dowód skuteczności swojej strategii zapowiada wypłatę dywidendy. 


Podczas Konferencji Energetycznej EuroPOWER & OZE POWER przedstawiciele branży energetycznej i technologicznej podjęli próbę nakreślenia mapy drogowej dla polskiej transformacji w dobie narastającej niepewności geopolitycznej. Debata pod hasłem „Przyszłość zasilana odpowiedzialnością – klient, innowacje i bezpieczeństwo w transformacji energetycznej Polski” stała się przestrzenią dyskusji na temat tempa odchodzenia od paliw kopalnych oraz konieczności utrzymania twardego bezpieczeństwa dostaw. Paneliści, odnosząc się do obecnej sytuacji na rynkach surowców oraz napięć w Iranie, zgodnie uznali, że stoimy przed „kolejnym kryzysem, którego nie wolno zmarnować”, a odpowiedzią na niego musi być strategiczna elektryfikacja i suwerenność technologiczna kraju. 

REKLAMA 

 

Ropa znowu powyżej 100 USD. Scenariusze na kryzys energetyczny i irański

Strategia Taurona: onshore i aktywizacja odbiorcy 

Grzegorz Lot, prezes Taurona, pytany podczas dyskusji o węgiel brunatny i jego potencjalną rolę „czarnego konia” podczas kryzysu energetycznego podkreślił, że „nie da się sprowokować”. Według menadżera spółka konsekwentnie stawia na najtańsze oraz najbardziej sprawdzone technologie odnawialne, szczególnie wiatr na lądzie. Zdaniem Lota „kluczem do obniżenia rachunków Polaków jest nie tylko sama zmiana źródeł energii, ale przede wszystkim dopasowanie profilu produkcji do realnego zużycia klientów”, co wspierają już oferty oparte o ceny dynamiczne. 

„Ogłosiliśmy dwa lata temu strategię i konsekwentnie ją realizujemy. Dla nas najlepszym rozwiązaniem, które możemy sobie wyobrazić dla gospodarki i też dla społeczeństwa jest onshore. To najtańsza, najszybciej rozwijająca się technologia, najbardziej sprawdzona” – podkreślał Lot. 

Prezes Taurona zaznaczył, że optymalny miks energetyczny musi łączyć wiatr ze słońcem, magazynami energii oraz technologiami power to heat, co pozwoli stworzyć stabilny system przy jednoczesnym obniżaniu kosztów profilowania. 

Węgiel jako niezbędny fundament bezpieczeństwa? 

Mimo ambicji związanych z „zazielenianiem” grupy, Grzegorz Lot otwarcie mówił też o wyzwaniach związanych z utrzymaniem mocy wytwórczych w okresie przejściowym. Wskazał na kluczową rolę bloków węglowych, tzw. „dwusetek”, które mimo swojej nierentowności i braku elastyczności, pozostają obecnie jednym z  gwarantów stabilności dostaw energii. 

„Prąd musi być 24 na dobę, 7 dni w tygodniu, czyli dopóki nie mamy możliwości zastępowania jednostek węglowych innymi nośnikami gazowymi, atomowymi to  musimy korzystać z tego co mamy, bo prąd musi być dostarczony” – podkreślał Lot. 

Dopełnieniem tej perspektywy był głos Grzegorza Onichimowskiego, prezesa Polskich Sieci Elektronergetycznych, który zauważył, że bez przedłużenia funkcjonowania węglówek w rynku mocy, kraj stanąłby przed widmem blackoutu już w 2025 roku. Zaznaczył również, że dzisiejszy system wymaga definiowania nowych produktów rynkowych, takich jak moc, inercja czy usługi bilansowe.

Gaz i atom: stabilizatory nowoczesnego systemu 

Transformacja wymaga również „służebnej” roli gazu oraz przyspieszenia programu jądrowego, który ma wypełnić ogromną lukę wytwórczą przewidywaną na 2040 rok. 

Sławomir Hinc, prezes GAZ-SYSTEM, podkreślił, że budowana infrastruktura, w tym terminale w Świnoujściu i Gdańsku, ma na celu stworzenie konkurencyjnego rynku, całkowicie odciętego od wpływów ze wschodu.  

„Ten system gazowy musi być dostosowany, a więc system gazowy i gaz w tym zakresie będzie pełnił taką rolę służebną, podkreślam służebną dla sektora energetycznego. [...] Bez tego, dopóki nie wymyślimy takich technologii, które będą długoterminowo pozwalały nam zbilansować system, gaz będzie z nami” podkreślał Hinc. 

Z kolei Bogumiła Ożarska-Karbowiak z PEJ wskazała na historyczne paralele z kryzysem naftowym z 1973 roku, który we Francji stał się impulsem do budowy potęgi jądrowej, dającej temu krajowi wysoki poziom niezależności energetycznej. 

W kontekście tempa inwestycji, wiceprezes PEJ przywołała natomiast przykład Chin, które potrafią budować bloki jądrowe w pięć lat, co powinno być inspiracją dla polskich procesów regulacyjnych. 

Cyfryzacja i suwerenność: technologie AI zwiększają zapotrzebowanie na prąd 

Ostatnim, ale równie istotnym elementem debaty była kwestia transformacji cyfrowej i jej wpływu na zapotrzebowanie na moc. Magdalena Kasiewicz z Hewlett Packard Enterprise oraz Magdalena Kamińska z Energi (Grupa ORLEN) zwróciły uwagę, że nowoczesna gospodarka nie istnieje bez centrów danych, które stają się nowymi, gigantycznymi odbiorcami energii. 

Kasiewicz ostrzegła, że wysokie ceny energii w Polsce mogą wypchnąć innowacyjne projekty AI za granicę, co uderzy w suwerenność państwa. 

„W tej chwili Polska ma jedne z najwyższych cen energii dla przedsiębiorstw i to oczywiście nas ogromnie ogranicza jeśli chodzi o rozwój technologii w kraju i to jest problem” – podkreślała menadżerka. 

O znaczeniu aspektu cyfrowego wspominał również prezes Onichimowski. Menadżer podkreślił, że PSE „jako operator sieci przesyłowej dzisiaj jest przedsiębiorstwem informatycznym w tym samym stopniu co sieciowym”. 

Co z tego wynika? 

Wnioski z panelu wydają się jednoznaczne. Transformacja musi być procesem zintegrowanym. 

Jak podsumował prezes Grzegorz Lot: „jedynym sposobem na obniżenie jednostkowego kosztu energii jest masowa elektryfikacja gospodarki. Tylko zwiększenie wolumenu prądu w sieciach, przy jednoczesnym wypieraniu innych nośników energii, pozwoli na skuteczne sfinansowanie modernizacji infrastruktury i zapewnienie konkurencyjności polskiego przemysłu”.  

Warto podkreślić, że konsekwentna polityka Tauronu zdaje się już przynosić pierwsze efekty. Zarząd spółki sprawił inwestorom ogromną niespodziankę, rekomendując wypłatę 20 groszy dywidendy na akcję z zysku wypracowanego w 2025 roku. Oznacza to nie tylko powrót do dzielenia się kapitałem po ponad dekadzie przerwy, ale również realizację wypłaty na długo przed założonym w polityce dywidendowej 2028 rokiem. Wszystko to jest pochodną dobrej kondycji grupy kapitałowej, wynikającej z trafnych decyzji i konsekwentnie realizowanych założeń strategicznych.

Alert europejski: Energetyczna rewolucja potrzebuje kapitału. UE chce uruchomić biliony z rynku finansowego
 

Udostępnij