Przejdź do treści

udostępnij:

Orlen Orban Mol
Kategorie

Koniec ery Orbana to szansa dla Orlenu i polskich projektów energetycznych

Udostępnij

Zmiana władzy w Budapeszcie może istotnie przebudować sektor energetyczny i paliwowy na Węgrzech. Polska będzie pełnić istotną rolę w tym procesie o ile rząd Petera Madziara spełni pokładane w nim nadzieje.

Koniec ery Orbana

Po szesnastu latach nieprzerwanych rządów Viktora Orbana nastąpił historyczny zwrot na węgierskiej scenie politycznej. Choć nadal trwa liczenie głosów to nie ulega już żadnej wątpliwości, że opozycyjna partia TISZA odniosła spektakularne zwycięstwo w wyborach parlamentarnych, deklasując rządzący FIDESZ i otwierając sobie drogę do uzyskania większości konstytucyjnej.

Skala sukcesu opozycji zaskoczyła nawet najbardziej optymistycznych analityków. Po przeliczeniu niemal wszystkich głosów TISZA uzyskała imponujące 53,1 proc. poparcia, podczas gdy Fidesz musiał zadowolić się wynikiem na poziomie zaledwie 38,4 proc. Dla partii Orbana oznacza to bolesny spadek o blisko 15 punktów proc. w porównaniu z 2022 rokiem.

Czytaj także: Rynek reaguje na kruchy rozejm w Iranie. Analitycy rekomendują kupno spółek energetycznych

Brutalna kampania wyborcza na Węgrzech

Droga do zwycięstwa TISZY prowadziła przez jedną z najbardziej bezwzględnych kampanii wyborczych w nowożytnej historii Węgier. Obóz rządzący nie przebierał w środkach, oskarżając między innymi czołowego dziennikarza śledczego Szabolcsa Panyiego o zdradę po tym, jak ujawnił on bliskie i regularne kontakty szefa węgierskiej dyplomacji z Kremlem. W tym samym czasie służby kontrwywiadowcze, pod pretekstem poszukiwania materiałów z pornografią dziecięcą, dokonały przeszukań w domach informatyków pracujących dla zwycięskiego ugrupowania. Z kolei sam lider TISZY, Peter Madziar, chcąc uprzedzić uderzenie ze strony państwowych służb, publicznie przyznał się do istnienia sekstaśm ze swoim udziałem, zarzucając władzy próbę politycznego szantażu i kompromitacji. Sytuację podgrzewały dodatkowo doniesienia amerykańskiej prasy o rzekomych, inspirowanych przez Rosję planach zaaranżowania zamachu na Orbana, co miało pomóc mu w mobilizacji elektoratu na ostatniej prostej.

Głosowanie nad Dunajem przyciągnęło ogromną uwagę międzynarodową, stając się symbolicznym polem bitwy dla światowej prawicy. Wyrazy wsparcia dla urzędującego premiera płynęły z wielu stron, w tym od Donalda Trumpa, który otwarcie chwalił antyimigracyjną i gospodarczą politykę FIDESZU. Działania te wpisują się w nową strategię bezpieczeństwa USA zakładającą wspieranie sojuszników ideologicznych na świecie. W kluczowym momencie kampanii Budapeszt stał się również miejscem zjazdu liderów europejskich środowisk radykalnych, w tym Marine Le Pen czy Geerta Wildersa. Wizytę w stolicy złożył ponadto prezydent RP Karol Nawrocki, co pod pretekstem obchodów Dnia Przyjaźni Polsko-Węgierskiej stanowiło wyraźny zwrot w jego dotychczasowej polityce izolowania Orbana za prorosyjskie sympatie.

Scenariusze dla JSW: bankructwo, emisja akcji, a może zdjęcie z giełdy? – Irzyński, Biedrzycki, Maciążek | Procent Składany

Węgierska szansa Orlenu

Zmiana politycznej warty w Budapeszcie będzie jednak miała również istotny ciężar gospodarczy. Rząd Madziara przejmie władzę w apogeum kryzysu energetycznego związanego z wojną z Iranem a Rosja, z którą Orban utrzymywał ścisłe relacje, nie ułatwi nowym władzom zarządzania tą trudną sytuacją. Dlatego docelowo należy spodziewać się od nowego rządu polityki dywersyfikacji dostaw gazu i być może to dlatego w pierwszą podróż węgierski premier pojedzie do Warszawy. 

Polski Gaz System chce zbudować aż dwa terminale LNG w Zatoce Gdańskiej i od dłuższego czasu sugeruje, że jeden z nich mógłby pracować na potrzeby krajów Europy Środkowej. Włączenie się Węgier w ten projekt mogłoby nie tylko wzmocnić pozycję Polski jako regionalnego hubu, ale również wytworzyć interesujące perspektywy biznesowe dla PKN Orlen. Z dużą dozą prawdopodobieństwa można zakładać, że to ten koncern pozostaje podmiotem, który otrzyma najwięcej rezerwacji mocy w nowych „gazoportach”. Niektóre wolumeny będzie mógł więc sprzedawać.

Kontrolowany przez węgierskie państwo koncern MOL również mogą czekać poważne zmiany. Tymczasem pozostaje on poważnym konkurentem Orlenu. Dotąd MOL koncentrował się na przerobie rosyjskiej ropy z systemu Przyjaźń, ale nawet rząd Orbana miał coraz większy problem, by bronić status quo. Unia Europejska naciskała, by wygasić import węglowodorów z Rosji do 2027 r. Prawdopodobnie proces ten mocno teraz przyśpieszy. Kierunki są w zasadzie dwa. Pierwszy to ropociąg Adria w kierunku Chorwacji, drugi mniej oczywisty to połączenie systemu słowackiego, gdzie MOL ma rafinerię, z polskim i uzyskanie dostępu do rozbudowywanego naftoportu w Gdańsku. Jeszcze w 2015 r. w Orlenie rozważano taką koncepcję poprzez budowę łącznika Odessa – Brody, który zintegrowałby system Przyjaźń z Polską. Dziś taka opcja jest oczywiście problematyczna z powodu wojny, ale ona kiedyś się przecież skończy. Niewykluczone, że sami Ukraińcy złożą Madziarowi taką propozycję.

Kurs akcji Orlen od początku 2025 roku

EDF wejdzie na Węgry, a polska stanie się hubem atomowym?

Interesująca może okazać się również sytuacja związana z elektrownią atomową w Paks, którą rząd Orbana bezskutecznie próbował rozbudować z pomocą Rosjan. Nowy rząd w Budapeszcie będzie zapewne sprzyjał redefinicji tego projektu. Już wcześniej pojawiały się spekulacje, że inwestycję mógłby poprowadzić francuski EDF, czyli ta sama firma, która aktywnie zabiega o budowę drugiej elektrowni atomowej w Polsce. Francuzi zapewne będą próbować wykorzystać tę sytuację, a w dyskursie publicznym może nas czekać wysyp informacji o hubie atomowym, którym mogłaby się stać Polska w takim wypadku (efekt synergii obu projektów, niższe koszty etc.). Oczywiście Amerykanie, których reprezentuje Westinghouse z pewnością nie spoczną na laurach, ale jednoznaczne poparcie jakiego udzielili Orbanowi w kampanii wyborczej poważnie osłabia ich pozycję.

Jak więc widać zmiana władzy w Budapeszcie może istotnie przebudować sektor energetyczny i paliwowy na Węgrzech. Polska będzie pełnić istotną rolę w tym procesie o ile rząd Petera Madziara spełni pokładane w nim nadzieje.

Pierwsza dywidenda od ponad dekady, a kryzys i transformacja energetyczna - Grzegorz Lot | Procent Składany
 

Udostępnij

Tagi