Dane nie kłamią. JSW u progu skokowego wzrostu przychodów z eksportu
Skutki katastrofy górniczej w Chinach z dnia na dzień zmieniają sytuację na światowych rynkach stwarzając dla Jastrzębskiej Spółki Węglowej wyjątkową szansę na zwiększenie przychodów.
Głównym motorem napędowym zmian na światowych rynkach jest sytuacja w Chinach, gdzie pod koniec maja 2026 roku doszło do tragicznego w skutkach wypadku w kopalni na terenie prowincji Shanxi, będącej największym regionem wydobywczym węgla w tym kraju. W reakcji na to zdarzenie władze natychmiast zawiesiły działalność 155 kopalń w celu przeprowadzenia rygorystycznych kontroli bezpieczeństwa. Mimo że do połowy czerwca zdołano przywrócić około 64 proc. zawieszonych mocy produkcyjnych, poziom wydobycia nadal pozostaje daleko w tyle w porównaniu ze stanem sprzed katastrofy. Średnie wykorzystanie zdolności produkcyjnych spadło do poziomu 70–80 proc., podczas gdy wcześniej wynosiło ono od 105 do 110 proc. Co więcej, wstępne kontrole wykazały kolejne naruszenia procedur bezpieczeństwa.
W efekcie notowania węgla koksującego na giełdzie w Singapurze (SGX) stabilizują się na wysokim poziomie 243,00 USD za tonę, ocierając się o roczne maksimum wynoszące 249,00 USD za tonę i notując wzrost o aż 26,56 procent w stosunku do rocznego minimum na poziomie 192,00 USD za tonę.
Ceny węgla koksującego
źródło: Trading Economics
Ponadto ceny krajowych kontraktów terminowych w Chinach osiągnęły na początku czerwca najwyższy od 19 miesięcy poziom 1486,5 juana za tonę. Z kolei na tamtejszym rynku spotowym ceny osiągnęły pod koniec maja poziom 250,7 USD za tonę.
Czytaj także: Chiny uratują JSW? Analitycy wskazują na taką możliwość
Deficyt klas premium i ograniczenia geograficzne
Eksperci szacują, że rynkowy brak surowca po wznowieniu pracy azjatyckich zakładów wyniesie od 20 do 30 mln ton. Niedobór ten dotyczy w szczególności węgla koksowego najwyższych klas o wysokiej kaloryczności i doskonałych właściwościach koksowniczych.
Dla zachowania równowagi rynkowej, luki tej nie da się zastąpić ani zrekompensować zwiększonymi dostawami z Rosji czy Mongolii, ponieważ tamtejsze zasoby nie spełniają wyśrubowanych wymagań jakościowych dla zaawansowanych procesów hutniczych.
Chińscy importerzy zostali zmuszeni do zakupu ładunków z Kanady oraz Australii z terminami dostaw na czerwiec i lipiec.
Kurs akcji JSW
Spowodowało to natychmiastowy wzrost cen węgla wysokiej jakości FOB Australia do poziomu 239,4 USD za tonę pod koniec maja. Taka sytuacja drastycznie zaostrza międzynarodową konkurencję o surowiec. Przykładowo, producenci koksu metalurgicznego z Indonezji przyznają, że nie są w stanie konkurować cenowo z Chinami o popularne gatunki węgla i muszą szukać alternatyw w Kolumbii czy Stanach Zjednoczonych. Dla JSW oznacza to, że węgiel morski z Australii czy Ameryki Północnej staje się droższy i trudniej dostępny, co automatycznie zwiększa atrakcyjność handlową polskich dostaw na rynku europejskim, gdzie huty szukają alternatywy na miejscu.
Co z tego wynika?
Splot globalnych czynników makroekonomicznych w połowie roku rysuje wyjątkowo korzystne perspektywy dla JSW. Ograniczenie podaży wywołane incydentem w Chinach, połączone z wysokim popytem i niemożnością zastąpienia deficytu surowcem rosyjskim czy mongolskim, skutecznie winduje wyceny światowych benchmarków i ogranicza dostępność tańszego węgla płynącego drogą morską. Choć część chińskich hut wykazuje ostrożność z powodu kurczących się marż na sprzedaży stali, ogólna presja podażowa wynikająca z restrykcji bezpieczeństwa utrzyma ceny na podwyższonych poziomach jeszcze w najbliższych miesiącach.
