Bruksela odsuwa kary za metan. Ważna informacja dla Orlenu
Komisja Europejska łagodzi ryzyko regulacyjne związane z wejściem w życie nowych obowiązków dot. metanu dla importerów ropy, gazu i węgla. Dzięki 2 nowym zaleceniom państwa członkowskie UE mają nie stosować części kar za naruszenia wymogów importowych w latach 2027-29, a przedsiębiorstwa otrzymują wzorcowe rozwiązania, które mają ułatwić wykazanie zgodności. To odpowiedź na napiętą sytuację podażową, a nie wycofanie się z unijnej polityki ograniczania emisji metanu.
SUBSKRYBUJ NASZ NEWSLETTER LEGISLACYJNY
Trzy lata bez kar, ale obowiązki wciąż utrzymane
Rozporządzenie metanowe UE 2024/1787 nakłada na importerów obowiązki dotyczące danych o emisjach, równoważności systemów monitorowania, raportowania i weryfikacji (MRV) oraz – w dalszej kolejności – intensywności emisji metanu związanej z produkcją paliw kopalnych wprowadzanych na rynek UE. Dla umów zawartych lub odnowionych od 4 sierpnia 2024 r. wymóg równoważnych środków MRV na poziomie producenta ma być wykazywany od 1 stycznia 2027 r. Z kolei przy starszych kontraktach importerzy mają podejmować wszelkie racjonalne starania, aby taki standard zapewnić.
Komisja Europejska pod koniec lipca br. uznała jednak, że obecne warunki rynkowe wymagają większej elastyczności. W tym celu zaleciła państwom członkowskim UE, aby nie stosowały określonych kar wobec importerów za naruszenia obowiązków przypadających na lata 2027-29, z wyjątkiem przypadków nieuczciwego naruszenia przepisów. Same obowiązki pozostają w mocy, a krajowe organy mają w tym czasie monitorować postępy przedsiębiorstw w kontekście realizacji założeń wynikających z przepisów prawa.
Co ważne, Komisja ma dokonać przeglądu tego podejścia do 1 stycznia 2028 r. Za decyzją stoi przede wszystkim bezpieczeństwo dostaw. Bruksela wskazuje na skutki kryzysu na Bliskim Wschodzie i napięcia w Cieśninie Ormuz, które ograniczyły dostępność ropy i LNG oraz znacznie zwiększyły zmienność cen. Dodatkowym problemem jest brak krajowych systemów kar w większości państw UE. Według Komisji niepewność co do potencjalnej odpowiedzialności została wskazana przez importerów jako czynnik utrudniający podpisywanie i odnawianie kontraktów.
Ułatwienia dla importerów
Drugie zalecenie ma ograniczyć ww. problem od strony praktycznej. Komisja opublikowała więc opcjonalne klauzule wzorcowe, które mogą być wykorzystywane w umowach na dostawy ropy, gazu i węgla. Mają one uporządkować przepływ informacji między sprzedawcą a nabywcą, w tym przekazywanie dowodów dotyczących równoważności MRV.
Istotne jest również doprecyzowanie, że rozporządzenie nie wymaga fizycznego śledzenia konkretnych dostaw ani ładunków. W bardziej złożonych łańcuchach dostaw importerzy mogą wykorzystywać rozwiązania typu „trace and claim”, czyli system śledzenia i zgłaszania, oraz certyfikację. Dokumenty zgodności mają zawierać m.in. informacje o kraju i miejscu produkcji, ilości paliwa oraz dowody spełnienia odpowiednich wymogów. Komisja przewiduje przy tym zabezpieczenia przed podwójnym wydawaniem i zgłaszaniem dokumentów oraz wymóg niezależności podmiotów oferujących rozwiązania zgodności. To ważne zwłaszcza tam, gdzie surowiec jest mieszany, magazynowany lub sprzedawany za pośrednictwem hubów, a bezpośrednie przypisanie go do producenta jest utrudnione.
Co to oznacza?
Nowe zalecenia są szczególnie istotne dla GK ORLEN, czyli właściciela dawnego PGNiG. Z perspektywy spółki istotny jest fakt zmniejszenia ryzyka regulacyjnego w okresie, w którym nowe wymogi zaczną realnie wpływać na kontrakty importowe. Rekomendowana karencja nie daje jednak podstaw do odkładania przygotowań. Obowiązki pozostają w mocy, a Komisja oczekuje dalszego dochodzenia do zgodności również w latach, w których państwa członkowskie mają powstrzymywać się od stosowania części sankcji.
Korzystne jest natomiast odejście od konieczności fizycznego śledzenia konkretnych dostaw i ładunków. Możliwość wykorzystania certyfikacji i systemu „trace and claim” zmniejsza ryzyko, że nowe przepisy staną się techniczną przeszkodą w handlu gazem i LNG w złożonych łańcuchach dostaw. Komisja nie rezygnuje więc z presji na redukcję metanu – przenosi ją na jakość danych, dokumentację i konstrukcję kontraktów.
Obecna 3-letnia karencja nie może być więc czasem regulacyjnych wakacji, a okresem intensywnych prac nad dostosowaniem łańcuchu dostaw.
