Boty opanowują rynek giełdowy – zarówno sam handel, jak i media | StrefaInwestorow.pl
Obrazek użytkownika Piotr Rosik
04 sty 2018, 09:05

Boty opanowują rynek giełdowy – zarówno sam handel, jak i media

Rynek giełdowy jest coraz bardziej zdominowany prze boty. I to nie tylko te handlujące akcjami, ale także te piszące w mediach społecznościowych. Inwestorzy powinni coraz bardziej uważać na to, co czytają. Wiarygodne wiadomości czy porady inwestycyjne zaczynają być na wagę złota. Dochodzi już do tego, że boty... naganiają do zakupu akcji!

Automaty opanowują handel na giełdach. W USA to już jest rzeczywistość, o której w połowie 2017 roku pisał portal Bloomberg w tekście „The U.S. Stock Market Belongs to Bots”. Wtedy za około 60 proc. handlu odpowiadały automaty, podczas gdy 10 lat wcześniej miały około 30 proc. udziału – wynika z danych JP Morgan Chase.

We wrześniu ubiegłego roku notowania na rynku walutowym tak szybko reagowały na słowa najważniejszych bankierów centralnych, przemawiających na sympozjum w Jackson Hole, że było to niemożliwe, by za zleceniami stali żywi ludzie.

Selekcja źródeł informacji jest coraz ważniejsza

Automaty wkradają się także do mediów, nawet tych finansowych. Przykład? Od 2014 roku agencja informacyjna Associated Press używa botów zaprojektowanych przez firmę Automated Insights do opisywania wyników kwartalnych spółek giełdowych. Wcześniej AP dawało radę informować o 300 raportach w skali 3 miesięcy, po „zatrudnieniu” botów ta liczba skoczyła do 3000.

Jak się przekonaliśmy w tym tygodniu, firmy inwestycyjne i media działające w Polsce również używają botów do tworzenia informacji. I to nie skończyło się dobrze: boty opisały sesję na GPW z 2 stycznia, która się nie odbyła...

Zobacz także: Wczoraj boty opisały sesję giełdową, która się nie odbyła, czyli o tym dokąd zmierzają media

Czego to dowodzi? Tego, że inwestorzy muszą wzmagać czujność i selekcjonować źródła informacji, na których polegają.

Boty naganiają do zakupu akcji

Inwestorzy powinni z najwyższą ostrożnością podchodzić także do mediów społecznościowych. Wielu z naszych szacownych Czytelników zapewne wie, że rola botów w wymianie informacji i komentarzy na portalach takich jak Facebook i Twitter jest spora. Jednak zapewne niewielu zdaje sobie sprawę, że boty mogą być używane do manipulowania decyzjami inwestycyjnymi użytkowników portali, takich jak Twitter czy Facebook!

Już przed 2016 rokiem firma MarketPsych – która pomaga inwestorom poprawiać swoją psychikę, by podejmowali lepsze decyzje inwestycyjne – okryła, że boty bardzo chętnie nawiązują wirtualną znajomość z inwestorami aktywnymi w mediach społecznościowych. Boty budowały zaufanie do siebie, a w odpowiednich momentach podpowiadały: „dobra decyzja!”, „świetna inwestycja”, „zgadzam się z Twoim poglądem!”. Po roku budowania relacji, boty tego samego dnia zarekomendowały inwestorom zakup akcji jednej ze spółek z amerykańskiej giełdy! Był to przykład klasycznej manipulacji typu „pump and dump”, czyli „zachęć do kupna, a sam sprzedaj”. Mechanizm oszustwa opisał Richard L. Peterson, szef firmy MarketPsych, na łamach książki “Trading on Sentiment: The Power of Minds Over Markets”.

Boty wpływają na rynki nie tylko bezpośrednio, ale także pośrednio, poprzez wybory polityczne. Zapewne wielu z was słyszało, że boty brały czynny udział w dyskusjach podczas prezydenckiej kampanii wyborczej w USA w 2016 roku. Jednak zapewne niewielu z wie, że badania niektórych naukowców dowodzą, iż komentarze botów stanowiły aż 1/5 wszystkich wypowiedzi w mediach społecznościowych dotyczących pojedynku Trump – Clinton!

Czy jakość informacji przekazywanych przez media znacząco się pogorszy, wraz z postępującą robotyzacją? Czy ludzie będą w stanie poradzić sobie z manipulacjami dokonywanymi przez boty? Zdania ekspertów są podzielone. Latem 2017 roku instytucje Pew Research Center oraz Elon University’s Imagining The Internet Center przeprowadziły ankietę wśród blisko 1,2 tys. naukowców z różnych dziedzin, w której padło pytanie: „Czy w trakcie najbliższych 10 lat środowisko informacyjne ulegnie poprawie dzięki zastosowaniu rozwiązań, które przyczynią się do ograniczenia roli dezinformacji? 51% ankietowanych odpowiedziało NIE, a 49% - TAK.

Pamiętajmy, nigdy nie wiadomo, kto jest w sieci po drugiej stronie klawiatury...

ilustracja 1

Sprawdź więcej artykułów i analiz

Więcej praktycznej wiedzy o inwestowaniu na giełdzie, takiej jak analizy, artykuły, czy portfele edukacyjne, znajdziesz w części premium serwisu StrefaInwestorow.pl. Kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej.