Przejdź do treści

udostępnij:

Synektik i Syn2bio

Podział Synektik zwiększy potencjał dywidendowy spółki macierzystej i otworzy Syn2bio drogę do finansowania grantami, mówi CEO Cezary Kozanecki

Udostępnij

Podział Synektika i wydzielenie Syn2bio to jeden z najważniejszych procesów strukturalnych na warszawskiej giełdzie w 2026 r., który ma przełożyć się zarówno na lepszą ekspozycję na projekt kardioznacznika, jak i na poprawę profilu zyskowności oraz potencjału dywidendowego głównej spółki.

Zatwierdzony przez KNF prospekt Syn2bio otworzył drogę do formalnej finalizacji podziału Synektika, po jego zakończeniu na GPW będą notowane dwie odrębne spółki Synektik oraz Syn2bio. Walne zgromadzenia obu podmiotów w sprawie podziału zaplanowano na 19 marca, a przy sprawnym przebiegu rejestracji około 16 kwietnia na warszawskiej giełdzie pojawi się już Syn2bio. 

REKLAMA 

 

Przy założeniu sprawnego przebiegu tych etapów, około 16 kwietnia na GPW w Warszawie notowane będą już dwie odrębne spółki - zapowiada Cezary Kozanecki, założyciel i prezes Synektika oraz prezes Syn2bio.

Spółka zakłada, że dzień referencyjny dla podziału zostanie wyznaczony na 7 kwietnia, a ostatnią sesją z prawem do akcji Syn2bio będzie 1 kwietnia. Kurs odniesienia akcji Synektika na sesję 2 kwietnia zostanie obniżony o wartość działalności wydzielanej do Syn2bio czyli o około 7,73%, zgodnie z wyceną sporządzoną na potrzeby planu podziału na 30 czerwca 2025 r. Ta sama wartość będzie punktem odniesienia dla pierwszej sesji Syn2bio. W praktyce oznacza to, że przy obecnej kapitalizacji Synektika na poziomie ok. 2,34 mld zł, hipotetyczna wycena Syn2bio przy takim samym dyskoncie dziś kształtowałaby się w okolicach 180 mln zł, a spółki macierzystej na poziomie 2,16 mld zł. 

Wycena Synektik na GPW

Podział ma dla akcjonariuszy charakter „techniczny”: prospekt sporządzono w związku z emisją akcji podziałowych Syn2bio, które zostaną przydzielone obecnym akcjonariuszom Synektika w stosunku 1:1 w tzw. dniu referencyjnym. 

Za każdą 1 akcję Synektika posiadaną w tzw. dniu referencyjnym inwestor otrzyma 1 akcję Syn2bio. Nastąpi to ‘automatycznie’, bez konieczności podejmowania dodatkowych czynności przez akcjonariuszy – podkreślał na czacie Dariusz Korecki wiceprezes Synektik

Podział spółki Synektik i plany rozwoju Syn2bio - czat inwestorski z przedstawicielami spółek

Nakłady na kardioznacznik i etap rozwoju projektu

Do Syn2bio ma zostać wniesiona cała działalność badawcza zwłaszcza ta związana z rozwojem kardioznacznika SYN2, flagowego projektu badawczo-rozwojowego Synektika z globalnym potencjałem sprzedaży. Kardioznacznik to innowacyjny radiofarmaceutyk do badania perfuzji mięśnia sercowego i diagnostyki choroby wieńcowej. Syn2bio przejmie wyłączne prawa do jego produkcji i sprzedaży na całym świecie.

Synektik ma za sobą zakończoną pierwszą i drugą fazę badań klinicznych oraz jest na zaawansowanym etapie trzeciej, ostatniej fazy, po której możliwe będzie rozpoczęcie procedur rejestracyjnych w Europie i USA. 

Jesteśmy w III (ostatniej) fazie badań klinicznych, na bardzo zaawansowanym etapie: ok. 60% zakładanej liczby pacjentów ma już podany produkt i wykonane badanie PET/CT. Badanie jest prowadzone adaptacyjnie, w ok. 30 ośrodkach w Europie (Polska, Finlandia, Niemcy, Holandia, Włochy) i USA. Szacujemy, że badanie powinno być zakończone w ciągu około 20 miesięcy – zakładając pierwotnie założoną liczbę ok. 200 pacjentów – ta liczba pacjentów może się zmienić, zależnie od oceny dotychczasowych badań. Europejska część rekrutacji praktycznie dobiega końca – biorąc pod uwagę pierwotne założenia. Pozostali pacjenci będą rekrutowani w USA.
Badanie III fazy jest jednym, zintegrowanym protokołem obejmującym zarówno ośrodki europejskie, jak i amerykańskie – pacjenci z Europy wejdą do tej samej puli danych, którą spółka złoży do FDA. Spółka planuje złożenie dokumentów rejestracyjnych jednocześnie do EMA i FDA. Transfer technologii do USA został już dokonany – podkreśla na czasie CEO Synektik. 

W ostatnich latach koszty badań nad kardioznacznikiem sięgały 20–30 mln zł rocznie, obciążając rachunek wyników Synektika i obniżając raportowaną rentowność grupy. 

Po sfinalizowaniu podziału, wyniki wypracowywane przez Synektik nie będą już uwzględniały kosztów badań nad kardioznacznikiem (w ostatnich latach wynosiły one około 20-30 mln zł rocznie), co przełoży się na wyższą rentowność, zwiększając tym samym potencjał wypłat dywidendy” – zaznacza spółka.

KNF zatwierdziła prospekt Syn2bio. Podział Synektik i debiut nowej spółki na GPW planowany w kwietniu

Ścieżka komercjalizacji Syn2bio

Model biznesowy Syn2bio skoncentrowany będzie na dalszym rozwoju projektu kardioznacznika i jego komercjalizacji, a w dalszej perspektywie także na poszukiwaniu nowych, innowacyjnych cząsteczek farmaceutycznych. Kluczowym źródłem przyszłych przychodów mają być umowy partneringowe, licencje na produkcję kardioznacznika udzielane podmiotom trzecim na rynkach takich jak Europa Zachodnia i Stany Zjednoczone oraz potencjalnie własna produkcja radiofarmaceutyku przez Synektik. 

„Optymalny moment to zakończenie badań klinicznych, na etapie lub po zakończeniu rejestracji.
Model: umowa licencyjna z opłatą upfront + milestone’y + tantiemy od sprzedaży (royalties). Rynkowe stawki royalties to zazwyczaj kilka procent – od pojedynczych do niskich dwucyfrowych (8-12%), w zależności od struktury umowy. „ podkreśla Kozanecki

Strategia zakłada, że optymalny moment monetyzacji projektu przypadnie na okres po zakończeniu III fazy badań klinicznych, a nawet po rejestracji produktu przez FDA i EMA, co pozwoli maksymalizować wartość licencji i warunki potencjalnych partnerstw. Potencjał projektu jest znaczący. Rozwijana przez polską spółkę cząsteczka właściwie ma jedynie jeden konkurencyjny produkt flurpiridaz F 18 od GE.

Punktem odniesienia może być rynek Stanów Zjednoczonych, gdzie rocznie wykonuje się ok. 7 mln badań perfuzji mięśnia sercowego. Dziś większość badań wykonuje się jeszcze metodą SPECT. Metoda PET/CT, która ma liczne przewagi wobec SPECT, i w której wykorzystywany mógłby być nasz kardioznacznik, aktualnie obsługuje ok. 7–8% badań oraz rośnie ok. 8-10% rocznie.
Według firmy badawczo konsultingowej Future Market Insight rynek badań w USA miał w 2025 r. wartość około 550 mln USD. - stwierdził na czacie CEO spółki. 

Pierwsza spółka kwantowa na polskiej giełdzie: Creotech Quantum – dr Anna Kamińska | Procent Składany

Finansowanie: gotówka w spółce i dostęp do nowych źródeł

Syn2bio startuje jako wyspecjalizowany podmiot z zapewnionym finansowaniem na co najmniej kilkanaście miesięcy dalszych badań po podziale. Synektik zadeklarował, że wyposaży Syn2bio w środki umożliwiające kontynuowanie badań klinicznych przez 12–14 miesięcy od podziału, a łączna kwota finansowania zapewniona przez Synektik to 50 mln zł, licząc od daty wyceny na potrzeby podziału (30 czerwca 2025 r.). 

Synektik zapewnił 50 mln zł (liczone od 1 lipca 2025 r.) na dalsze finansowanie badań. W momencie wydzielenia (ok. 30 marca 2026 r.) do Syn2bio trafi ok. 20–kilka mln zł – po odjęciu kosztów już poniesionych do tej daty. Taka kwota jest wystarczająca na kontynuowanie badań przez co najmniej 12–14 miesięcy, licząc od początku kwietnia 2026 r. - zaznaczył Dariusz Korecki

Co istotne, po wydzieleniu Syn2bio będzie mogło sięgać po źródła kapitału niedostępne dotąd dla Synektika jako dużego podmiotu – granty, dotacje i programy finansowania badań rozwojowych dedykowane segmentowi MŚP. Jednocześnie struktura podziału i charakter emisji podziałowej pokazują, że na starcie spółka nie wychodzi na rynek po klasyczne finansowanie ofertą akcji, lecz wykorzystuje zgromadzone środki i planuje sięgać po zewnętrzny kapitał przede wszystkim poprzez partnerstwa oraz instrumenty grantowe.

Synthaverse zbudował grunt pod wzrost. Chce zwiększać skalę działalności z dyscypliną kosztową, mówi prezes Artur Chodkowski

Znaczenie wydzielenia Syn2bio dla Synektika

Dla spółki Synektik wydzielenie projektu kardioznacznika oznacza przejrzyste rozdzielenie strumieni kosztów i zysków oraz większą przewidywalność przepływów pieniężnych. W spółce macierzystej pozostaną m.in. dystrybucja i serwis innowacyjnych urządzeń medycznych (w tym systemów robotycznych da Vinci w Polsce i regionie CEE), własne rozwiązania informatyczne, produkcja i sprzedaż radiofarmaceutyków oraz prace B+R nad generykami wymagającymi znacznie niższych nakładów niż projekty innowacyjne.

 Pozostała działalność prowadzona obecnie przez Synektik pozostanie w dotychczasowej spółce” – czytamy, a grupa podkreśla, że jest spółką zyskowną, z potencjałem dalszego systematycznego wzrostu sprzedaży i dochodów.
Kluczowym efektem finansowym dla akcjonariuszy będzie usunięcie z rachunku wyników kosztów kardioznacznika na poziomie 20–30 mln zł rocznie, co powinno przełożyć się na poprawę marż i większą przestrzeń do wypłat dywidendy. „Synektik, który dotychczas finansował koszty badań, zyska przestrzeń do dalszej poprawy rentowności i zwiększania wypłat dywidendy” – akcentuje prezes. 

Jednocześnie rozdzielenie biznesów pozwala inwestorom na budowanie ekspozycji na dwa różne, jasno zdefiniowane modele: stabilny, dywidendowy biznes urządzeń medycznych i radiofarmaceutyków w Synektiku oraz wysokoryzykowny, ale potencjalnie wysokodochodowy projekt innowacyjnego radiofarmaceutyku w Syn2bio. 

Rozdzielenie biznesów pozwoli inwestorom na bardziej adekwatną wycenę obu spółek, uwzględniającą ich odmienne profile i kierunki rozwoju, co w naszej ocenie w dłuższej perspektywie przełoży się na wzrost ich wartości – podsumowuje Cezary Kozanecki.

 

Udostępnij