JSW zwalnia tysiące górników i obniża koszty wydobycia
Jastrzębska Spółka Węglowa przechodzi głęboką restrukturyzację, której jednym z najbardziej widocznych elementów jest redukcja zatrudnienia w br. o ponad 4 tys. osób. Jednocześnie spółka notuje wyraźny spadek kosztów wydobycia - w drugim kwartale gotówkowy koszt produkcji tony węgla obniżył się do 587,27 zł.
Restrukturyzacja ma zmienić sposób działania JSW
Program naprawczy JSW obejmuje lata 2026–2035 i ma przede wszystkim poprawić rentowność oraz zabezpieczyć płynność finansową grupy. Plan zakłada zarówno szybkie działania oszczędnościowe, jak i wieloletnią przebudowę modelu operacyjnego. Wśród najważniejszych założeń znalazły się ograniczenie kosztów, dostosowanie zatrudnienia, redukcja wydatków inwestycyjnych oraz uporządkowanie struktury aktywów.
Zmiany są wdrażane w sytuacji, gdy JSW wciąż notuje wysokie straty. W pierwszym półroczu 2026 r. Grupa JSW zanotowała 1,043 mld zł straty netto, wobec 2,075 mld zł rok wcześniej. Jednocześnie poprawiły się wyniki operacyjne, a strata w drugim kwartale była niższa niż w pierwszych trzech miesiącach roku.
Czytaj także: JSW pokazało szacunkowe wyniki finansowe. Miliard straty, a kurs nurkuje
Ponad 4 tys. pracowników ma odejść w 2026 r.
Jedną z największych zmian jest ograniczenie zatrudnienia. W 2026 r. z przewidzianych ustawą instrumentów osłonowych może skorzystać około 4,2 tys. pracowników JSW. Ponad 3 tys. osób ma możliwość przejścia na urlopy górnicze lub przeróbkarskie, a niespełna 1,2 tys. może skorzystać z jednorazowych odpraw. W rezultacie zatrudnienie w spółce może zmniejszyć się z ponad 20 tys. do niespełna 16 tys. osób.
Proces ma być rozłożony w czasie i dostosowany do możliwości poszczególnych zakładów. Zarząd wskazywał, że około 2,2 tys. osób miało odejść w trzecim kwartale, a kolejnych około 1,4 tys. w czwartym. Priorytetem pozostaje zachowanie ciągłości wydobycia i bezpieczeństwa pracy.
Mniejsza liczba pracowników nie ma jednak oznaczać spadku produkcji. JSW planuje zwiększyć wydobycie z 13 mln ton w 2025 r. do 14 mln ton w 2029 r., a następnie utrzymywać je w okolicach 14,1 mln ton. Udział węgla koksowego w całkowitej produkcji ma jednocześnie wzrosnąć do 94 proc.
Czytaj także: Analitycy studzą emocje wokół JSW. „Kurs urósł za szybko”
Koszt tony węgla wyraźnie w dół
Pierwsze efekty cięcia kosztów są już widoczne. W drugim kwartale 2026 r. wskaźnik gotówkowego kosztu wydobycia spadł z 631,19 zł do 587,27 zł za tonę. W całym pierwszym półroczu wyniósł 609,26 zł, podczas gdy rok wcześniej było to 777,73 zł. Do poprawy przyczyniły się przede wszystkim niższe wydatki na materiały, energię i świadczenia pracownicze. Długoterminowym celem JSW jest zejście do około 560 zł za tonę.
Osiągnięcie tego poziomu ma wymagać nie tylko redukcji zatrudnienia. Spółka planuje zmieniać organizację pracy kopalń, koncentrować wydobycie na mniejszej liczbie ścian oraz efektywniej wykorzystywać ludzi i sprzęt. Przykładowo Budryk przechodzi z modelu czterościanowego na trzyścianowy, a w Szczygłowicach liczba ścian ma zmniejszyć się z trzech do dwóch.
Przy niższym zatrudnieniu wydajność ma wzrosnąć do około 875 ton wydobywanego węgla rocznie na jednego pracownika. Byłby to poziom wyższy niż osiągany w najlepszych pod tym względem latach wcześniejszej działalności spółki.
Kurs akcji JSW od początku 2025
Najważniejszy będzie efekt całego programu
JSW chce więc jednocześnie zmniejszyć zatrudnienie, ograniczyć koszty i inwestycje oraz zwiększyć produkcję i udział węgla koksowego. Część efektów, szczególnie w kosztach wydobycia, jest już widoczna. O powodzeniu restrukturyzacji zdecyduje jednak to, czy spółka utrzyma te wyniki w kolejnych latach i zrealizuje założenia produkcyjne przy znacznie mniejszej załodze.
Trans Polonia poprawia marże mimo drogiego paliwa i obniża zadłużenie
