Echo Investment pozostanie zyskowną spółką płacącą dywidendy - Noah Steinberg, CEO WING
Obrazek użytkownika Paweł Biedrzycki
20 lut 2020, 07:47

„Echo Investment pozostanie zyskowną, odpowiedzialną i osiągającą sukcesy spółką na rynku nieruchomości” - Noah Steinberg, CEO WING

O Echo Investment, polityce dywidendowej spółki, obligacjach, rynku nieruchomości w Polsce i na Węgrzech rozmawiamy z nowym właścicielem większościowego pakietu akcji czołowego polskiego dewelopera.

21 lutego rozpoczynają się zapisy w wezwaniu na akcje Echo Investment ogłoszonym przez węgierską spółkę WING, która chce kupić 10,04% akcji spółki (41,44 mln akcji) po 4,65 zł za walor, zapewniających osiągnięcie progu 66% ogólnej liczby głosów na walnym zgromadzeniu spółki. Wezwanie wynika z obowiązków, jakie mają Węgrzy po przejęciu jak dotąd 56% pakietu akcji polskiej spółki. O planach względem Echo Investment, o tym dlaczego zdecydowali się wejść na rynek polski i przejąć jedną z największych na naszym rynku spółek z tego sektora rozmawiamy z CEO WING, Noah Steinbergiem.

Paweł Biedrzycki: Zdecydowaliście się zakupić większościowy pakiet akcji w Echo Investment. Z jakiego powodu WING zainteresowało się polskim rynkiem?

Noah Steinberg, CEO WING: Jesteśmy liderem rynku nieruchomości na Węgrzech, obecnym na nim zarówno jako deweloper, jak również jako inwestor. Już jakiś czas temu podjęliśmy decyzję strategiczną, że chcemy wyjść z działalnością poza nasz kraj. Dokładnie przeanalizowaliśmy, w którym kierunku powinniśmy zmierzać. Przyglądaliśmy się krajom zarówno z Europy Wschodniej, Zachodniej jak i Centralnej. Doszliśmy do wniosku, że Polska jest dla nas najlepszym kierunkiem.

A dlaczego akurat Echo Investment?

Gdy zdecydowaliśmy się już na Polskę, to zaczęliśmy poszukiwać najlepszej opcji. Nie chcieliśmy kupować pojedynczych aktywów. Poszukiwaliśmy kompleksowo działającej spółki, która zapewni nam od razu mocną obecność. Echo Investment okazało się idealnym kandydatem. Spółka realizuje projekty w siedmiu miastach w Polsce i jest liderem rynku biurowego. Dodatkowo ma czołową pozycję na rynku mieszkaniowym i jest notowana na giełdzie. To wszystko sprawiało, że to był dla nas idealny kandydat, którego udało nam się przejąć.

Czy to jest wasza największa inwestycja w historii?

Tak, to jest nasza największa transakcja w historii. Oczywiście mamy doświadczenie w transakcjach międzynarodowych. Realizowaliśmy różnego rodzaju inwestycje poza granicami Węgier i przejmowaliśmy spółki na naszym rodzimym rynku. Z naszej analizy wynika, że Polska i Węgry są do siebie kulturowo podobne, i mają również podobne kultury biznesowe. Cały proces przebiega bardzo sprawnie. Jesteśmy bardzo zadowoleni z tego ruchu.

Zastanawiam się, czy to jest dobry moment na tak dużą inwestycję? Polski rynek nieruchomości przeżywa boom, nie boicie się, że jest już trochę za drogo?

To jest bardzo dobry moment na taką inwestycję! [Śmiech] Będąc precyzyjnym to prawda, że polski rynek jest obecnie bardzo mocny i sprzyja tego rodzaju działalności. Zakładamy jednak, że kupując kompleksowe przedsiębiorstwo obecne w praktycznie wszystkich segmentach, jesteśmy przygotowani na każdą ewentualność. Kupiliśmy Echo Investment opierając się na realizowanych przez spółkę projektach, posiadanym zespole i wielkości rynku. Nawet w obliczu trudnych sytuacji rynkowych, jeżeli firma jest sprawna i zatrudnia mądrych ludzi, to jest w stanie funkcjonować i generować zyski. Branża nieruchomości cechuje się tym, że występują w niej cykle, a my jako inwestor strategiczny myślimy długoterminowo.

Zobacz także: Polacy kupują mieszkania na potęgę. Co o inwestowaniu w nieruchomości mówi Warren Buffett

Jakie są największe różnice między polskim i węgierskim rynkiem nieruchomości?

Myślę, że największą różnicą jest to, że na Węgrzech rynek nieruchomości jest skupiony wokół stolicy. Budapeszt jest centrum politycznym, gospodarczym, kulturowym i tak jest pod każdym względem. W Polsce i w samym Echo Investment bardzo nam się podoba, że inwestycje są realizowane nie tylko w Warszawie, ale również w Łodzi, Wrocławiu, Krakowie, Katowicach, Poznaniu. Każde miasto ma nieco inną charakterystykę, inne szanse i możliwości. Drugą kwestią jest to, że polski rynek nieruchomości jest mniej więcej cztery razy większy od węgierskiego, co oczywiście przekłada się na wolumeny i wielkość transakcji.

Z tego co mi się udało zorientować po waszej stronie internetowej i dostępnych dokumentach Echo Investment jest dość podobną spółką do WING. Tak mi się tylko wydaje?

Myślę, że masz całkowitą rację. My doszliśmy dokładnie do takich samych wniosków analizując Echo Investment i dlatego uważamy, że idealnie do nas pasuje. Dodatkowo widzimy, że kultura korporacyjna i mechanizm podejmowania decyzji jest również podobny. W podobny sposób podchodzimy do rynku i realizowanych projektów, co nam oczywiście bardzo odpowiada.

Który segment działalności Echo Investment jest dla was najbardziej obiecujący?

Biura i segment mieszkaniowy. W przypadku tego pierwszego Echo Investment jest już numerem jeden. W przypadku drugiego jeszcze nie, ale widzimy, że odpowiedzialny za niego zespół jest bardzo ambitny, mocno się stara i bardzo im zależy.

W tej chwili Echo Investment jest wiceliderem rynku nieruchomości mieszkaniowych w Polsce. Chcecie rosnąć z rynkiem czy zamierzacie zdobyć pozycję lidera?

Gdy jesteś numerem dwa, to starasz się bardziej. [Śmiech] Tak naprawdę zależy nam na tym, aby być możliwie najbardziej profesjonalną firmą na rynku. Dlatego nastawiamy się na ciężką pracę i chcemy pokazać, że nam zależy. Jeżeli w efekcie będziemy numerem jeden w rankingach, to będzie nam miło, ale to nie jest dla nas najważniejsze.

Co jako WING wniesiecie nowego do Echo Investment?

Na pewno będziemy poszukiwać synergii na szczeblu regionalnym. Myślę, że możemy sporo wnieść na różnych płaszczyznach, jak np. sposób finansowania, polityka inwestycyjna.

Echo Investment może się pochwalić dość długą i hojną polityką dywidendową. Czy jako główny akcjonariusz zamierzacie coś w tym obszarze zmieniać?

Naszą intencją jest utrzymanie polityki dywidendowej. Nie widzę powodu, aby miała się zmienić. Jest oparta na realizowanych przez Echo Investment projektach inwestycyjnych i potrzebach inwestycyjnych.

Obligacje WING są notowane na węgierskiej giełdzie. Zastanawiam się czy polski rynek obligacji korporacyjnych jest dla was ciekawy?

To prawda, że WING jak i Echo Investment ma obligacje notowane na giełdzie. Jeżeli mnie pytasz, czy zamierzamy przenieść obligacje WING na GPW, to nie mamy na razie takich planów. Być może jak to dokładnie przeanalizujemy i okaże się, że to może być opłacalne, to rozważymy taki ruch. Warto podkreślić, że Echo Investment i WING pozostaną oddzielnymi operacyjnie spółkami działającymi na swoich rynkach. WING bardzo dobrze funkcjonuje na rynku węgierskim, a Echo Investment na polskim i nie chcemy tego zmieniać.

Kurs akcji Echo Investment i cena w wezwaniu

Echo Investment wezwanie

Czy zakładacie taki scenariusz, że Echo stanie się waszym hubem do przejmowania innych spółek w regionie?

W regionie raczej nie, ale w Polsce na pewno tak. Jeżeli zdecydujemy się coś jeszcze przejąć w Polsce, to na pewno Echo Investment będzie spółką realizującą transakcję w naszym imieniu.

Zobacz także: Wing IHC wzywa do sprzedaży 41,44 mln akcji Echo Investment po 4,65 zł

21 lutego rozpoczynają się zapisy w wezwaniu na akcje Echo Investment, w którym chcecie kupić 10% akcji i osiągnąć próg 66% udziału w kapitale. To jest wasz próg docelowy czy mierzycie wyżej?

Warto podkreślić to, że wezwanie wynika z obowiązków jakie mamy po przejęciu jak dotąd pakietu 56% akcji spółki. Zaproponowaliśmy minimalną cenę wymaganą w wezwaniu. Jesteśmy zadowoleni z obecnie posiadanego pakietu akcji i będziemy usatysfakcjonowani, jeżeli dokupimy więcej akcji.

Ale obecna cena akcji na giełdzie jest zdecydowanie wyższa od tej jaką oferujecie w wezwaniu?

Zgadza się. Każdy może sobie sprawdzić cenę akcji na giełdzie i zaproponowaną przez nas cenę, i podjąć decyzję.

Czego powinni się spodziewać polscy inwestorzy od Echo Investment, kiedy cała transakcja zostanie zakończona?

Myślę, że powinni oczekiwać, że Echo Investment pozostanie zyskowną, odpowiedzialną i osiągającą sukcesy spółką na rynku nieruchomości, która będzie wypłacać dywidendy. Spółką, która będzie realizować zarówno inwestycje biurowe, jaki i mieszkaniowe. Myślę też, że mogą liczyć na to, że Echo Investment będzie dalej realizować ambitne projekty, jak np. Browary Warszawskie, gdzie mamy zarówno świetną przestrzeń biurową, mieszkaniową i handlową. Będzie tworzyć ważne miejsca na mapie miasta. Myślę, że pod tym względem Echo Investment pozostanie jedną z nielicznych spółek w Polsce, która potrafi i będzie realizować tak kompleksowe projekty. Zatem będzie to kontynuacja znanej rynkowi strategii, która została już szeroko opisana w publicznie dostępnych prezentacjach i analizach.

Dziękuję za rozmowę.

Sprawdź więcej artykułów i analiz

Więcej praktycznej wiedzy o inwestowaniu na giełdzie, takiej jak analizy, artykuły, czy portfele edukacyjne, znajdziesz w części premium serwisu StrefaInwestorow.pl. Kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej.