Naszym celem jest tworzenie gier video z segmentu AA+ indie premium inspirowanych rozmaitymi baśniami i przypowieściami ludowymi – Bartosz Kaproń, THE PARASIGHT
Obrazek użytkownika Natalia Kieszek
12 kwi 2021, 07:30

„Naszym celem jest tworzenie gier video z segmentu AA+ indie premium inspirowanych rozmaitymi baśniami i przypowieściami ludowymi” – Bartosz Kaproń, THE PARASIGHT

The Parasight działa w branży gier od niedawna, jednak doświadczenie pracowników jest zdecydowanie dłuższe. Zespół pracował przy projektach Bloobera jak Layers of Fear czy Observer.

Nowe studio chce zagospodarować niszę gier opartych na baśniach, mitach oraz legendach. Jak podkreśla prezes The Parasight, nie będą to produkcje przeznaczone dla dzieci, ponieważ studio stawia na zdecydowanie mocną narrację. Spółka pracuje nad pierwszym projektem, który jest już w zaawansowanej fazie produkcji. Rozmawiamy z Bartoszem Kaproniem, prezesem The Parasight o doświadczeniu zespołu, modelu biznesowym studia oraz planach upublicznienia spółki.

Natalia Kieszek: The Parasight działa na rynku gier dopiero od 2019 roku. Jakie jest Wasze doświadczenie w produkcji gier?

Bartosz Kaproń: Studio zostało założone we wrześniu 2019 roku, natomiast nasze doświadczenie w gamedevie jest zdecydowanie większe. Byliśmy dużą częścią sukcesu m.in. tytułów z serii Layers of Fear, czy Observer. THE PARASIGHT to zespół bardzo doświadczonych entuzjastów i specjalistów nie tylko z branży gamedev, ale również szeroko pojętej branży kreatywnej. Kluczowy core team z powodzeniem tworzy wspólnie gry od ponad 6 lat – znamy się bardzo dobrze i wiemy czego możemy się po sobie spodziewać. Samodzielnie zrealizowaliśmy już kilka projektów na PC oraz konsole. Dokładnie wiemy jak realizować kolejne produkcje już jako THE PARASIGHT.

Wasz zespół tworzą doświadczeni specjaliści. Ile pracowników zatrudnia spółka?

Nasz zespół aktualnie liczy ponad 15 osób. Dodając do tego outsource, nie wykraczamy ponad 25 osób. Bardzo zależy nam na utrzymaniu kreatywnej atmosfery, świetnie zgranego zespołu oraz dynamicznego procesu produkcji – z tego względu staramy się mądrze dobierać nowych współpracowników.

Prowadzicie prace nad Waszym pierwszym projektem. Co to będzie za produkcja?

Pracujemy obecnie nad grą 3D w perspektywie pierwszoosobowej z gatunku story-driven, action adventure, która jest nastawiona na odkrywanie ciekawej i rozbudowanej fabuły. Projekt jest inspirowany słowiańskimi mitami oraz wierzeniami. Gra jest już w zaawansowanej fazie produkcji i mamy jej w pełni grywalną część, którą aktualnie testujemy. Jesteśmy zadowoleni z efektów naszej pracy. Mogę zdradzić, że tytuł będzie wyróżniać się elementami, których nie było dotychczas na rynku gier.

Zobacz także: The Parasight, producent gier opartych o baśnie, mity i legendy, planuje zadebiutować na NewConnect

Kiedy planujecie zaprezentować swój pierwszy tytuł?

Wraz z realizacją kampanii marketingowej, będziemy dzielić się szczegółami na temat projektu. W tej chwili mogę jedynie zdradzić, że w kwestii docelowych platform bierzemy pod uwagę PC oraz konsole.

Jak na razie mówicie o tym jednym projekcie. Jaki jest docelowy model biznesowy spółki?

Chcemy tworzyć gry w segmencie AA+ premium indie. Przywrócimy do życia stare legendy i opowieści, by mogły przyciągnąć i zafascynować wymagającego, współczesnego odbiorcę. Świadomie wybrana specjalizacja pozwoli nam z każdym kolejnym projektem stopniowo zmniejszać koszty dotarcia do naszej grupy docelowej.

W kolejnych latach planujemy realizację dwóch projektów symultanicznie. Jeden z nich będzie w produkcji, natomiast drugi – w fazie pre-produkcji. Premiera jednego tytułu na 24 miesiące pozwoli nam zachować jakość oraz tożsamość naszych produkcji na jak najwyższym poziomie.

Gry oparte o mity, baśnie oraz legendy – to ma być nisza, w której chcecie znaleźć swoje miejsce?

W naszym zespole mamy wielu entuzjastów takiej narracji. Uważamy, że jest to wciąż niezagospodarowana nisza na rynku gier. Nasz pierwszy projekt porusza warstwę emocjonalną leżącą głęboko w podświadomości osób wychowanych na baśniach czy legendach, których symbole są uniwersalne i niezależne od kręgu kulturowego.

Widzimy w tym wiele kreatywnych możliwości - studnię bez dna, wypełnioną niesamowitymi inspiracjami.

Czyli Wasze gry nie będą dedykowane dzieciom, a bardziej skierowane do dorosłego odbiorcy?

Wiele osób myśląc o baśniach wyobraża sobie bajki dla dzieci, jednak miały one konkretną rolę do spełnienia. Baśnie były mroczne z jednego, konkretnego powodu,aby ostrzec nas przed niebezpieczeństwem. Tam, gdzie jest dobro – czyha na nas również zło. Mało osób wie, że oryginalnie Baśnie braci Grimm zupełnie nie były skierowane do dzieci, zawierały zbyt wiele wątków przemocy oraz mrocznych elementów. My jesteśmy akurat wielkimi fanami ciekawej i ciężkiej, ale czasami też przewrotnej narracji idącej w parze z rozbudowaną rozgrywką.

Rozumiem, że na rynku raczej nie ma konkurencyjnych tytułów, do których możecie porównać swoją produkcję?

Myślę, że mamy oryginalne podejście do sposobu narracji i realizowany przez nas projekt wyróżnia się wieloma cechami szczególnymi. Dlatego ciężko mi konkretnie porównać naszą grę do innych dostępnych tytułów na rynku. Rynek gier jest bardzo chłonny i każdy przy odpowiedniej dozie kreatywności jest w stanie znaleźć na nim swoje miejsce.

W długim terminie chcecie również pracować nad projektami zewnętrznymi?

Nie wykluczamy w przyszłości pracy nad zewnętrznymi IP. Jednak aktualnie skupiamy się na swoim autorskim projekcie.

Coraz częściej polskie studia stawiają na produkcje indie premium. Do jakiego segmentu producentów gier chcecie, aby Was kwalifikowano?

Naszym celem jest tworzenie gier video z segmentu AA+ indie premium inspirowanych rozmaitymi baśniami i przypowieściami ludowymi. Zamierzamy nadać im nowoczesny twist i przebić się przez warstwę nagromadzonych przez lata klisz. Planujemy bawić się oczekiwaniami odbiorców, pozytywnie zaskakując ich specyficzną mieszanką elementów estetycznych. Realizm i surrealizm, klasyka i nowoczesność – zderzając ze sobą takie przeciwieństwa możemy sprawić, że zabłysną jasno jak nigdy dotąd i dadzą graczom szansę na nowe, świeże spojrzenie na znane powszechnie motywy.

Spółka zakłada również debiut na warszawskim parkiecie. Jak przebiegają prace nad debiutem?

W planach mamy upublicznienie spółki, mam nadzieję, że dojdzie do tego jeszcze w tym roku. Natomiast nie bijemy się z nikim na czas, na bieżąco obserwujemy giełdę. Zależy nam, aby nasz pierwszy projekt pokazał potencjał spółki na rynku gier. Przed debiutem na NewConnect chcemy wydać naszą pierwszą grę.

Kto jest w akcjonariacie spółki?

Głównymi udziałowcami THE PARASIGHT jestem ja oraz Blite Fund – fundusz oraz inwestor branżowy, którego zaangażowanie potwierdza potencjał studia oraz projektu, który aktualnie realizujemy. Na pokładzie są również inwestorzy, którzy przystąpili do spółki kolejnych rundach finansowania.

Jaka jest długoterminowa wizja studia The Parasight?

Nasz główny cel na przyszłe lata to ugruntowanie pozycji THE PARASIGHT jako lidera produkcji gier opartych o baśnie, mity i legendy. Celem długoterminowym spółki jest zbudowanie portfolio wyjątkowych gier o ponadczasowym charakterze, które będą pierwszym wyborem graczy z segmentu AA+ indie premium.

Dziękuję za rozmowę.

Zobacz także: Premiery gier w II kwartale 2021: jakie tytuły spółek z GPW i NewConnect trafią do graczy

Sprawdź więcej artykułów i analiz

Więcej praktycznej wiedzy o inwestowaniu na giełdzie, takiej jak analizy, artykuły, czy portfele edukacyjne, znajdziesz w części premium serwisu StrefaInwestorow.pl. Kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej.