Przejdź do treści

Partner serwisu
Saxo Bank

Google broni wyszukiwarki przed ChatGPT
Kategorie

Google skutecznie broni wyszukiwarki przed ChatGPT. Wall Street wraca do Alphabetu i podnosi wyceny

Udostępnij

Wyceny Alphabetu znów idą w górę - i to wprost dzięki sztucznej inteligencji w wyszukiwarce Google. Analityk Citizens Andrew Boone podniósł w środę cenę docelową do 385 USD z 340 USD, co oznacza potencjał wzrostu o 22% względem wtorkowego zamknięcia na poziomie 313,85 USD. W tle jest przekonanie, że AI nie zabiera Google użytkowników, tylko zmienia sposób, w jaki zadają pytania i zwiększa zaangażowanie.

Warren Buffett inwestuje w Alphabet. Dlaczego właściciel Google przekonał Berkshire Hathaway dopiero teraz

REKLAMA 

 

AI coraz mocniej przestaje być dla Alphabetu wyłącznie kosztownym wyścigiem infrastrukturalnym, a zaczyna wyglądać jak narzędzie, które broni najważniejszej maszyny do zarabiania pieniędzy - wyszukiwarki. To właśnie ten zwrot narracji, widoczny w najnowszych notach analitycznych, tłumaczy falę optymizmu wokół 2026 r. i to, dlaczego Wall Street mówi dziś o „wiatrze w plecy” dla wzrostu liczby zapytań.

AI jako „wiatr w plecy” dla zapytań

Boone w swojej nocie stawia sprawę jasno: „Uważamy, że wyszukiwanie oparte na AI będzie w najbliższym czasie działać jak wiatr w plecy dla wzrostu liczby zapytań”. W jego ocenie kluczowe jest to, że „Włączanie zaktualizowanych modeli poprawia trafność udzielanych odpowiedzi”, co ma dalej podbijać zaangażowanie użytkowników. Sens tej tezy jest prosty - im lepsze odpowiedzi na górze wyników, tym częściej użytkownicy wracają i tym śmielej pytają o rzeczy trudniejsze niż klasyczne, krótkie hasła.

W podobnym tonie wypowiadają się inni analitycy, wskazując na konkretne elementy zmian w wyszukiwarce: AI Mode i Overviews. Optymizm pojawia się też w kontekście premiery Gemini 3, najnowszego modelu AI Alphabetu. W praktyce chodzi o to, że wyszukiwanie ma stawać się mniej „listą linków”, a bardziej interfejsem rozmowy - z odpowiedzią podaną od razu, w sposób zrozumiały i dopasowany do intencji pytania.

Alphabet zaskakuje wynikami kwartalnymi i ogłasza skup akcji o wartości 70 miliardów dolarów

Cowen i Evercore: lepsze doświadczenie, mocniejsze przychody

TD Cowen również dokłada swoją cegiełkę do tej narracji. Analityk John Blackledge utrzymuje rekomendację Buy i cenę docelową 350 USD. W notatce z 12 grudnia pisał, że widzi dalsze wzrosty zaangażowania w wyszukiwarce, napędzane użyciem AI Mode i Overviews. Co więcej, zwrócił uwagę na jeszcze jedną zmianę, która brzmi jak mały, ale istotny sygnał z rynku: rosnący odsetek użytkowników ChatGPT ma jednocześnie korzystać z Gemini.

Evercore ISI jest bardziej zachowawczy w liczbach, ale nie w ocenie trendu. Mark Mahaney utrzymuje rekomendację Outperform i cenę docelową 325 USD. W notatce z 11 grudnia argumentował, że innowacje AI poprawiają doświadczenie użytkownika w wyszukiwarce, a to powinno przełożyć się na „consistently robust search revenue growth”. Czyli nie jednorazowy wyskok, tylko solidny, powtarzalny wzrost przychodów z wyszukiwania.

Akcje Alphabetu są dostępne na platformie SaxoTraderGo pod tym linkiem

Alphabet vs Nvidia - czy w wyścig AI pojawia się nowy faworyt?

Od minimum do „comebacku” Wall Street

Ta seria pozytywnych ocen ma dodatkową warstwę - jest „powrotem” po okresie, w którym inwestorzy patrzyli na Alphabet dużo chłodniej. Kurs spółki zanotował 52-tygodniowe minimum zamknięcia 144,70 USD 8 kwietnia. Wtedy rynek szeroki był w odwrocie z powodu obaw o plany taryfowe prezydenta Donalda Trumpa, ale Alphabet dostawał też rykoszetem własnych problemów w percepcji inwestorów: pojawiały się lęki o ryzyka regulacyjne, o rosnące wydatki na infrastrukturę AI oraz o nasilającą się konkurencję w wyszukiwaniu ze strony modeli AI takich jak ChatGPT i Perplexity.

Dziś Boone opisuje sytuację inaczej: według niego wykorzystanie Google „Utrzymuje się na względnie stałym poziomie, mimo rosnącego korzystania z wyszukiwania opartego na AI”. To ważne zdanie, bo dotyka sedna wcześniejszych obaw - że użytkownicy odpłyną do nowych narzędzi. Jeśli jednak bazowe użycie Google pozostaje względnie stabilne mimo rosnącej popularności „AI search”, to dla inwestorów oznacza to nie tyle erozję, ile adaptację produktu, który wciąż ma skalę i nawyk użytkownika po swojej stronie.

Facebook/Meta przegrywa wyścig o AI. Google coraz skuteczniej wdraża sztuczną inteligencję

Overviews, Tryb AI i ekspansja geograficzna

Boone idzie dalej i wskazuje mechanizm, który ma działać nie przez kwartał, tylko przez lata: wraz z rozszerzaniem AI Overviews i AI Mode na kolejne kategorie wyszukiwania oraz kolejne geografie, Google - w jego ocenie - zyskuje wieloletni impuls do wzrostu liczby zapytań. Użytkownicy mają zadawać pytania bardziej złożone, a odpowiedzi na szczycie wyników mają szybciej dostarczać tego, czego szukają. To ma poprawiać doświadczenie, a doświadczenie - jak zwykle w produktach cyfrowych - przekłada się na częstotliwość użycia.

Alphabet znów rozdaje karty w wyścigu AI. Co dalej z akcjami Google'a?

Kurs rośnie, wycena też: 66% i mnożniki

Rynek kupił tę historię także w cenie. Akcje Google są w tym roku wyżej o 66% i - jak podaje Dow Jones Market Data - są na ścieżce najlepszego roku od 2009 r. Co istotne, przewyższają przy tym główne indeksy: S&P 500, Nasdaq Composite i Dow Jones Industrial Average. 

Im więcej optymizmu, tym większa cena za ten optymizm. Wycena Alphabetu wyraźnie się rozciągnęła: akcje są obecnie wyceniane na 27,9-krotność zysków oczekiwanych w ciągu kolejnych 12 miesięcy, wobec 5-letniej średniej 21,7. To liczby, które - nawet bez dorabiania teorii - mówią jedno: rynek już płaci za scenariusz, w którym AI nie podkopuje wyszukiwania, tylko je modernizuje i monetyzuje.

Sukces YouTube nie równoważy rekordowych nakładów Alphabetu na AI i infrastrukturę

Kontekst europejski: regulacje jako stałe ryzyko

Dla europejskich inwestorów i obserwatorów technologii ten wątek ma jeszcze jeden wymiar, który przebija ze źródłowego opisu spadków: ryzyko regulacyjne było jednym z elementów, które wcześniej ciążyły kursowi. W Europie temat regulacji wobec big techów zawsze wraca szybciej niż w wielu innych miejscach świata, więc fakt, że inwestorzy raz już podnieśli ten argument przeciwko spółce, warto mieć z tyłu głowy, gdy rynek dziś skupia się niemal wyłącznie na AI.

Na razie jednak ciężar opowieści przesunął się z lęków na wskaźniki użycia i jakość produktu. Jeśli „AI Mode” i „Overviews” rzeczywiście mają zwiększać zaangażowanie, a kolejne aktualizacje modeli - w tym Gemini 3 - poprawiają trafność odpowiedzi, to Alphabet wchodzi w 2026 r. z narracją, której jeszcze kilka miesięcy temu brakowało: AI jako wsparcie dla core biznesu, a nie wyłącznie jako koszt i zagrożenie konkurencyjne.

Alphabet wrócił do łask, ale wrócił też do droższej wyceny. Analitycy widzą w AI realny motor wyszukiwania i podnoszą ceny docelowe, jednak rynek już część tej wiary wycenił w mnożnikach. W takim układzie 2026 r. będzie testem nie tylko dla technologii, ale i dla cierpliwości inwestorów - bo przy 27,9 razy przyszłych zysków margines błędu robi się wyraźnie mniejszy.

Udostępnij

Tagi