KGHM wypłaci dywidendę? Rekordowe ceny miedzi napędzają wzrost spółki
Globalny głód surowców wywołany transformacją energetyczną i rozwojem AI wywindował kapitalizację największych firm wydobywczych do poziomu 2,17 bln dolarów. W tym prestiżowym gronie znalazł się również KGHM notujący rekordy na warszawskim parkiecie. Co z dywidendą?
KGHM w prestiżowym zestawieniu
Najnowsza edycja rankingu MINING.COM TOP 50 potwierdza ogromną hossę w sektorze wydobywczym. Łączna wartość 50 najpotężniejszych firm górniczych świata osiągnęła zawrotny poziom 2,17 bln dolarów. Głównymi katalizatorami tego wzrostu są przyspieszająca transformacja energetyczna oraz gwałtowny rozwój technologii sztucznej inteligencji, które generują potężne zapotrzebowanie na energię i surowce.
REKLAMA
Beneficjentem tych trendów jest KGHM, który zadebiutował w zestawieniu. Choć pod względem kapitalizacji spółka zajmuje 50. miejsce, to inwestorów elektryzuje inny wskaźnik. Pod względem tempa wzrostu kapitału polski gigant zajął 11. miejsce na świecie. Oznacza to, że dynamika budowania wartości KGHM była w ostatnim czasie wyższa niż w przypadku pierwszej dziesiątki największych globalnych potentatów.
Czytaj także: Podsumowanie 2025 roku: dane to nowa ropa, a energia to krew gospodarki
Miedź: bariera 13 tys. USD za tonę została pokonana
Hossa na akcjach KGHM jest ściśle powiązana z sytuacją na rynkach towarowych. Miedź nigdy w historii nie była tak droga. 5 stycznia cena za tonę tego metalu po raz pierwszy przekroczyła poziom 13 tys. dolarów. Na tak ekstremalną wycenę złożyło się kilka kluczowych czynników: rosnący popyt, narastające problemy wydobywcze w najważniejszych kopalniach świata, niewystarczająca liczba nowych zakładów wydobywczych czy rynkowe obawy przed wprowadzeniem ceł przez administrację Donalda Trumpa.
Według analityków Citigroup, to wciąż nie jest szczyt możliwości „czerwonego metalu”. Prognozy zakładają, że w ciągu najbliższych trzech miesięcy cena surowca może dobić do poziomu 14 tys. dolarów za tonę. Z kolei S&P Global przewiduje, że w perspektywie 15 lat globalny popyt na miedź wzrośnie o połowę.
KGHM inwestuje w wydobycie
Mimo lekkiego osłabienia dynamiki sprzedaży w 2025 roku (648,7 tys. ton w ciągu 11 miesięcy), perspektywy KGHM pozostają bardzo dobre dzięki ambitnemu programowi inwestycyjnemu. Spółka koncentruje się na budowie trzech kluczowych szybów: GG-2 Odra, Retków oraz Gaworzyce.
Są to projekty obliczone na dekady, które mają zagwarantować Polsce bezpieczeństwo surowcowe i stabilność wydobycia miedzi. Jest to szczególnie istotne w kontekście nowych sektorów gospodarki. Oprócz elektromobilności i odnawialnych źródeł energii, miedź stanie się kluczowa dla robotyki. Szacuje się, że do 2040 roku sektor ten może pochłaniać 1,6 mln ton miedzi rocznie, co stanowi ok. 6 proc. obecnego globalnego zużycia.
Czytaj także: Hossa na KGHM. Globalny rynek miedzi wchodzi w fazę deficytu surowca
Dywidenda KGHM i zmiany kadrowe w KGHM
Mimo doskonałej koniunktury rynkowej KGHM mierzy się jednak również ze sporą niepewnością w kilku kluczowych dla inwestorów obszarach.
W ubiegłym roku KGHM nie wypłacił dywidendy, a tegoroczna decyzja w tym zakresie wciąż pozostaje pod znakiem zapytania.
Dodatkowym elementem niepewności są kwestie personalne. Na 20 stycznia br. zwołano Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy. Wniosek ministra o zmiany w radzie nadzorczej zwiastuje nowe rozdanie w zarządzie spółki. Według nieoficjalnych doniesień, ruchy te są wynikiem napięć w Ministerstwie Aktywów Państwowych pomiędzy ministrem Wojciechem Balczunem a środowiskiem byłego sekretarza stanu w MAP, Roberta Kropiwnickiego.
