Akcje spółki Krezus wzrosły od początku roku 192%. Notowania byłej spółki Romana Karkosika zadziwiają, a analitycy nie chcą komentować | StrefaInwestorow.pl
Obrazek użytkownika Piotr Rosik
14 mar 2018, 10:31

Akcje spółki Krezus wzrosły od początku roku 192%. Notowania byłej spółki Romana Karkosika zadziwiają, a analitycy nie chcą komentować

Spółka Krezus jest tegoroczną gwiazdą na warszawskim parkiecie. Ma bardzo ciekawe plany na przyszłość. Problem w tym, że analitycy nie chcą się o niej wypowiadać...

Krezus jest, jak na razie, gwiazdą GPW roku 2018. Gwiazdą jaśniejącą całkiem jasnym blaskiem. Od początku stycznia do wczoraj wycena Krezusa, kontrolowanego przez spółkę Taleja, urosła o 192%, do 265 mln zł. Żaden papier z rynku podstawowego nie zyskał w tym okresie na wartości bardziej (wiceliderem jest IQP, wzrost o 139%). Wykres notowań z ostatnich 12 miesięcy zdaje się mówić wyraźnie: „sky is the limit”.

Wykres 1. Notowania spółki Krezus – 12 miesięcy

krezus

Jakby tego było mało, mimo takich dynamicznych wzrostów, wskaźniki finansowe Krezusa specjalnie nie szokują negatywnie:

  • C/Z = 13,74
  • C/WK = 8,44
  • EV/EBITDA = 22,09

Czym zajmuje się spółka Krezus?

Spółka Krezus z Torunia istnieje od 1994 roku. Na GPW jest notowań od 1997 roku. Najpierw była ona funduszem restrukturyzacyjnym, potem inwestycyjnym. Od kilku lat - odkąd prezesem został Jacek Ptaszek – firma koncentruje głównie się na handlu złomem (ale takim, który może być wykorzystany jako surowiec w procesie produkcji) oraz inwestycjach w odnawialne źródła energii (m.in. stawia farmy wiatrowe). Jest wiodącym dostawcą KGHM Metraco, współpracuje także z Hutmenem i Walcownią Łabędy. Działa także na rynkach środkowoeuropejskich, skąd ma około 35% przychodów. Kilka lat temu spółka próbowała poszukiwać i wydobywać złoto i boksyty w Gwinei, ale zrezygnowała z tej działalności dwa lata temu.
 

krezus2

Zobacz także: Grzegorz Zambrzycki, prezes Mennica Polska - Przeprowadzamy dd kopalni złota w RPA, jeśli wszystko pójdzie dobrze kupimy ją w tym roku

Jakie mogą być powody wzrostu kursu Krezusa

Próbowaliśmy zapytać się kilku analityków, ale żaden z nich nie chciał komentować sytuacji spółki. Wygląda więc na to, że wzrosty z ostatnich miesięcy są raczej tzw. wzrostami spekulacyjnymi.

Jednak bylibyśmy niesprawiedliwi, gdybyśmy powiedzieli, że nie da się znaleźć wytłumaczenia dla wzrostów w sferze fundamentalnej. Powodów da się znaleźć kilka, pamiętając, że rynek lubi dyskontować przyszłość:

  • spółka negocjuje zakup Walcowni Metali Dziedzice od grupy Romana Karkosika za około 160 mln zł (a prezes Ptaszek nie ukrywa, że zna się z Karkosikiem);
  • spółka inwestuje w linię do recyklingu (Krezus Centrum Recyklingowe), ma ją uruchomić w maju (wpływ na przychody spółki w II półroczu ma być zauważalny);
  • spółka Krezus Port Szałkowo w połowie roku ma otrzymać zgodę na budowę osiedla apartamentowców z przystanią nad jeziorem Jeziorak;
  • Krezus rozważa także przejęcie spółki Carlex Design, przerabiającej wnętrza aut na luksusowe;
  • prezes Ptaszek w wywiadach prasowych mówi otwarcie, że Krezus rozważa rozwój przez akwizycje.

No i jeszcze wyniki finansowe. Nie da się ukryć, że w roku 2017 Krezus w końcu wyszedł na prostą. Pokazał zysk po 4 latach strat z rzędu.

Tab. 1. Wyniki finansowe spółki Krezus (w tys. zł)

wyniki

Źródło: Strefa Inwestorów

Prezes Jacek Ptaszek dokupił akcji Krezusa

Dosłownie wczoraj pojawił się komunikat, że prezes Krezusa Jacek Ptaszek – za pośrednictwem spółki KARO-BHZ, która jest udziałowcem spółki Taleja kontrolującej Krezusa – dokonał zakupu 200 tys. papierów po cenie 4,80 zł (czyli za 960 tys. zł).

Co ciekawe, prezes Ptaszek regularnie akumuluje akcje Krezusa. Poprzednio nabył 170,5 tys. walorów dnia 10 listopada 2017 roku po cenie 1,70 zł. Od tamtej pory papier podrożał o 180%. Czy teraz prezes też będzie miał „nosa”?

Roman Karkosik wciąż może mieć akcje Krezusa

Kiedyś właścicielem Krezuesa był znany inwestor, miliarder Roman Karkosik. Poinformował o wyjściu ze spółki pod koniec 2014 roku. Prezes Ptaszek zapewnia, że obecnie Karkosik nie odgrywa żadnej roli w spółce i nie ma na nią żadnego wpływu. Choć, jego odpowiedź w wywiadzie dla „Parkietu” była dość enigmatyczna:

- Obecnie nie ma on żadnego wpływu na to, co dzieje się w Krezusie. A jeśli ma jakiekolwiek akcje, to poniżej 5% - stwierdził prezes spółki Krezus.

Przypomijmy, że Karkosik znalazł się w grupie oskarżonych ws. manipulacji akcjami spółki Krezus. Prokuratura Okręgowa w Warszawie twierdzi, że miało do tego dochodzić od lipca do listopada 2012 r. Oskarżonym grozi do 5 lat więzienia i do 5 mln zł grzywny...

Zobacz także: Roman Karkosik planuje wycofać część kontrolowanych przez siebie spółek z GPW

Dużo się w spółce Krezus dzieje, to fakt. Zarząd Krezusa ma ciekawe plany na przyszłość. Dynamiczne wzrosty na Krezusie z ostatnich miesięcy odzwierciedlają zapewne optymistyczne założenia co do przyszłości. Po części są też na pewno reakcją na poprawę wyników finansowych, co już nastąpiło. Należy jednak pamiętać o tym, że rynek lubi dyskontować przyszłość i bardzo często działa na zasadzie „kupuj plotki, sprzedawaj fakty”. Jest wielce prawdopodobne, że gdy ze spółki nadejdą optymistyczne wieści co do np. zakupu walcowni czy uruchomienia linii do recyklingu, nadejdzie czas na poważną korektę. Pamiętajmy także, że Krezus – ostatni król Lidii, posiadacz wielu kopalni złota – doprowadził swoje państwo do upadku na drodze zbyt śmiałych przedsięwzięć. Podobno w obliczu klęski rzucił się w płomienie...

Sprawdź więcej artykułów i analiz

Więcej praktycznej wiedzy o inwestowaniu na giełdzie, takiej jak analizy, artykuły, czy portfele edukacyjne, znajdziesz w części premium serwisu StrefaInwestorow.pl. Kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej.