"Zakup mieszkania jest bardziej stresujący niż ślub, chcemy to zmienić" - rozmowa z Jarosławem Święcickim prezesem Morizon | StrefaInwestorow.pl
Obrazek użytkownika Paweł Biedrzycki
25 kwi 2017, 07:02

"Zakup mieszkania jest bardziej stresujący niż ślub, chcemy to zmienić" - rozmowa z Jarosławem Święcickim prezesem Morizon

Z Prezesem Morizon Jarosławem Święcickim spotkaliśmy się w warszawskim biurze firmy. Spółka jest w tym momencie wiodącym portalem nieruchomościowym w Polsce oraz producentem i dostawcą rozwiązań technologicznych umożliwiających i ułatwiających pozyskanie finansowania nieruchomości. Prezes spółki zapowiada, że chce przyspieszyć rozwój firmy. Celem jest umożliwienie przeprowadzenia znacznej części procesu kupowania nieruchomości online.

Dzięki koncepcji One Stop Shop spółka zamierza znacząco zwiększyć skalę działalności. Kluczem do sukcesu ma być kompleksowa oferta usług oraz wykorzystanie technologii, jak Big Data, Wirtualna Rzeczywistość i oferowanie kredytów hipotecznych przez internet.

Paweł Biedrzycki: Morizon jest notowany na NewConnect od 2011 roku, co do tej pory udało wam się zrobić?

Jarosław Święcicki, prezes zarządu Morizon: Historię spółki można podzielić na dwa okresy. Dołączyłem do Morizona w 2014 roku w wyniku przejęcia i tutaj rozpoczął się nowy rozdział w historii firmy. W pierwszym okresie Morizon budował skalę swojej działalności, czyli głównie liczbę użytkowników i oferujących nieruchomości. Na to zostały poświęcone środki z oferty na New Connect. W pewnym momencie potencjał wzrostu organicznego się wyczerpał i rozwój spółki przyspieszył za sprawą przejęć, dzięki czemu udało się osiągnąć efekt kuli śniegowej.

Jaka jest wasza obecna pozycja rynkowa względem konkurentów?

W tej chwili jesteśmy na pozycji 2-3, w zależności od współczynników miar, jakie przyjmiemy. Z tym, że dzisiaj Morizon już jest czymś więcej niż portalem z ofertami nieruchomości. To właśnie nad tym pracowaliśmy od 2014 roku, kiedy dołączyłem do spółki.

Kto jest faktycznie waszym klientem teraz, poszukujący mieszkanie czy sprzedający?

W tej chwili płacą nam głównie podmioty, które publikują w naszym serwisie ogłoszenia sprzedaży i wynajmu swoich nieruchomości - agencje nieruchomości, deweloperzy oraz klienci indywidualni.

Morizon to z jednej strony wiodący portal nieruchomościowy w Polsce, a z drugiej producent i dostawca rozwiązań technologicznych
Morizon to z jednej strony wiodący portal nieruchomościowy w Polsce, a z drugiej producent i dostawca rozwiązań technologicznych umożliwiających i ułatwiających pozyskanie finansowania nieruchomości

Kto dla was jest lepszym klientem, sprzedający nowe mieszkania czy używane?

W tej chwili kluczowe są dla nas agencje nieruchomości i klienci indywidualni. Nie odpuszczamy jednak deweloperów, bo w długim terminie to są bardzo perspektywiczni klienci. Wciąż w Polsce jest dużo do zrobienia jeśli chodzi o budownictwo mieszkaniowe i te lata zapóźnienia infrastrukturalnego będziemy szybciej albo wolniej, ale cały czas nadrabiać.

Czy koniunktura w branży budowlanej i mieszkaniowej przekłada się na wasze wyniki?

Jedynie w ograniczonym zakresie. Dla nas optymalną sytuacją jest zrównoważony popyt i podaż. Wbrew pozorom np. szaleńczy bum na rynku nie jest dla nas dobry. Bo jeżeli mieszkania się sprzedają już na etapie dziury w ziemi, to nasi klienci niespecjalnie widzą sens intensywnego promowania ogłoszeń. Generalnie wtórny rynek mieszkaniowy jest dużo mniej podatny na cykliczność natomiast deweloperzy bardzo szybko reagują i dostosowują się do zmieniającej się koniunktury.

Ostatnio jako spółka kupiliście firmę FinPack, po co?

FinPack to lider rynku rozwiązań technologicznych dla pośredników kredytowych. Dostarczamy kompletne narzędzia umożliwiające i ułatwiające wybór i uzyskanie kredytu. Rozwijamy własną sieć doradców kredytowych, już teraz to ponad 100 doświadczonych osób. To jest kluczowy element naszej strategii w ramach drugiego etapu istnienia Morizona. Związane jest to z koncepcją One Stop Shop.

Czym jest ta koncepcja?

Zawarcie transakcji kupna mieszkania jest jednym z krytycznych momentów w życiu człowieka. Niektóre badania mówią, że jest to bardziej stresujący moment niż ślub. Cały proces zakupu mieszkania wiąże się z wieloma czynnościami, jakie trzeba zrobić. Najpierw trzeba znaleźć nieruchomość, potem kredyt, zorganizować przeprowadzkę, czasem też remont, podpisać umowy z nowymi usługodawcami w nowej lokalizacji - mam tu na myśli prąd, gaz, internet i inne media. One stop shop ma za zadanie to uprościć i sprawić, że większość tych elementów będzie można zrealizować bezpośrednio u nas, na stronie Morizon.

Chcecie, aby mieszkanie można było kupić przez internet?

Chcemy, aby w jednym miejscu człowiek mógł znaleźć nie tylko swoje wymarzone mieszkanie, ale też finansowanie, załatwił przeprowadzkę itd. Docelowo rzeczywiście uważamy, że ogromną część procesu kupowania nieruchomości da się przenieść do sieci – już to się dzieje w przypadku nieruchomości oferowanych przez deweloperów. Cały ten proces z pewnością da się jeszcze radykalnie usprawnić i przyspieszyć. W tym momencie ludzie muszą poświęcić dużo czasu na poszukiwanie, dowiadywanie się, umawianie wizyt i jeżdżenie po nieruchomościach. Bywa tak, że jak im się już jakaś nieruchomość spodoba, to nie dostają na nią finansowania, bo brakuje im zdolności kredytowej. Cały proces musi zostać znowu powtórzony. Chcemy to ułatwić i przyspieszyć. Tradycyjny proces zakupu nieruchomości trwa ok. 6 miesięcy. Z nami potrwa on 1‑2 miesiące.

Zobacz także: "Jeżeli banki zaczną finansować obcokrajowców, to Ukraińcy będą kupować mieszkania w Polsce" - rozmowa z Dariuszem Pawlukowiczem

Rozumiem, że ułatwiając życie poszukującym chcecie też na nich zarabiać?

Nieruchomość to jest pierwsza potrzeba, wokół której możemy oferować inne usługi. Jedną z takich potrzeb jaka się pojawia podczas zakupu nieruchomości jest pozyskanie finansowania i to właśnie zaczęliśmy oferować dzięki przejęciu FinPacka.

To jest największy kamień milowy na drodze budowania One Stop Shop. Bo finansowanie transakcji to największy i najbardziej lukratywny rynek powiązany z nieruchomościami. FinPack to firma, która oferuje profesjonalną porównywarkę ofert banków, przeprowadzenie scoringu kredytowego, automatyzuje proces wypełniania i składania wniosków. Co najważniejsze, wszystkie te funkcje dostępne będą nie tylko dla pośredników, ale również online dla użytkowników indywidualnych, poszukujących finansowania. Dodatkowo FinPack posiada własną sieć doradców kredytowych w największych miastach. Jesteśmy teraz w fazie implementowania tego w Morizonie i to będzie kolejny skok w naszej działalności.

Ale z tego co widzę nie zapominacie też o usprawnianiu etapu poszukiwania mieszkania. Na waszych stronach pojawia się wizualizacja mieszkań w 3D. Czy VR to przyszłość branży?

Przez ostatnie lata ciężar poszukiwania nieruchomości przenosi się do internetu. Dzięki nowym technologiom możliwość zapoznania się z mieszkaniem przez internet jest tak dogłębna, że w zasadzie konieczność pojawienia się na miejscu jest tylko w momencie, gdy chcemy potwierdzić, że rzeczywiście chcemy kupić tą nieruchomość.

Jako pierwsi wprowadziliśmy na rynek polski najnowszej generacji systemy wizualizacji 3D nieruchomości i mocno tę technologię promujemy. Robimy to dlatego, że jeszcze większa część procesu poszukiwania mieszkania będzie mogła być zrealizowana online, co oszczędzi czas zarówno kupującym, jak i sprzedającym, dzięki czemu ułatwi naszym klientom życie i usprawni cały proces.

Wykorzystujecie również big data w swoim biznesie?

System rekomendacji nieruchomości dla użytkownika to kolejny element, nad którym obecnie mocno pracujemy. Uważamy, że wkrótce użytkownicy coraz mniej chętnie będą poszukiwać mieszkań i zaczną oczekiwać tego, żeby automatycznie im podsyłać oferty, które mogą ich zainteresować. My już analizujemy zachowanie naszych użytkowników i na tej podstawie będziemy budować system rekomendacji.

Czy ktoś na świecie już robi to, co macie w planach zrobić docelowo?

Obserwujemy różne portale nieruchomości zagranicą. Nie ma takiego jednego serwisu, który byśmy dokładnie kropka w kropkę kopiowali. Najbliżej nam jednak pod względem modelu biznesowego do portalu Zoopla w Wielkiej Brytanii. Oni przeszli podobną drogę do nas. Serwis pod jednym dachem łączy usługi potrzebne człowiekowi przy zakupie nieruchomości. Firma jest notowana na giełdzie w Londynie i jest warta 1,6 mld Funtów.

Jak na wasze plany reaguje konkurencja?

Szanujemy naszych konkurentów, ale naszą przewagą jest to, że jesteśmy niezależnym podmiotem. Dzięki temu wszystkie decyzje są podejmowane szybko i w wąskim gronie. Nasi konkurenci to głównie spółki zależne wielkich podmiotów, których strategia jest elementem większej całości.

Dla nas to co robimy to cały nasz biznes. Jeżeli jednak określona działalność stanowi dla firmy tylko mały wycinek całości, przypuszczalnie ogranicza to możliwości reakcji takiej firmy. W tym momencie szacujemy, że jesteśmy co najmniej 1-2 lata przed naszą konkurencją.

Czy w tym wszystkim nie pojawia się jakieś miejsce, w którym będziecie robić konkurencję swoim klientom?

Zawsze taka sytuacja może się pojawić. W pewnym sensie taki konflikt interesu pojawia się w naszej działalności od początku. Dzisiaj pomagamy agencjom szukać klientów, ale część z tych agencji wspomina, że kiedyś klienci przychodzili bezpośrednio do nich. Uważamy jednak, że nasze rozwiązania i technologie wspierają rozwój całego rynku nieruchomości i finansów. Krytyczne jest to, czy to co robimy oferuje wartość dla klienta końcowego, czyli kupującego czy sprzedającego nieruchomość. Dopóki swoją pracą będziemy im dostarczać wartość, to będziemy to dalej robić.

Dochodzimy do ciekawego momentu, że klientem końcowym jest ten kto kupuje mieszkanie, a nie ten kto płaci wystawiając ofertę.

W zasadzie tak. Z tą uwagą, że my nie zapominamy o tym kto nam płaci, ale w sytuacjach gdy pojawia się jakieś tarcie, które rozwiązanie wybrać czy te, które sprzyja osobom poszukującym nieruchomości, czy podmiotom oferującym, to jednak priorytet mają dla nas nabywcy.

Morizon złożył prospekt do KNF i chce przejść na rynek główny GPW. Spółka ma ok. 86 mln zł kapitalizacji. Planujecie emisję akcji?

Cel jest taki, żeby IPO na rynku głównym GPW przeprowadzić jak najszybciej. Celujemy w pierwsze półrocze 2017, ale harmonogram zależy również od postępowania w KNF. Chcemy przyspieszyć rozwój firmy i na to potrzebny jest nam kapitał. Szczegółowe cele emisji zostaną zakomunikowane po zatwierdzeniu prospektu emisyjnego.

Dziękuję za rozmowę.

Kurs akcji Morizon lata 2011 - 2017
Kurs akcji Morizon, lata 2011 - 2017.

#MZN

Sprawdź więcej artykułów i analiz

Więcej praktycznej wiedzy o inwestowaniu na giełdzie, takiej jak analizy, artykuły, czy portfele edukacyjne, znajdziesz w części premium serwisu StrefaInwestorow.pl. Kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej.