Przejdź do treści

udostępnij:

Kategorie

Alert legislacyjny: Prezes URE zatwierdził nową taryfę gazową. Obejmie również Jamał

Udostępnij

Prezes URE zatwierdził nową taryfę na przesył gazu przez Gaz-System. Koszty przesyłu mają być niższe niż w tym roku. Poza tym taryfa ma po raz pierwszy objąć polski odcinek gazociągu jamalskiego. Z punktu widzenia politycznego to na pewno rewolucja. A z gospodarczego?

SUBSKRYBUJ NASZ NEWSLETTER LEGISLACYJNY 

Przesył gazu tańszy o 12% i niższe koszty importu gazu z Niemiec

2 czerwca Prezes URE zatwierdził Operatorowi Gazociągów Przesyłowych GAZ–SYSTEM S.A. taryfę dla usług przesyłania paliw gazowych na rok 2027.

"Wprowadzenie nowej taryfy będzie oznaczało dla podmiotów korzystających z usług przesyłania paliw gazowych spadek płatności w 2027 r. średnio o około 12 proc. w stosunku do obecnych" - napisano w komunikacie.

Zatwierdzona taryfa mająca obowiązywać od 1 stycznia 20227 r. będzie dotyczyć zarówno sieci własnej Gaz-System, w skład której wchodzi sieć przesyłowa gazu ziemnego wysokometanowego i zaazotowanego jak i sieci przesyłowej będącej własnością EuRoPol GAZ S.A.

Wg Prezesa URE nowy sposób funkcjonowania sieci przesyłowych GAZ–SYSTEM i EuRoPol GAZ w ramach połączonego systemu  zaowocuje uproszczeniem procedur zamawiania zdolności przesyłowych, składania nominacji oraz rozliczeń w przypadku transportu gazu ziemnego z wykorzystaniem obu systemów. Taki mechanizm ma także zmniejszyć koszty przesyłania tego paliwa z kierunku zachodniego.

W wyniku połączenia obszarów bilansowych krajowego systemu przesyłowego i systemu gazociągów tranzytowych (SGT) opłata za przesył funkcjonująca na styku obu systemów ma zostać wyeliminowana, co ma z kolei doprowadzić do obniżki cen gazu.

Wg Gaz-System koszt importu gazu z Niemiec do Polski przez punkt GCP GAZ-System/Ontras z tytułu opłat przesyłowych ponoszonych w Polsce spadnie o 19%, a koszt importu gazu z Niemiec do Polski przez punkt Mallnow spadnie o 58%.

Co z tego wynika?

Decyzja Prezesa URE to z pewnością rewolucja polityczna, ponieważ po raz pierwszy gazociąg jamalski został włączony do Krajowego Systemu Przesyłowego (KSP). Nie będzie to jednak kluczowy czynnik dla kształtowania się cen gazu.

Spadek kosztów przesyłu gazu oraz spadek kosztów tranzytu gazu z Niemiec do Polski to bez wątpienia dobra wiadomość dla spółek obrotu gazem.

Należy w tym miejscu przypomnieć, że Polska posiada tzw. rewers na Jamale czyli możliwości tłoczenia gazu z Niemiec do Polski przez Jamał. Taka zdolność w połączeniu z potencjalną obniżką cen gazu w Zachodniej Europie może doprowadzić do sytuacji, w której polskie spółki tradingowe będą mogły go importować niższym kosztem niż dotychczas. Sprawia to, że polski system gazowy będzie bardziej elastyczny, co może pomóc w uczynieniu z Polski hubu gazowego, którym Polska ma ambicje być.

Większa opłacalność zakupu gazu na giełdach w Europie Zachodniej może także doprowadzić do podkopania pozycji Orlenu jako krajowego monopolisty.

Decyzję Prezesa URE warto jednak widzieć w znacznie szerszym kontekście, gdyż jak wiadomo Polska jest częścią rynku gazowego, który ma charakter globalny, a nie tylko regionalny.

Biorąc pod uwagę ostatnie wydarzenia na rynku gazu takie jak blokada cieśniny Ormuz oraz to, że ogrom kosztów funkcjonowania spółek obrotu gazem to wydatki związane z zakupem gaz ciężko przewidzieć jak będzie się kształtować cena gazu w ciągu najbliższych miesięcy i jak będzie to rzutować na ceny w przyszłym roku.

W związku z powyższym sama obniżka taryfy raczej nie wpłynie znacząco na ceny gazu dla odbiorców końcowych a w szczególności dla przemysłu.

Z kolei polskie dążenia do wzmocnienia swojej pozycji geopolitycznej poprzez wywieranie wpływu na rynek gazu w Europie Środkowo-Wschodniej mogą zostać brutalnie zweryfikowane w razie powrotu krajów europejskich takich jak Niemcy do przyjaznych stosunków handlowych z Rosją po zakończeniu wojny na Ukrainie. Ponowny import taniego rosyjskiego gazu może być wtedy bardziej atrakcyjny niż zakup gazu z Polski nawet jeśli będzie to gaz głównie amerykański czyli obarczony mniejszym ryzykiem niż rosyjski. A to z kolei może rozwiać marzenia o polskim hubie gazowym.


 

Udostępnij