Meta Connect rusza. Wall Street patrzy na ręce Zuckerbergowi
W nocy ze środy na czwartek polskiego czasu startuje coroczna konferencja Meta Connect, a inwestorzy na Wall Street wstrzymują oddech. Po ponad 20% wzroście kursu akcji w zaledwie dwa tygodnie rynki oczekują twardych dowodów na to, że konsumencka sztuczna inteligencja przyniesie realne zyski, a nie tylko wygeneruje kolejne koszty. W centrum uwagi znajdują się wirtualny asystent Muse, nowe inteligentne okulary oraz zapowiedź kolejnego potężnego modelu językowego.
Wystąpienie Marka Zuckerberga, które punktualnie o 1.00 w nocy naszego czasu zainauguruje dwudniowe wydarzenie, ma dać jasną odpowiedź na pytanie, jak gigant z Menlo Park zamierza zmonetyzować potężne inwestycje w nową technologię.
Choć niemal całe przychody spółki wciąż generuje sprzedaż reklam na platformach takich jak Facebook czy Instagram, wycena giełdowa w coraz większym stopniu zależy od rozwoju usług dla użytkowników końcowych.
W ubiegłym miesiącu szef koncernu zadeklarował, że jego celem jest stworzenie osobistej superinteligencji dla każdego - w bezpośrednim przeciwieństwie do rywali, którzy koncentrują się na rozwiązaniach dla firm, rządów i instytucji.
| Analityk / instytucja | Rekomendacja | Cena docelowa |
|---|---|---|
| Justin Post, Bank of America | Kupuj | 810 USD |
| Lloyd Walmsley, Mizuho Securities | Outperform | 750 USD |
| Ken Gawrelski, Wells Fargo | Overweight | 796 USD |
| JPMorgan | Overweight | 820 USD |
| Jefferies | Kupuj | 875 USD |
| Citigroup | Kupuj | 800 USD |
| Rosenblatt | Kupuj | 886 USD |
| Goldman Sachs | Kupuj | 725 USD |
Test dla asystenta Muse i modeli Spark
Pierwszym fizycznym sprawdzianem tej strategii jest udostępniony w Stanach Zjednoczonych na początku września osobisty asystent Muse.
Aplikacja błyskawicznie zdobyła popularność, zajmując pierwsze miejsce wśród darmowych programów w sklepie Apple przez pięć kolejnych dni. Narzędzie potrafi samodzielnie planować spotkania, rezerwować wyjazdy, składać zamówienia oraz wysyłać wiadomości w imieniu użytkownika, oferując pakiet darmowy oraz dwa warianty płatne w cenie 20 USD i 100 USD miesięcznie.
Jak zresztą niedawno wspominałem przy okazji ostatniego artykułu o tym trendzie, subskrypcyjny model sztucznej inteligencji staje się kluczowym frontem walki między największymi graczami, a Meta właśnie wytacza na nim swoje najcięższe działa.
Sama liczba pobrań to jednak za mało dla analityków.
Justin Post z Bank of America wskazuje, że giełda będzie szukać szczegółowych danych na temat rzeczywistego zaangażowania użytkowników oraz unikalnych możliwości stojących za asystentem modeli Muse Spark AI. Oczekiwania wobec prezentacji są tym większe, że chociaż na czwartek zaplanowano kilkanaście sesji technicznych dla deweloperów, żadna z nich nie została poświęcona bezpośrednio samemu asystentowi.
Zuckerberg wraca na X i ogłasza Muse Spark 1.1. Co ten ruch mówi o strategii Meta i jej akcjach?
Okulary i szansa na rynkowy przełom
Równie ważnym punktem konferencji pozostają inteligentne okulary.
Po letniej kampanii promocyjnej, obejmującej czerwcową współpracę z influencerką Kylie Jenner oraz ogłoszenie dostaw sprzętu dla niewidomych weteranów wojskowych w USA, koncern zamierza zachęcać programistów do tworzenia narzędzi dla okularów oraz aplikacji webowych powstających we współpracy z marką Ray-Ban.
Dla inwestorów technologicznym Świętym Graalem byłoby jednak ogłoszenie integracji asystenta Muse z okularami.
Lloyd Walmsley z Mizuho Securities ocenia w swojej analizie, że stworzenie zamkniętego ekosystemu łączącego fizyczny sprzęt z autonomicznym agentem AI stanowi w tej chwili najbardziej przejrzystą ścieżkę do wykreowania flagowego zastosowania dla całej branży. Konkurencyjny produkt firmy Snap pod nazwą Specs wciąż jest bardzo słabo dostępny, kosztuje niemal 2200 USD i polega na zewnętrznych modelach AI, co daje spółce Zuckerberga wyraźną przewagę sprzętową.
Rekordowa ugoda Meta w sprawie dzieci. Mark Zuckerberg uniknął sądowej katastrofy
Stawka dla rynku i ukryte ryzyka
Rynkowy sukces rozwiązań Mety ma szeroki wymiar i może szybko przełożyć się na wyceny dostawców podzespołów.
Pozytywny odbiór asystenta Muse sprzyja producentom procesorów, takim jak Intel czy Advanced Micro Devices, których układy zasilają centra danych obsługujące tego typu usługi. Z perspektywy wytwórców półprzewodników kluczowe jest twarde potwierdzenie, że popyt na konsumenckie narzędzia ma charakter trwały i masowy.
Wysokie oczekiwania oznaczają jednak ogromną presję.
Poza aktualizacją istniejącego oprogramowania analitycy liczą na oficjalną prezentację nowego dużego modelu językowego rozwijanego pod kryptonimem Watermelon. W ocenie Justina Posta, w najbliższym kalendarzu spółki zabraknie kolejnych mocnych impulsów giełdowych, co w przypadku braku przełomu może błyskawicznie skierować uwagę rynków z powrotem na setki miliardów USD wydatków kapitałowych.
Jeśli projekt Muse nie utrzyma tempa, konkurenci tacy jak Alphabet i OpenAI natychmiast wykorzystają szansę, a Meta zostanie zapamiętana jako rynkowy królik doświadczalny, który zbyt wcześnie uwierzył w gotowość konsumentów na masową integrację sztucznej inteligencji.
Hossa AI nie umiera, ale zmienia zasady. Teraz Wall Street stawia na te 3 warunki

