Przejdź do treści

udostępnij:

Bloober Team Program Motywacyjny
Kategorie

Bloober Team gra o wysoką stawkę w 2026-2029. Spółka stawia sobie ambitne cele w programie motywacyjnym

Udostępnij

Akcjonariusze Bloober Team zdecydują podczas dzisiejszego walnego zgromadzenia o programie motywacyjnym z celami wynikowymi w horyzoncie 2026 - 2029 roku. Założenia programu pokazują “jak wielkie są ambicje krakowskiego dewelopera”...


Gamingowy specjalista od strachów umocnił pozycję na rynku gier swoimi ostatnimi produkcjami - remake "SIlent Hill 2" i "Cronos: The New Dawn". Dzisiejsze walne zgromadzenie jest symbolicznym otwarciem nowego czteroletniego horyzontu, który według wizji zarządu z Piotrem Babieno na czele, ma zdecydowanie przeskalować biznes i wycenę spółki na bazie rozwijanego portfolio z kolejnym remake “Silent Hill” na czele. Czy zostanie "czołowym horrorhousem na świecie" i przyprawianie graczy o gęsią skórkę wystarczy aby zrealizować ambitne plany? A może wszystkich pogodzi... branżowy inwestor.

Bloober Team celuje w 500 mln zł EBITDA w cztery lata

Cele proponowanego programu motywacyjnego 

Zaproponowany program motywacyjny Bloober Team zakłada cel wynikowy w postaci skumulowanej EBITDA nie mniej niż 500 mln zł w latach 2026–2029 i cel wycenowy w postaci osiągnięcia przez kapitalizację przynajmniej 1,2 mld zł do końca 2028 r.

Struktura programu przewiduje do 3,407 mln imiennych, niezbywalnych warrantów serii A (nowe akcje będą stanowiły 15% akcji w nowym kapitale spółki, co oznacza ok. 18% w obecnym) zamiennych na akcje serii F. Łączny pakiet ma być dzielony na dwa komponenty po 1,703 mln warrantów. Alokacja zakłada osobne pule dla prezesa (największy zakładany udział), wiceprezesa, pozostałych członków zarządu i kluczowych managerów w każdym z komponentów.

Warunek uruchomienia przewiduje, że wystarczy spełnienie jednego z dwóch progów (EBITDA albo kapitalizacja). Akcje z programu mają być objęte trzyletnim lockup. Warranty przewidują możliwość nieodpłatnego odkupu przez spółkę w określonych sytuacjach. 

Bloober Team zapowiedział Layers of Fear 3

„Wyśrubowane, ale lubimy wyzwania” 

Bloober Team w komentarzu do przedstawionych założeń programu ESOP przyznawał że stawia sobie wysoko poprzeczkę i nie szczędził mocnych określeń w stylu: “ultraambitny”, “pokazuje jak wielkie są ambicje krakowskiego developera”, “całkowity 'game-changer' w postrzeganiu spółki".  

Przedstawiony przez Bloober Team program ESOP to najbardziej ambitny i wymagający program w polskiej branży gamedev, nie licząc programu ogłoszonego przez CD Projekt. Co stawia Bloober Team na drugim miejscu wśród firm z branży notowanych na GPW. Poprzeczka jaką postawił sobie zarząd spółki jest naprawdę wysoka” - czytamy w informacji spółki.  

“Zdajemy sobie sprawę, że warunki wejścia programu w życie są wyśrubowane, ale nie decydowalibyśmy się na to, gdybyśmy nie wierzyli, że jesteśmy w stanie je spełnić. Dodatkowym celem było uświadomienie rynkowi jaką skalę osiągnęła nasza firma. Oczywiście lubimy również wyzwania” - podkreślał prezes Bloober Team Piotr Babieno. 

Zaznaczył, że “to dodatkowy doping przed bardzo gorącym okresem dla spółki”.  

Jesteśmy w trakcie kilku potężnych projektów, a kolejnych kilka, jeszcze nieogłoszonych, przed nami” - podkręcał emocje Babieno. 

Premiera Cronos: The New Dawn fundamentem historycznych wyników krakowskiego mistrza horroru
 

3-krotny wzrost skali biznesu 

Cel wynikowy jaki zaproponował zarząd Bloober Team w programie motywacyjnym jest na pewno ambitny. Pokazuje, że jeśli chodzi o kwestie wynikowe, porównując średnioroczną EBITDA w poprzednim cyklu czteroletnim (2022 - 2025) to mamy do czynienia z chęcią wejścia o poziom, czy nawet dwa poziomy wyżej. Proponowany cel zakłada średniorocznie 125 mln zł, a do tej pory (perspektywa 2022-25) to było ponad 40 mln zł. Zatem wychodzi praktycznie 3-krotny wzrost skali biznesu” - wskazał w rozmowie ze Strefą Inwestorów analityk Trigon DM Grzegorz Balcerski.

Cel wynikowy uwzględnia docelową kapitalizację 1,2 mld zł, co implikuje cenę akcji na poziomie 62 zł.

Tu również mówimy o podobnym przeskalowaniu, więc to też wygląda ambitnie.  Rozwodnienie akcji wygląda na spore, gdyż mamy ponad 17% potencjalnej nowej emisji. Wydaje się dużo, ale w przypadku dowiezienia obu tych celów jest to moim zdaniem jak najbardziej akceptowalne” - dodał Balcerski.

Podkreślił jednocześnie, że cel wynikowy zaproponowany przez zarząd spółki jest wyraźnie powyżej jego szacunków.

Jeśli chodzi o porównanie do moich obecnych prognoz, to cel wynikowy zaproponowany przez zarząd został postawiony powyżej tego, co zakładam. W mojej ostatniej aktualizacji prognozy EBITDA w tym okresie mam zaprognozowane na poziomie 405 mln zł. Mówimy więc o przebiciu tych prognoz o ok. 20%. Wydaje mi się w związku z tym, że albo gdzieś mogę nie doceniać tego pipeline (np. ostatnio spółka ogłosiła prace nad kolejną częścią Layers of Fear), który zakłada sobie zarząd na następne lata, albo performance tego pipeline” - ocenił analityk Trigon DM.

Mateusz Chrzanowski, analityk Noble Securities, także potwierdza, że cel wynikowy zaproponowany przez zarząd Bloober Team jest ambitny, a wszystko rozstrzygnie się w aspekcie komercyjnym.

Cronos pokazał że spółka wciąż porusza się w niszy rynkowej, w której zarabianie jest wyzwaniem na tle innych segmentów. Zrobili dobre gry i w ostatnim czasie wszystko idzie po ich myśli pod względem jakości. Natomiast właśnie otwarte pozostaje pytanie czy segment w którym się wypozycjonowali jest wystarczająco duży żeby zrobić grę, która będzie gamechangerem i zrobi komercyjny sukces w takiej skali jak oczekują, co wybije kapitalizację do zaproponowanych w programie poziomów. Cel dotyczący kapitalizacji odbieram jako wysłanie sygnału do inwestorów, że myśli o kwestiach giełdowych, o swoich akcjonariuszach i chęć zasugerowania że obecna wycena jest uważana za niską. Dużo powie raport roczny, w którym zobaczymy ile Cronos zarobił, czy skapnęły tantiemy z remake Silent Hill 2” - ocenił Chrzanowski. 

Cronos podbija rynek – pół miliona graczy w 3 miesiące od premiery

Suma wszystkich strachów Bloobera 

Prezes Babieno zapowiedział w mediach, że Bloober Team czeka "bardzo intensywny komunikacyjnie" rok, w którym będzie aktywny na wydarzeniach branżowych i będzie odsłaniać kolejne elementy pipeline projektowego. Według jego słów, można spodziewać się informacji dotyczących nowych projektów, a także dalszych wiadomości związanych z obecnymi markami studia oraz działaniami realizowanymi przez spółki z grupy.

Jak podawał, że “Layers of Fear 3” został ogłoszony w lutym, jednak obecnie nie pracują nad nią wewnętrzne zespoły (first party) spółki. Projekt jest realizowany w modelu co-developmentu, przy czym oryginalni twórcy marki z Bloober Team mają na niego istotny wpływ. W projekie M doszło do "pewnych zmian organizacyjnych". Mimo to, spółka nie zakłada istotnych odchyleń od wcześniej zaplanowanych nakładów. Jeśli chodzi o projekt H wskazywał, że “jest to nowa, w pełni oryginalna gra, która znajduje się aktualnie w fazie przedprodukcyjnej. Za jej rozwój będzie odpowiadał zespół, który wcześniej stworzył grę ‘Cronos’”.

Z perspektywy produkcji własnych, którymi zajmują się wewnętrzne zespoły, zakładam, że obecnie praca dwóch równoległych zespołów jest fair i nie zakładam wydzielenie 3-go teamu. Część zespołu pracuje nad projektem tworzonym dla Konami (remake Silent Hill), część nad kolejnym wewnętrznym projektem. Natomiast jeśli chodzi o segment wydawniczy (Broken Mirror Games), to tutaj ograniczeń jako takich nie ma. To kwestia bardziej tego, z iloma zewnętrznymi zespołami są w stanie się ułożyć i na ile je kontrolować. Więc tutaj pipeline może być pewnie szerszy niż to, co ja sobie zakładam. Zresztą w tym obszarze na pewno pojawi się coś czego spółka jeszcze nie komunikowała” - ocenił Balcerski.

Analityk Trigon DM nie uwzględnia w swoim modelu projektów pozagamingowych jak np. film.

Myślę, że to rozsądniejsze podejście, bo raz timing tego jest wciąż niewiadomy, dwa - sam wpływ na wyniki na razie stoi pod znakiem zapytania - kiedy i w jakiej wielkości to może przysłużyć się wynikom spółki. Bardziej bazuje na ich core business, a wszystko ponadto traktuje jako dodatkowy upside” - dodał. 

Największa fala przejęć w branży gier od dekady. Które spółki z GPW mogą znaleźć się na celowniku inwestorów?

W cieniu czai się… inwestor? 

Dodatkowego smaczku do programu motywacyjnego dodaje fakt, że Bloober Team od dłuższego czasu jest wymieniany jako potencjalny cel przejęcia przez inwestora branżowego. Nie krył tego sam prezes producenta gier.

"Są rozmowy z partnerami branżowymi, którzy chcą być naszymi akcjonariuszami lub wręcz wiodącymi inwestorami. Prowadzimy je rozpoznawczo, gdyż niezależność wizji jest podstawą naszej strategii. Mamy gości, którzy będą nas wizytować w maju i czerwcu, ale przede wszystkim skupiamy się, by jak najlepiej zrealizować strategię" - mówił Babieno podczas jednej konferencji prasowej. 

W kwestii pojawiających się co jakiś czas pogłosek o rozmowach z inwestorami strategicznymi, myślę, że z perspektywy negocjowania - jeśli toczą się jakieś rozmowy - to deklaracja publiczna, że spółka chce się dalej dynamicznie rozwijać, skalować i ma ambitne cele, jest pewnym argumentem negocjacyjnym przy takich rozmowach” - podsumował Balcerski.

Bloober Team ujawnia aktualny kalendarz wydawniczy swoich projektów

Udostępnij