Przejdź do treści

udostępnij:

Kategorie

Grupa Azoty ma szansę na odbudowę wyników. Analitycy wydali rekomendację

Udostępnij

Grupa Azoty może w najbliższych latach wyraźnie poprawić wyniki, ale skala odbudowy będzie zależała nie tylko od koniunktury na rynku nawozów. Spółka wciąż mierzy się z wysokimi kosztami energii i emisji, zadłużeniem oraz napięciami społecznymi. Jednocześnie korzystniejsze regulacje i ograniczenia globalnej podaży mogą stworzyć jej przestrzeń do poprawy rentowności.


Grupa Azoty z lepszymi prognozami, analitycy podnoszą cenę docelową

Analitycy DM BOŚ podnieśli 12-miesięczną cenę docelową akcji Grupy Azoty z 21 do 24 zł, utrzymując rekomendację „kupuj”. W dniu sporządzenia raportu kurs akcji wynosił 19,66 zł. Według nowych prognoz EBITDA grupy może osiągnąć około 1,1 mld zł w 2026 roku, a rok później wzrosnąć do 1,6 mld zł. Poprawę mają wspierać wyższa produkcja oraz korzystniejsze warunki w sektorach nawozów, chemikaliów i tworzyw sztucznych.

Jednym z ważniejszych elementów pozostaje jednak restrukturyzacja finansowa. Analitycy zakładają, że jej tempo może wzrosnąć po sprzedaży projektu PDH, co mogłoby ułatwić dalsze rozmowy z bankami. W planach pozostaje również emisja 33,7 mln akcji skierowana do Skarbu Państwa.

Globalne napięcia mogą wspierać Grupę Azoty

Perspektywy Grupy Azoty poprawiają także czynniki podażowe. DM BOŚ wskazuje na skutki konfliktu w Iranie, problemy rosyjskich zakładów produkujących nawozy i chemikalia oraz rosnące ryzyko ograniczenia podaży zbóż. Mniejsza dostępność produktów na światowym rynku może wspierać ceny i marże europejskich producentów.

Znaczenie ma również rynek rolny. Ograniczenie rosyjskiego eksportu zbóż może sprzyjać ich wyższym cenom, a to zwiększać możliwości finansowe gospodarstw i popyt na nawożenie. Połączenie wysokich cen zbóż z ograniczeniami podaży nawozów byłoby dla segmentu agro szczególnie korzystne.

Energia i ETS pozostają największym obciążeniem

Lepsza koniunktura nie usuwa jednego z podstawowych problemów europejskiego przemysłu chemicznego – wysokich kosztów energii, gazu i emisji CO2. Grupa Azoty próbuje ograniczać zużycie energii poprzez centralizację zarządzania, odzysk ciepła i elektryfikację procesów, a także analizuje możliwość wykorzystania własnych terenów pod instalacje fotowoltaiczne.

Istotnym źródłem niepewności pozostaje ostateczny kształt EU ETS. Zastrzeżenia spółki dotyczą przede wszystkim dalszego ograniczania puli bezpłatnych uprawnień dla branż objętych CBAM. Wątpliwości budzi również powiązanie ich przydziału z obowiązkiem przygotowania i realizowania planów dekarbonizacyjnych. Zdaniem Grupy Azoty takie rozwiązanie może nie uwzględniać różnic między poszczególnymi gałęziami przemysłu, zwłaszcza tam, gdzie technologie pozwalające znacząco ograniczyć emisje nadal są trudno dostępne albo ekonomicznie nieuzasadnione.

Koncern krytycznie ocenia także planowany mechanizm ETS Investment Booster. Problemem ma być zarówno sposób rozdzielania wsparcia według kolejności zgłoszeń, jak i jego skala. Na lata 2028–2030 przewidziano 400 mln uprawnień, co w ocenie spółki może nie odpowiadać potrzebom całego europejskiego przemysłu. Znaczenie kosztów emisji dobrze pokazują dane samej Grupy Azoty: w 2025 roku przyznano jej blisko 3,4 mln uprawnień do emisji CO2, czyli o 17 proc. mniej niż rok wcześniej.

Czytaj także: Grupa Azoty w finansowym punkcie zwrotnym. Europie grożą poważne niedobory nawozów

Napięcia również wewnątrz grupy

Warto również podkreślić, że proces odbudowy potencjału Grupy Azoty odbywa się równolegle ze sporem pracowniczym. Szczególnie napięta atmosfera panuje w Puławach i Policach, gdzie formalne procedury sporów zbiorowych weszły na oficjalną drogę wymiany pism procesowych. Przedstawiciele załóg konsekwentnie podtrzymują swoje żądania płacowe i organizacyjne, wskazując, że dotychczasowe wdrożenia systemowe nie przełożyły się na odczuwalny wzrost wynagrodzeń dla większości pracowników. W ocenie strony społecznej podejmowane z zarządem rozmowy miały charakter iluzoryczny, a władze podejmowały szereg arbitralnych decyzji – od przeprowadzania referendów dotyczących systemów pracy bez wcześniejszych uzgodnień, po cięcia w funduszach nagród czy ograniczanie autonomii lokalnych fabryk na rzecz centrali. 

Pracownicy podkreślają, że zgłoszone postulaty są reakcją na wieloletni spadek realnej wartości pensji i brak rzeczywistego partnerstwa. Do kwestii finansowych dochodzą również obawy o stan techniczny instalacji przemysłowych oraz warunki bezpieczeństwa, co skłoniło strony społeczne do wystąpienia o niezależne audyty. Związkowcy zaznaczają, że dialog nie może opierać się na samych spotkaniach informacyjnych, lecz musi uwzględniać realny głos załóg. 

Czytaj także: Spór zbiorowy w Grupie Azoty wchodzi w nową fazę

Lepsze perspektywy i aktualizacja rekomendacji. Co z tego wynika?

Grupa Azoty dostała szansę na poprawę wyników dzięki korzystniejszemu otoczeniu rynkowemu i regulacyjnemu. Trwała zmiana będzie jednak zależała od skutecznej restrukturyzacji, ograniczenia kosztów energii, modernizacji zakładów i rozwiązania napięć społecznych. Dopiero połączenie tych elementów pokaże, czy obecna poprawa stanie się początkiem długoterminowej odbudowy.

 

Udostępnij