Przejdź do treści

udostępnij:

Kategorie

Bumech uruchamia kopalnię złota. Transformacja biznesu przebiega szybciej niż oczekiwano

Udostępnij

Jeszcze niedawno Bumech był kojarzony przede wszystkim z problemami kopalni Silesia i trudną sytuacją krajowego sektora węglowego. Dziś grupa próbuje zbudować nową historię inwestycyjną: rozwija działalność wydobywczą w Republice Południowej Afryki, przygotowuje projekty związane z metalami krytycznymi i wykorzystuje przemysłowe zaplecze do ekspansji na rynki afrykańskie. Najbardziej zaawansowanym aktywem pozostaje projekt Maranda w prowincji Limpopo, gdzie rozpoczęto właśnie pierwszą fazę odzysku złota.

Maranda weszła w fazę operacyjną szybciej od oczekiwań rynku. Bumech uruchomił już pierwszą fazę zakładu przeróbczego na kopalni Maranda. Spółka rozpoczęła ługowanie cyjankowe rud tlenkowych ze złoża Burgersdorp w technologii CIL (Carbon-in-Leach), osiągając docelową zdolność przeróbki na poziomie ok. 54 tys. ton rudy rocznie.

Dla rynku istotne jest tempo realizacji projektu - niespełna miesiąc po ogłoszeniu przejęcia aktywo przeszło z fazy inwestycyjnej do działalności operacyjnej i generowania pierwszych przychodów. Start produkcji przypadł jednocześnie na okres utrzymujących się wysokich cen złota, co istotnie poprawia opłacalność ekonomiczną przedsięwzięcia.

- Uruchomienie pierwszej fazy zakładu na Marandzie to przejście od inwestycji do przychodów. Zaczynamy od ługowania rud tlenkowych, bo ta technologia jest sprawdzona, szybka we wdrożeniu, a przy obecnych cenach złota wyjątkowo dochodowa - podkreślał w wypowiedziach dla mediów Jonasz Drabek, prezes zarządu Bumech.

Kurs akcji Bumech

Bumech zaczął od rud tlenkowych

Pierwszy etap projektu obejmuje eksploatację utlenionych rud złota z pola sąsiadującego z kopalnią pod nazwą Burgersdorp. Z technologicznego punktu widzenia jest to rozwiązanie znacznie prostsze i mniej kapitałochłonne niż przerób rud siarczkowych.

W rudach tlenkowych złoto występuje głównie w postaci wolnych ziaren związanych z tlenkami żelaza - goethytem i hematytem - dzięki czemu może być efektywnie odzyskiwane w klasycznym procesie cyjanizacji bez kosztownej obróbki wstępnej. Stopień odzysku surowca w tego typu instalacjach sięga zwykle 85–95 proc.

W praktyce oznacza to szybsze uruchomienie przepływów pieniężnych, niższe nakłady inwestycyjne i ograniczenie ryzyka technologicznego na pierwszym etapie projektu. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w przypadku rud siarczkowych występujących na terenach inwestycji. Tam złoto i metale towarzyszące związane są z siarczkami cynku i miedzi, co wymaga zastosowania znacznie bardziej zaawansowanych procesów - m.in. flotacji selektywnej, bioługowania lub technologii ciśnieniowego utleniania (POX).

Modernizacja zakładu i zwiększanie skali działalności

Równolegle trwa modernizacja samego zakładu przeróbczego. Zarząd Bumechu poinformował, że zatwierdził już likwidację tzw. wąskich gardeł w sekcji mielenia oraz wymianę pomp na wydajniejsze.

Do Republiki Południowej Afryki mają trafić również urządzenia energetyczne znajdujące się obecnie w magazynach Grupy Bumech, co pozwoli ograniczyć wydatki inwestycyjne poza grupą kapitałową.

Docelowo projekt ma osiągnąć znacznie większą skalę niż obecnie. Spółka rozważa wdrożenie nowej linii technologicznej o wydajności 100 ton na godzinę. W połączeniu z istniejącą instalacją CIL mogłoby to zwiększyć możliwości zakładu do ponad mln ton przerobu rocznie.

Czytaj także: Górnictwo idzie w zbrojeniówkę. JSW, Bumech i PGG chcą produkować dla wojska

Projekt Maranda nie jest jednak wyłącznie projektem złotowym. Drugim filarem inwestycji ma być przerób rud polimetalicznych typu VMS (Volcanogenic Massive Sulfides), zawierających m.in. cynk, miedź, srebro oraz metale krytyczne: ind, german, gal i tellur.


To właśnie ten segment może mieć w przyszłości największe znaczenie strategiczne. Wymienione pierwiastki znajdują się na listach surowców krytycznych Unii Europejskiej i są niezbędne dla przemysłu półprzewodników, fotowoltaiki, elektroniki oraz nowoczesnych systemów energetycznych.

Afryka jako nowy rynek dla przemysłowej części Bumechu

Projekt Maranda ma również istotny wymiar przemysłowy. W zakładzie w RPA wykorzystywane są już komponenty produkowane przez oddział ZWG w Iwinach należący do Grupy Bumech.

Zakład dostarcza wykładziny metalowo-gumowe do młynów kulowych, elementy pomp szlamowych, kruszarek oraz wyposażenie wykorzystywane w procesach mielenia i wzbogacania rud. ZWG od dekad współpracuje w Polsce z takimi podmiotami jak KGHM, JSW czy PGE.

Dla Bumechu afrykański projekt ma być jednocześnie punktem wejścia na rynek usług i wyposażenia dla górnictwa w regionie Afryki Południowej, obejmującym RPA, Zambię, Zimbabwe, Namibię czy Ugandę. To jeden z najważniejszych światowych obszarów wydobycia miedzi, złota, chromitu, platyny i metali bateryjnych.

Bumech: od węgla po złoto

Bumech podkreśla również geologiczne i historyczne znaczenie regionu Limpopo, gdzie położona jest kopalnia Maranda. To właśnie tam działała Eersteling - pierwsza przemysłowa kopalnia złota w Republice Południowej Afryki, uruchomiona jeszcze w 1871 r., na długo przed odkryciem złóż w rejonie Johannesburga.

Inwestycja znajduje się w obrębie Murchison Greenstone Belt - jednego z najbardziej perspektywicznych pasów mineralnych południowej Afryki. W sąsiedztwie funkcjonuje m.in. Palabora Mining Company, jedyny producent rafinowanej miedzi w RPA.

Kopalnia Silesia przestaje być jedynym punktem odniesienia

Równolegle Bumech porządkuje sytuację wokół kopalni Silesia. W marcu resort klimatu i środowiska przeniósł koncesję wydobywczą bezpośrednio na spółkę Bumech, co ma ustabilizować funkcjonowanie zakładu.

Jednocześnie coraz wyraźniej widać, że przyszłość grupy nie ma być oparta wyłącznie na krajowym węglu. Obok projektów surowcowych w Afryce rozwijany jest również segment obronny obejmujący serwis ciężkiego sprzętu wojskowego i rozwiązania bezzałogowe dla pojazdów opancerzonych.

Dla inwestorów kluczowe pozostaje pytanie, czy Bumechowi uda się skutecznie przeprowadzić transformację modelu biznesowego. Projekt w RPA dopiero rozpoczyna działalność operacyjną, a przed spółką stoją wyzwania związane z dalszą rozbudową zakładu, optymalizacją odzysku surowców, wdrożeniem flotacji rud polimetalicznych i pełną inwentaryzacją zasobów według standardu JORC.
Jednocześnie trudno nie zauważyć, że Bumech staje się jedną z najbardziej nietypowych historii na warszawskiej giełdzie - łącząc działalność wydobywczą w Afryce, przemysłowe kompetencje dla sektora górniczego oraz ambicje wejścia do branży obronnej.

 

Udostępnij