Problemy dla JSW i Bumechu. Powodem unijna legislacja
Komisja Europejska chce od 2028 r. ujednolicić stosowanie zasady DNSH, czyli „Do No Significant Harm”, w całym budżecie UE. Proponowane reguły mają być prostsze niż obecne, ale dla sektora wydobywczego sygnał jest jednoznaczny: wydobycie i produkcja paliw kopalnych mają zostać uznane za działalność wyrządzającą znaczącą szkodę środowisku, a tym samym – co do zasady – wyłączoną z finansowania unijnego. Bruksela pozostawia jednak furtkę m.in. dla likwidacji infrastruktury, rekultywacji terenów oraz części inwestycji związanych z transformacją. Dla takich spółek jak JSW czy Bumech to kolejny sygnał, że unijne finansowanie będzie kierowane nie na rozwój działalności wydobywczej, lecz przede wszystkim na transformację aktywów.
SUBSKRYBUJ NASZ NEWSLETTER LEGISLACYJNY
Jedna zasada dla całego budżetu
Komisja Europejska prowadzi konsultacje dotyczące stosowania zasady Do No Significant Harm (z ang. „nie czyń poważnych szkód”) w wieloletnich ramach finansowych UE na lata 2028–2034. Konsultacje zakończą się 16 września, a do 1 stycznia 2027 r. Komisja ma przygotować jednolite wytyczne dotyczące stosowania tej zasady w kontekście finansowania z budżetu UE. Ich znaczenie może być duże. KE proponuje, aby 35 proc. wydatków przyszłego budżetu wspierało cele klimatyczne i środowiskowe, natomiast DNSH ma stać się wspólnym mechanizmem określającym, jakich rodzajów działalności unijne pieniądze co do zasady nie powinny finansować.
Zmiana ma jednocześnie uprościć system. Obecnie różne podejścia do DNSH funkcjonują m.in. w ramach Instrumentu na rzecz Odbudowy i Zwiększania Odporności, Społecznego Funduszu Klimatycznego, InvestEU oraz funduszy polityki spójności. Komisja chce zastąpić je jednym zestawem kryteriów dla całego budżetu UE. Zamiast rozbudowanych ocen i powielania wymogów wynikających już z prawa unijnego mają pojawić się jasno wskazane rodzaje działalności uznawane za wyrządzające znaczącą szkodę oraz z góry określone wyjątki.
Wydobycie paliw kopalnych na unijnej „czarnej liście”
Z punktu widzenia sektora energetyczno-wydobywczego kluczowy jest pierwszy punkt proponowanego katalogu. Komisja wskazuje w nim wydobycie, eksploatację lub produkcję paliw kopalnych, a także ich transport, przesył, dystrybucję i magazynowanie. Definicja paliw kopalnych obejmuje paliwa stałe, a także paliwa ciekłe, w tym ropę oraz gaz ziemny. Oznacza to, że finansowanie z budżetu UE działalności bezpośrednio związanej z wydobyciem węgla pozostawałoby zasadniczo poza dopuszczalnym obszarem wsparcia.
Nie oznacza to jednak całkowitego odcięcia sektora od unijnych pieniędzy. Projekt przewiduje wyjątek m.in. dla likwidacji infrastruktury paliw kopalnych i rekultywacji terenów, jeżeli właściwy organ krajowy potwierdzi, że nie można wskazać podmiotu prawnie zobowiązanego do wykonania i sfinansowania tych prac albo że zidentyfikowany podmiot odpowiedzialny za zanieczyszczenie nie może zostać prawnie zobowiązany do ich sfinansowania. Wyjątkiem może być również przekształcenie infrastruktury energetycznej tak, aby umożliwiała wyłączne wykorzystanie, magazynowanie lub transport czystego wodoru bez konieczności dalszych prac adaptacyjnych.
Istotne jest także odejście od mechanicznego stosowania DNSH. Zasada ma obowiązywać tam, gdzie jest to „wykonalne i właściwe”, z uwzględnieniem m.in. proporcjonalności, skali przedsięwzięcia oraz jego wpływu na klimat i środowisko. Komisja przewiduje ponadto odstępstwa m.in. w sytuacjach kryzysowych, ze względu na nadrzędny interes publiczny oraz w obszarze bezpieczeństwa i obronności. Sama KE podkreśla przy tym, że dokument będący podstawą konsultacji ma charakter koncepcyjny i nie przesądza jej ostatecznego stanowiska.
Paliwa kopalne znalazły się na „cenzurowanym” nie tylko w kontekście wydobycia. W katalogu działalności, które mogą zostać uznane za wyrządzające znaczącą szkodę, Komisja umieściła również wytwarzanie energii elektrycznej, ciepła lub chłodu z paliw kopalnych. Także w tym przypadku przewidziano jednak konkretne wyjątki.
Co to oznacza?
Z perspektywy notowanych na GPW spółek związanych z górnictwem – przede wszystkim JSW i Bumechu – proponowane podejście do DNSH należy odczytywać przede wszystkim jako sygnał dotyczący przyszłej dostępności publicznego kapitału z UE. Jeżeli obecna koncepcja zostanie utrzymana, inwestycje bezpośrednio związane z wydobyciem paliw kopalnych znajdą się po niewłaściwej stronie kryteriów kwalifikujących działalność do finansowania z unijnego budżetu.
Jednocześnie dokument pokazuje, gdzie mogą pojawić się możliwości finansowania związane z wygaszaniem aktywów i transformacją. Szczególnie istotne są rekultywacja terenów oraz likwidacja infrastruktury paliw kopalnych, choć proponowany wyjątek został obwarowany warunkami dotyczącymi odpowiedzialności za finansowanie takich prac. Szerszy kierunek regulacyjny jest jednak czytelny: unijny budżet ma wspierać dekarbonizację i technologie net-zero, a nie rozwój działalności opartej na paliwach kopalnych.
W praktyce oznacza to, że wraz z perspektywą finansową 2028-2034 dla spółek górniczych coraz większego znaczenia może nabierać nie tylko skala posiadanych aktywów wydobywczych, lecz także zdolność do przygotowania projektów transformacyjnych, które nie będą kwalifikowane jako wyrządzające znaczącą szkodę środowisku. Z punktu widzenia JSW i Bumechu może to oznaczać dalsze zawężanie możliwości wykorzystania funduszy UE w podstawowej działalności wydobywczej, przy jednoczesnym zwiększeniu znaczenia projektów związanych z transformacją i wygaszaniem aktywów.
Na obecnym etapie nie jest to jednak obowiązujące rozstrzygnięcie. Komisja dopiero konsultuje proponowane podejście, a dokument koncepcyjny nie przesądza o ostatecznym kształcie regulacji. Finalne wytyczne DNSH mają zostać przygotowane do 1 stycznia 2027 r.
