Przejdź do treści

udostępnij:

Kategorie

Alert europejski: Krajobraz po rosyjskim gazie w Europie

Udostępnij

Od 2022 r. europejski rynek gazu przeszedł największą transformację w swojej historii. Zatrzymanie rosyjskich dostaw, gwałtowny wzrost znaczenia LNG zmieniły sposób funkcjonowania całego sektora. Najnowszy raport Grupy Zadaniowej ds. Rynku Gazu (Gas Market Task Force – GMTF), pokazuje, że unijny rynek gazu działa w sposób stabilny i konkurencyjny, jednak przed UE stoją nowe wyzwania związane z bezpieczeństwem dostaw, nadzorem regulacyjnym i globalną konkurencją o LNG.

SUBSKRYBUJ NASZ NEWSLETTER LEGISLACYJNY

Krajobraz po rosyjskim gazie. LNG przejmuje stery

Raport GMTF potwierdza, że rosyjska agresja na Ukrainę całkowicie przebudowała krajobraz na europejskim rynku gazu. Udział rosyjskiego surowca w dostawach do Unii Europejskiej spadł z 42 proc. w 2021 r. do zaledwie 12 proc. w trzecim kwartale 2025 r. W miejsce dostaw z Rosji pojawił się przede wszystkim skroplony gaz ziemny (LNG), który odpowiada już za około 40 proc. unijnego zaopatrzenia. Kluczowym dostawcą stały się Stany Zjednoczone, zapewniające ponad połowę importowanego do UE LNG.

Jednocześnie Unia znacząco rozbudowała moce regazyfikacyjne. Według Komisji Europejskiej do 2028 r. europejska infrastruktura LNG będzie mogła obsłużyć wolumen odpowiadający nawet pięciokrotności rosyjskiego gazu importowanego przed kryzysem energetycznym z ostatnich lat. Rozwój infrastruktury oraz spadek zużycia gazu – w 2024 r. o około 17 proc. względem średniej z lat 2017-2021 – zwiększyły odporność rynku na zakłócenia dostaw.

Brak problemu z koncentracją rynku

Jednym z głównych obszarów analiz GMTF było sprawdzenie, czy po kryzysie energetycznym europejski rynek gazu nie został zdominowany przez ograniczoną liczbę podmiotów. Wnioski są jednoznaczne – zarówno hurtowy rynek dostaw gazu, jak i rynek instrumentów pochodnych nie wykazują obecnie niepokojących oznak koncentracji.

Badania wykazały, że na rynku upstream trzech największych „graczy” posiada łącznie około 40-50 proc. udziałów, natomiast pozostała część rynku pozostaje silnie rozdrobniona. Jeszcze bardziej konkurencyjny jest rynek downstream, na którym działa kilka tysięcy podmiotów, a jedynie dwóch uczestników przekracza poziom 5 proc. udziału w rynku. Co więcej, handel kontraktami gazowymi opartymi na holenderskim hubie TTF również nie budzi obaw regulatorów pod względem koncentracji pozycji czy zagrożenia manipulacją cenową.

TTF pozostaje najważniejszym punktem odniesienia dla cen gazu w Europie i coraz częściej pełni rolę globalnego benchmarku. Po rekordowych poziomach przekraczających 300 euro za MWh w 2022 r., ceny gazu ustabilizowały się w latach 2024-2025 głównie w przedziale 30-40 euro za MWh.

Nowe wyzwania – cyfryzacja i nadzór nad rynkiem

Choć raport nie wskazuje wprost na systemowe nieprawidłowości, to eksperci zwrócili jednak uwagę na nowe ryzyka wynikające z cyfryzacji handlu. Mowa o algorytmicznym obrocie gazem i instrumentami pochodnymi, który stał się powszechną praktyką na europejskich rynkach. Zdaniem GMTF może on poprawiać płynność i efektywność cenową, ale jednocześnie stwarza ryzyko ograniczenia przejrzystości rynku, pojawienia się nowych form manipulacji oraz oderwania decyzji handlowych od fundamentalnych czynników podaży i popytu.

Równolegle eksperci wskazali na problemy z wdrażaniem rozporządzenia REMIT, które odpowiada za monitorowanie i przeciwdziałanie nadużyciom na hurtowych rynkach energii. Część krajowych regulatorów nadal nie dysponuje odpowiednimi zasobami kadrowymi i finansowymi, a wiele państw członkowskich nie dostosowało jeszcze swoich systemów prawnych do wymogów unijnego prawa.

Raport podkreśla również, że sukces dywersyfikacji dostaw ma swoją cenę. Europa stała się znacznie bardziej zależna od globalnego rynku LNG, a tym samym bardziej narażona na wydarzenia geopolityczne poza swoim regionem. Przykładem jest kryzys w Zatoce Perskiej w 2026 r., który doprowadził do wzrostu cen gazu w Europie o ponad 40 proc. i przypomniał o ścisłym związku między europejskim bezpieczeństwem energetycznym a sytuacją na światowych szlakach transportowych LNG.
Komisja Europejska przewiduje jednocześnie dalszy spadek znaczenia gazu w miksie energetycznym UE. Rozwój odnawialnych źródeł energii, elektryfikacja gospodarki, pompy ciepła oraz rosnąca produkcja biometanu i wodoru mają stopniowo ograniczać zapotrzebowanie na paliwa kopalne.

Co z tego wynika?

Sprawozdanie GMTF jest ważnym sygnałem dla rynku. Po kilku latach turbulencji Bruksela nie dostrzega dziś zagrożenia wynikającego z koncentracji rynku czy systemowych manipulacji cenowych. Jednocześnie dokument pokazuje, że europejski rynek gazu wszedł w nową fazę rozwoju. Ryzyko nie wynika już z dominacji jednego dostawcy, lecz z rosnącej zależności od globalnego LNG, cyfryzacji handlu i konieczności skuteczniejszego nadzoru regulacyjnego.

Dla europejskiej transformacji energetycznej oznacza to jedno - bezpieczeństwo dostaw będzie coraz bardziej zależało nie tylko od infrastruktury, ale również od jakości regulacji, danych i zdolności instytucji do monitorowania coraz bardziej złożonego rynku.


 

Udostępnij