Udany lot Starshipa i nowa rekomendacja. Wall Street widzi blisko 40% potencjału wzrostu dla akcji SpaceX
Pierwszy orbitalny lot Starshipa i rozmieszczenie 26 satelitów Starlink dały inwestorom nowy argument za rozwojem SpaceX. We wtorkowym handlu przedsesyjnym akcje spółki odrabiały część poniedziałkowych strat i rośnie 2%, a analityk TD Cowen John Blackledge rozpoczął ich ocenę od rekomendacji kupna i ceny docelowej 200 USD - około 37% powyżej poniedziałkowego kursu zamknięcia. Lot zakończył się jednak wcześniej, niż planowano, co przypomina rynkom, że orbitalna infrastruktura to wciąż ryzykowna melodia przyszłości.
Odbicie na giełdzie i naziemny biznes
W poniedziałek akcje SpaceX zamknęły sesję spadkiem, zatrzymując się na poziomie 145,47 USD. Wtorkowy handel przedsesyjny przyniósł jednak powiew optymizmu i odreagowanie kursu i tak już przez resztę sesji rośnie 2%.
Giełdowe nastroje celnie podsycił John Blackledge, który widzi w spółce potencjał wzrostu sięgający niemal 40%. Ekspert z TD Cowen opiera swój entuzjazm na prężnie działającym, ziemskim biznesie firmy. Według doniesień Barron's, SpaceX wynajmuje moc obliczeniową m.in. firmom takim jak Anthropic i Alphabet, uzyskując z tego tytułu przychody liczone w miliardach dolarów miesięcznie.
Historyczny krok na orbitę z usterką w tle
Fundamentem dla długoterminowego rozwoju usług internetowych oraz przyszłej orbitalnej infrastruktury pozostaje rakieta Starship.
Czternasty lot testowy przyniósł upragniony przełom - statek po raz pierwszy zdołał wejść na orbitę. Ken Herbert z RBC określił to wydarzenie jako znaczący kamień milowy dla możliwości startowych firmy, doceniając przy okazji pomyślne wdrożenie 26 satelitów Starlink nowej generacji.
Warto jednak zaznaczyć, że misja nie obyła się bez przeszkód. Po przedwczesnym wyłączeniu silnika lot skrócono z planowanych 10 do około trzech godzin, co stanowi istotne ograniczenie poniedziałkowego testu.
Pierwsza rekomendacja dla SpaceX. Oto jak Goldman Sachs wycenia spółkę Elona Muska
Przejściowy etap odzyskiwania sprzętu
Test dostarczył też cennych danych w kontekście wielokrotnego użytku sprzętu, choć firma wciąż jest na etapie przejściowym.
Booster Super Heavy wykonał kontrolowane wodowanie w Zatoce Meksykańskiej, a górny stopień Starship wrócił z orbity i wodował na Pacyfiku. Elon Musk zapowiadał próbę pochwycenia górnego stopnia podczas 15. lotu, uzależniając ją od przebiegu wcześniejszej misji. Docelowo inżynierowie nie chcą wodować maszyn, lecz chwytać wracającą rakietę za pomocą potężnych mechanicznych ramion.
Akcje Nike spadły od początku roku 44%. Wall Street widzi szansę na odbicie
Ekonomika kosmicznych centrów danych
Gdy Starship osiągnie pełną operacyjność, może otworzyć zupełnie nowy rozdział w historii sztucznej inteligencji.
Louie DiPalma z William Blair wprost wskazuje, że to właśnie wielka rakieta ma w przyszłości zasilać orbitalny biznes obliczeniowy firmy. Elon Musk deklarował niedawno możliwość wyniesienia w 2028 roku gigawata mocy obliczeniowej za kwotę znacznie poniżej 65 mld USD. Zbudowanie analogicznej infrastruktury na Ziemi kosztuje dziś od 40 do 50 mld USD.
Hype na GTA VI bije rekordy, ale akcje Take-Two pod presją. Co naprawdę wycenia giełda?
Zestawienie tych liczb pokazuje, że wariant orbitalny nie jest na starcie ewidentnie tańszy - rachunek zyskowności to na razie hipoteza inwestycyjna, a nie sprawdzony biznes. Zwolennicy tej koncepcji liczą na niższe koszty części operacji, jednak pełna ekonomika orbitalnych centrów danych pozostaje niezweryfikowana. Jeśli takie rozwiązanie okaże się technicznie i biznesowo opłacalne, mogłoby w przyszłości wpłynąć także na konkurencję wśród europejskich dostawców infrastruktury.
Spadki po ostrzeżeniu Goldman Sachs. AI zagraża spółkom zarabiającym na ludzkim lenistwie
Nietypowa uwaga Wall Street
Unikalny, wielotorowy charakter SpaceX przyciąga bezprecedensową uwagę Wall Street.
Według danych FactSet, aż 76% analityków rekomenduje zakup akcji, a średnia cena docelowa ze wszystkich rynkowych prognoz wynosi około 223 USD. Dla porównania, średni odsetek rekomendacji kupna dla spółek z indeksu S&P 500 waha się zazwyczaj od 55% do 60%. Grupę badającą poczynania spółki tworzy ponad 40 analityków. W przeciwieństwie do tradycyjnych gigantów IT, zespół ten to interdyscyplinarna mieszanka doradców od telekomunikacji, inżynierii i przemysłu lotniczego. Dowodzi to, że inwestorzy nie patrzą już na SpaceX jak na firmę wysyłającą rakiety, ale jak na architekta kluczowej infrastruktury technologicznej nadchodzących dekad.

