Kryzys na rynku kwasu siarkowego. Grupa Azoty z unikalną przewagą
Zablokowanie kluczowych szlaków handlowych na Bliskim Wschodzie wstrząsnęło globalnym przemysłem chemicznym, przekształcając kwas siarkowy w surowiec strategiczny. Dla Grupy Azoty zawirowania te stanowią unikalną okazję do umocnienia pozycji rynkowej w Europie, choć inwestorzy muszą brać pod uwagę również narastające wyzwania popytowe.
Wojna uderzyła w eksport siarki
Trwająca od lutego wojna z Iranem, mimo okresowych rozejmów, wyraźnie wpłynęła na globalny rynek chemiczny. Paraliż Cieśniny Ormuz doprowadził do odcięcia szlaku odpowiedzialnego za przepływ 40-50 tys. ton siarki dziennie. To wszystko zakłóciło niemal 47 proc. światowego eksportu morskiego tego surowca oraz odcięło rynki od państw Zatoki Perskiej, generujących 25 proc. globalnej produkcji i połowę handlu morskimi dostawami. Warto zauważyć, że rynek był napięty już wcześniej, a ceny kwasu wzrosły o niemal 500 proc. jeszcze przed wybuchem konfliktu, przy rezerwach producentów sięgających zaledwie od kilku tygodni do 2 miesięcy.
Kryzys uderzył bezpośrednio w rynek kwasu siarkowego - kluczowego komponentu wykorzystywanego w 60 proc. do produkcji nawozów fosforowych, a także niezbędnego w górnictwie do pozyskiwania miedzi (chodzi o około 20 proc. światowego przetwórstwa), niklu (30 proc.), uranu (50 proc.) oraz litu i pierwiastków ziem rzadkich. Skutki podażowe okazały się drastyczne: na kluczowym rynku chińskim notowania siarki skoczyły z poziomu około 3700 juanów (niespełna 2 tys. zł) za tonę na początku roku do rekordowych 7516,67 juanów za tonę w czerwcu, co oznacza potężny wzrost o 205,85 proc. rok do roku. Dodatkowy nacisk na rynek wywarły rygorystyczne zakazy eksportowe siarki wprowadzone przez Rosję, Kazachstan czy Turcję, co trwale ograniczyło globalną podaż surowca.
Czytaj także: Spór zbiorowy w Grupie Azoty wchodzi w nową fazę
Grupa Azoty skorzysta na kryzysie siarkowym
Kryzys paraliżujący eksport kwasu siarkowego może być dużą szansą dla Grupy Azoty. Wynika to z pełnej integracji pionowej oraz posiadania własnych zasobów surowcowych. Podczas gdy amerykańscy giganci, tacy jak Mosaic, notowali stratę netto rzędu 258 mln USD i zmuszeni byli ograniczyć produkcję o prawie 2 mln ton fosforanów (stanowiących 10 proc. całej produkcji USA), polski koncern utrzymał stabilność operacyjną. Dzięki eksploatacji złóż siarki rodzimej przez spółkę Siarkopol w ilości ponad 500 tys. ton rocznie, zakłady w Policach i Gdańsku mają zagwarantowany stały dostęp do surowca. W efekcie Polska, będąca unijnym liderem w produkcji związków fosforowych z wynikiem około 450 tys. ton tlenku fosforu V (P2O5) rocznie, zyskuje unikalną możliwość przejmowania udziałów w rynku europejskim i wypełniania luki po wyłączanych instalacjach w innych regionach świata.
Z punktu widzenia inwestycji giełdowych, szansą dla koncernu jest nie tylko stały strumień zysków generowany przez segment surowcowy, ale także odporność modelu biznesowego na wstrząsy zewnętrzne. Utrzymanie stabilnej produkcji przy jednoczesnym elastycznym bilansowaniu polityki cenowej powinno pozwolić spółce zabezpieczyć domowy rynek przed niedoborami.
Grupa Azoty w finansowym punkcie zwrotnym. Europie grożą poważne niedobory nawozów
Jednakże pełny obraz wymaga również uwzględnienia ryzyk, które część analityków sygnalizowało na przełomie czerwca i lipca. Wraz z barierą cenową u części odbiorców końcowych pojawiły się objawy spowolnienia - przykładowo stawki importowe w Ameryce Południowej spadły do 400 - 420 USD za tonę CFR z powodu oporu finansowego kupujących. Najnowsze sygnały z rynku z końca lipca, tj. zakaz eksportu kwasu siarkowego niskiej jakości z Chin, wskazują, że utrzymujące się wysokie koszty surowców wyczerpują możliwości finansowe niektórych przetwórców, ograniczając popyt. Na ostateczne wnioski jest jednak jeszcze zbyt wcześnie, tym bardziej że wojna w Iranie wciąż się tli a kryzys się nie zakończył.
Co z tego wynika?
Podsumowując przebieg kryzysu od lutowego szoku podażowego po lipcowe dostosowania cenowe, Grupa Azoty dysponuje unikalnym fundamentem w postaci własnego surowca, który stanowi rzadką przewagę na rynku europejskim. Integracja surowcowa chroni spółkę przed przestojami produkcyjnymi i otwiera drogę do ekspansji w regionie. Dla inwestorów kluczowym czynnikiem oceny walorów spółki w kolejnych kwartałach będzie zdolność zarządu do pełnego wykorzystania tej przewagi operacyjnej przy jednoczesnym mitygowaniu ryzyk wynikających nie tylko ze słabnącego popytu międzynarodowego, ale także wewnętrznych problemów (zadłużenie, spór ze związkami zawodowymi).
