Srebro wraca do gry z 15% rajdem po przebiciu 83 USD. Prognozy i gra funduszy pod momentum
Ceny srebra odnotowały imponujący wzrost o 15% w ciągu ostatniego tygodnia, a przełamanie technicznej bariery 82–83 USD wywołało nową falę zakupów ze strony inwestorów podążających za momentum. Kurs XAGUSD osiągnął dwumiesięczne maksimum w okolicach 88 USD, powiększając tegoroczną stopę zwrotu do około 20%, co oznacza notowania o ponad 150% wyższe w ujęciu rocznym. Kruszec ten z sukcesem wykorzystuje swoją podwójną rolę na rynku, będąc jednocześnie atrakcyjnym metalem szlachetnym oraz kluczowym surowcem przemysłowym.
Ekspert o dynamice rynku
Ole Hansen, dyrektor ds. strategii rynku surowców w Saxo Bank, zauważa, że nagły wystrzał cen srebra na nowo rozbudził zainteresowanie inwestorów, którzy z powodzeniem wykorzystali ubiegłoroczny rajd.
„Ceny srebra nagle wystrzeliły w górę, ponownie rozbudzając zainteresowanie inwestorów, którzy skutecznie wykorzystali ubiegłoroczny rajd, zanim pękła bańka pod koniec stycznia i doprowadziła do niemal 50-procentowej korekty. Od tego czasu metal wyraźnie odrobił straty, a w ostatnim tygodniu impet ruchu przyspieszył – »biały metal« zyskał 15%, podnosząc stopę zwrotu od początku roku do około 20%” – tłumaczy Ole Hansen, dyrektor ds. strategii rynku surowców w Saxo Bank
Srebro deklasuje złoto
Srebro, charakteryzujące się wyższym współczynnikiem beta, wyraźnie wyprzedza obecnie złoto, które pozostaje w fazie konsolidacji z poziomem wsparcia poniżej 4500 USD i oporem przy 4757 USD (50-dniowa średnia ruchoma) oraz 4850 USD.
Na słabszą kondycję "króla metali" wpłynął między innymi niedawny apel premiera Indii Narendry Modiego, który wezwał obywateli do wstrzymania zakupów złota na co najmniej rok w celu ochrony krajowych rezerw walutowych i słabnącej rupii.
W efekcie relacja ceny złota do srebra gwałtownie spadła do dwumiesięcznego minimum na poziomie około 55, oddalając się znacznie od historycznej średniej wynoszącej blisko 70, którą obserwowano przez niemal trzy dekady.
Złoto na 2. miejscu wśród inwestycji Polaków. Na GPW debiutuje ETF PZU Gold
Popyt przemysłowy napędza wzrosty
Biały metal czerpie siłę z potężnego ożywienia w segmencie metali przemysłowych, wtórując poniedziałkowym, rekordowym notowaniom miedzi na giełdach w Nowym Jorku i Londynie. Jako kluczowy element transformacji energetycznej, srebro jest niezastąpione w postępującej elektryfikacji, odnawialnych źródłach energii, infrastrukturze AI, elektronice oraz produkcji motoryzacyjnej.
Silny popyt, szczególnie ze strony Chin, oraz szybko malejące zapasy sprawiają, że inwestorzy coraz częściej ignorują ryzyka spowolnienia gospodarczego na rzecz zapewnienia bezpieczeństwa podaży metali o znaczeniu strategicznym.
22 nowe spółki z potencjałem wzrostu ponad 50% według analityków
Geopolityka a deficyt na rynku
Trwające utrudnienia w handlu przez Cieśninę Ormuz podnoszą koszty energii, rafinacji i transportu, potęgując obawy o globalną inflację oraz dostępność surowców.
Ceny kruszcu są dodatkowo wspierane przez prognozowany roczny deficyt podaży, którego nie jest w stanie szybko zaspokoić wydobycie z kopalń, ponieważ znaczna część światowej produkcji srebra to jedynie produkt uboczny przy wydobyciu ołowiu, cynku, miedzi i złota. Z tego powodu podaż tego surowca zazwyczaj reaguje z opóźnieniem na wzrost cen giełdowych.
Zmiana krótkoterminowego obrazu
Krótkoterminowe perspektywy dla srebra w dużej mierze zależą od tego, czy jego notowania zdołają utrzymać się powyżej kluczowej strefy wsparcia w okolicach 82–83 USD, co powinno zachęcić do dalszych zakupów systematycznych. Ewentualny spadek poniżej tego poziomu niesie jednak ryzyko uruchomienia ponownej likwidacji niedawno otwartych długich pozycji. Obecnie jednak metal odzyskał utraconą wcześniej narrację, będąc rynkiem napędzanym nie tylko niepewnością geopolityczną, ale przede wszystkim strukturalnym popytem przemysłowym w warunkach ograniczonego wzrostu podaży.

