Przejdź do treści

udostępnij:

Nie redaguj automatycznie
Wyłączony
Orlen Norwegia
Kategorie

Orlen mocno inwestuje w nowe złoża ropy i gazu w Norwegii. Co to oznacza dla inwestora?

Udostępnij

Norwegia coraz wyraźniej staje się wspólnym mianownikiem działań Orlenu w obszarze ropy i gazu. Koncern rozwija tam własne wydobycie, uruchamia kolejne złoża, kupuje udziały w nowych aktywach i podpisuje długoterminowe kontrakty na dostawy surowców. W efekcie Norweski Szelf Kontynentalny ma znaczenie nie tylko dla produkcji grupy, ale również dla bezpieczeństwa energetycznego Polski i całego regionu.

Orlen: Norweski kierunek nabiera znaczenia

Orlen rozwija swoją obecność w Norwegii równocześnie na kilku poziomach. Z jednej strony zwiększa własną produkcję gazu i ropy, z drugiej poszerza portfel złóż poprzez przejęcia, a dodatkowo zabezpiecza dostawy surowców z norweskiego kierunku w ramach wieloletnich umów. Tak budowana obecność sprawia, że Norwegia staje się dla koncernu jednym z kluczowych elementów całego łańcucha zaopatrzenia.

Znaczenie tego kierunku dobrze pokazuje rynek gazu. Surowiec wydobywany na Norweskim Szelfie trafia do Polski poprzez gazociąg Baltic Pipe. W ubiegłym roku dostawy tą trasą odpowiadały za ponad 40 proc. krajowego zapotrzebowania, przy czym istotna część gazu pochodziła z własnych złóż Orlenu.

Orlen: Nowe złoża zwiększają własną produkcję

Najbardziej bezpośrednim sposobem wzmacniania pozycji w Norwegii jest rozwój wydobycia. Tylko w okresie wakacyjnym pojawiło się kilka nowych informacji na ten temat. Orlen Upstream Norway rozpoczął już produkcję gazu ze złoża Idun Nord na Morzu Norweskim, a w kolejnych tygodniach mają do niego dołączyć Alve Nord i Ørn. Wszystkie znajdują się w rejonie Skarv i łącznie mają zapewnić spółce ponad 30 mln baryłek ekwiwalentu ropy, z czego większość przypada na gaz ziemny.

Łączne zasoby trzech złóż wynoszą 120 mln boe, natomiast na Orlen przypada ponad 30 mln boe. Około 80 proc. stanowi gaz, a szczególne znaczenie ma Ørn, z którego na koncern przypada około 22 mln boe. Po zakończeniu uruchamiania wszystkich trzech projektów liczba produkujących złóż Orlen na Norweskim Szelfie Kontynentalnym wzrośnie do 24.

W tym przypadku istotna jest także efektywność inwestycji. Nowe złoża zostały podłączone do działającej już infrastruktury Skarv FPSO, co pozwoliło ograniczyć koszty i przyspieszyć rozpoczęcie produkcji. Według spółki wydobycie rusza o rok wcześniej, niż pierwotnie zakładano.

Czytaj także: Rekordowe wyniki Orlen. Nadzwyczajne zyski mogą wznowić dyskusję o windfall tax

Orlen: Kolejne projekty w Norwegii już w przygotowaniu

Norweski portfel Orlenu będzie powiększany również w następnych latach. Koncern podjął decyzję inwestycyjną dotyczącą złoża Cerisa na Morzu Północnym. Produkcja ma ruszyć w 2027 roku, a na Orlen przypadnie 8,5 mln baryłek ekwiwalentu ropy, w tym około 0,8 mld m3 gazu.

Cerisa zostanie połączona z już istniejącą infrastrukturą wykorzystywaną przy eksploatacji złoża Duva. Ma to obniżyć koszty i skrócić realizację projektu. W dalszej perspektywie Orlen uczestniczy również w projektach Albuskjell, Vest Ekofisk i Tommeliten Gamma, których uruchomienie planowane jest na 2028 rok. Mają one zapewnić spółce około 23 mln boe, w tym około 3 mld m3 gazu.

Norwegia także miejscem dużych przejęć

Rozwój organiczny uzupełniają akwizycje. Orlen Upstream Norway podpisał z Vår Energi umowę zakupu 20 proc. udziałów w pięciu koncesjach obejmujących m.in. produkujące złoże Goliat. Transakcja ma zwiększyć zasoby spółki o blisko 60 mln boe i w kolejnych latach podnieść wydobycie z przejętych aktywów do 12 tys. boe dziennie.

Na Orlen ma przypadać ponad 36 mln boe zasobów związanych z Goliatem oraz kolejne 22 mln boe z Goliat Ridge. Łącznie obejmuje to również około 3 mld m3 gazu. Złoża mają pozostawać w produkcji co najmniej do 2040 roku, dając koncernowi długoterminowe zaplecze wydobywcze.

Czytaj także: Na gigantycznej inwestycji w rurociągi NATO skorzystają spółki z GPW. Oto lista

Norweska ropa zabezpieczy rafinerie Orlenu

Norwegia pełni jeszcze jedną rolę - jest źródłem surowca kupowanego w ramach długoterminowych kontraktów. Orlen zawarł z Equinorem trzyletnią umowę na dostawy ropy, której podstawą będzie surowiec ze złoża Johan Sverdrup. Wolumen może wynosić od blisko 5 mln do ponad 9 mln ton rocznie, co w górnym przedziale odpowiada nawet jednej czwartej rocznego zapotrzebowania grupy. Ropa ma trafiać do rafinerii w Polsce, Czechach i na Litwie. Decyzja ma zapewne związek z dywersyfikacją dostaw i niepewną sytuacją w Zatoce Perskiej (chodzi o import ropy od Saudi Aramco).

Kurs akcji Orlen

Co z tego wynika?

Dla inwestora norweska ekspansja Orlenu oznacza przede wszystkim wzrost znaczenia segmentu wydobywczego i większą przewidywalność dostępu do surowców. Nowe złoża zwiększają własną bazę gazu i ropy, a wykorzystanie istniejącej infrastruktury może poprawiać ekonomikę projektów dzięki niższym kosztom i szybszemu uruchamianiu produkcji. Jednocześnie zakup udziałów w kolejnych aktywach oraz długoterminowy kontrakt na dostawy ropy z Equinorem ograniczają ryzyko zakłóceń zaopatrzenia rafinerii. 

Udostępnij