PKB i inflacja w Polsce po propozycjach PiS w 2019 roku powinny zaliczyć wzrost

 Publiczna oferta obligacji PCC Rokita

Obrazek użytkownika Anna Mazurek
27 lut 2019, 09:07

Ceny i PKB w Polsce powinny wzrosnąć po propozycjach PiS, ale efekt będzie krótkotrwały uważają eksperci

Głośnym echem w mediach odbiły się sobotnie propozycje programowe PiS, które w założeniu mają przyśpieszyć wzrost gospodarczy i stymulować inflację. Jednak analitycy są zgodni, że te reformy być może faktycznie podniosą PKB, ale efekt będzie krótkotrwały.

Przypomnijmy, że PiS jako swoje nowe propozycje programowe zaproponował m.in. 500 plus na pierwsze dziecko, jednorazowe dodatki dla emerytów w wysokości 1100 zł czy brak PIT dla młodych do 26 roku życia. Koszt całej reformy ma wynosić do 2% PKB, czyli ok. 40 mld zł.

Zobacz więcej: Złoty stabilny, rentowność obligacji również. 500+ na pierwsze dziecko i pozostałe propozycje gospodarcze PiS nie wystraszyły inwestorów

Ewentualny wzrost PKB, ale tylko w krótkim terminie i nie taki duży

Na razie nie widać, żeby inwestorzy uwzględnili powyższe propozycje w swoich wycenach. Nic dziwnego skoro, jak wskazują eksperci, ewentualne reformy PiS można raczej traktować jako impuls fiskalny, który spowoduje wzrost PKB, ale tylko w krótkim terminie.

- W dużej mierze są to bonusy socjalne, które będą mieć krótkotrwały charakter w postaci przyspieszenia konsumpcji – chociaż dzięki temu wzrost gospodarczy może wypaść nieźle. W długim okresie nie widzę tu pomysłów na to, jak rzeczywiście wspierać gospodarkę – nie widać działań zmierzających do wsparcia inwestycji, czy też reform strukturalnych (rynek pracy). Oczywiście ułatwienia dla młodych ludzi to pewien plus, ale to za mało – powiedział Stefie Inwestorów Marek Rogalski, analityk Banku Ochrony Środowiska.

- Proponowane zmiany to bezpośredni impuls fiskalny, który tylko w tym roku przybierze wartość ok. 1% PKB. Jest to zatem zmiana polityki fiskalnej w kierunku silnej ekspansji, co w naturalny sposób spowoduje przyspieszenie wzrostu gospodarczego w krótkim terminie – wskazuje także Przemysła Kwiecień, analityk DM X-trade Brokers.

Ponadto wbrew obawom wzrost inflacji nie będzie aż taki znaczący szczególnie, żeby był powodem do podniesienia stóp procentowych.

- Ze względu na fakt, iż gospodarstwa domowe częściowo zaoszczędzą środki, a konsumpcja spowoduje wzrost importu, szacujemy, że tegoroczny wzrost będzie wyższy o 0,4-0,5pp, a zatem wyniesie niecałe 4%. Wpływ na inflację naturalnie będzie pozytywny, ale jego skala jest bardzo trudna do oszacowania - naszym zdaniem nie będzie on bardzo duży, inflacja nadal pozostanie poniżej celu i RPP nie podniesie stóp procentowych do końca 2020 roku dodaje analityk DM XTB.
 

Dynamika PKB (kolor zielony) i Inflacji (kolor czerwony) w Polsce rok do roku lata 2010 - 2018

PKB i Inflacja w Polsce

Propozycje PiS odsuwają w czasie podwyżki stóp procentowych w Polsce

Po przedstawieniu swojego programu przez PiS szanse na obniżenie stóp procentowych w najbliższym czasie są bardzo niskie. Na razie nie ma też powodów do ich podwyżki. Szczególnie, że jak wskazał we wtorkowej wypowiedzi dla PAP Biznes członek Rady Polityki Pieniężnej (RPP) Jerzy Żyżyński ryzyko podniesienia inflacji przez przez impuls fiskalny jest nieduże.

- Jest pewne ryzyko, że impuls fiskalny pchnie inflację w górę ale, po pierwsze, nie jest ono duże, może nawet w ogóle nie być +odpowiedzi inflacyjnej+. Po drugie, bank centralny niewiele będzie mógł z tym zrobić. Bank centralny działa na rynku pieniężnym. Wielokrotnie podkreślam, że jeżeli kredyt nie rośnie nadmiernie szybko, to podwyższanie stóp procentowych jest niepotrzebne i szkodliwe, bo tłumi aktywność w gospodarce. Bank centralny niewiele może zrobić, by ograniczyć impuls inflacyjny, który swą przyczynę ma ze strony stymulacji fiskalnej – powiedział Jerzy Żyżyński, członek RPP.

Natomiast w późniejszym czasie może pojawić presja, żeby stopy podnieść bo istnieje ryzyko, że impuls fiskalny w wys. 40 mld zł doprowadzi do przegrzania gospodarki.

- Teoria ekonomiczna pokazuje, że wzrost wydatków rządowych i deficytu sprzyja wzrostowi PKB. Impuls fiskalny na poziomie 40 mld zł może w 2019 r. podbić wzrost PKB w Polsce nawet do 5,5 proc. W takim przypadku w Polsce może pojawić się ryzyko, że gospodarka zacznie się przegrzewać. Taki stan rzeczy mógłby skłonić RPP do myślenia o ewentualnej podwyżce stóp procentowych – tłumaczy Żyżyński.

Zobacz także: Przygotujcie się na wzrost cen w Polsce – w kolejnych latach inflacja może przekroczyć nawet 3% rocznie

Wzrost gospodarczy wymaga długoterminowych planów

Żyżyński w swojej wypowiedzi zwrócił także uwagę na jeszcze jedną ważną kwestię. Jeśli chodzi o stabilny wzrost gospodarczy, to liczą się długookresowe siły napędowe, a nie doraźne rozwiązywanie problemów.

- Najnowsze propozycje fiskalne w pewnym sensie kompensują efekt niskich zarobków w Polsce, przynajmniej tam, gdzie dotyka to rodzin z dziećmi. Ale przecież nie rozwiązuje to podstawowych problemów przed jakimi stoi gospodarka. A podstawowy problem to długookresowe siły napędowe wzrostu gospodarczego. Rzecz w tym, że nie widać silnych bodźców pro-rozwojowych, szczególnie jeśli chodzi o nakłady na naukę i edukację, czy inwestycje w przemysł – powiedział Żyżyński.

Natomiast eksperci podkreślają, że obecnie światowa gospodarka jest dosyć niepewna więc lepiej zastanowić się na oszczędzaniem, a nie wydawaniem pieniędzy z budżetu.

- W sytuacji, kiedy rośnie niepewność, co do tego w którą stronę podąży światowa gospodarka, rząd powinien myśleć o oszczędzaniu, a nie wydawaniu pieniędzy z budżetu. Dajemy niezbyt dobry sygnał inwestorom zagranicznym – w ostatnich kilkudziesięciu miesiącach udało się ich przekonać do tego, że polski rząd prowadzi rozsądną politykę (deficyt budżetowy malał), a teraz roztrwaniamy to zaufanie. Nie inwestujemy w przyszłość, tylko w doraźny interes polityczny – wskazuje Rogalski z DM BOŚ.

Jak widać nowe propozycje PiS dotyczące polityki gospodarczej i socjalnej może szumnie brzmią, ale nie wywarły dobrego wrażenia na ekspertach. Nawet jeśli czeka nas wzrost PKB, to będzie to raczej efekt krótkotrwały. Natomiast jak podkreśla Kwiecień z DM XTB na stabilny wzrost decydujący wpływ mają takie czynniki jak niskie i stabilne podatki od pracy, edukacja i innowacyjność czy ograniczenie biurokracji. Potwierdza to także stanowisko RPP, która reformy PiS traktuje w kategoriach impulsu fiskalnego, a jego wpływ na inflacje ocenia jako niewielki.

Zobacz także: Akcje Dino Polska mocno w górę. 500+ na pierwsze dziecko i zapowiedź 13 emerytury to świetna wiadomość dla akcjonariuszy spółki

Sprawdź więcej artykułów i analiz

Więcej praktycznej wiedzy o inwestowaniu na giełdzie, takiej jak analizy, artykuły, czy portfele edukacyjne, znajdziesz w części premium serwisu StrefaInwestorow.pl. Kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej.