Przejdź do treści

udostępnij:

Kategorie

Grupa Azoty zgłasza prokuraturze ogromną stratę

Udostępnij

Grupa Azoty przygotowuje kolejne zawiadomienia do prokuratury dotyczące projektu Polimery Police. Spółka wskazuje na nowe wątki ujawnione podczas analizy dokumentacji: od okoliczności uruchamiania instalacji, przez wydatki ponoszone przed osiągnięciem pełnej gotowości zakładu, po sposób finansowania inwestycji. Według władz grupy skala poniesionych szkód może być liczona w miliardach złotych.

Pierwsze zawiadomienie Grupa Azoty złożyła w listopadzie 2025 r. Od tego czasu analiza dokumentacji miała doprowadzić do ujawnienia kolejnych kwestii, które zdaniem obecnych władz spółki powinny zostać ocenione przez organy ścigania. 20 sierpnia prezes Grupy Azoty Polyolefins, Małgorzata Królak poinformowała, że przygotowywane są następne zawiadomienia.

Grupa Azoty: Nowe wątki wokół Polimerów

Jeden z nowych wątków sprawy dotyczy uruchomienia zakładu w 2023 r. Grupa Azoty twierdzi, że produkcję rozpoczęto bez wymaganych pozwoleń i zanim instalacja była w pełni przygotowana technicznie i formalnie. Władze spółki wskazują również na wady i usterki oraz na ryzyko związane z wykorzystaniem łatwopalnych i wybuchowych węglowodorów. Są to na tym etapie zarzuty formułowane przez spółkę, których zasadność będzie musiała zostać zweryfikowana w postępowaniu.

Kolejna sprawa ma dotyczyć kosztów ponoszonych w latach 2021–2023. Według Grupy Azoty rozbudowywano wówczas zatrudnienie na stanowiskach dyrektorskich oraz prowadzono działania marketingowe i premarketingowe, mimo że stan projektu nie uzasadniał takiej skali wydatków. Spółka ocenia, że mogło to przynieść wielomilionową szkodę.

Na tym lista się nie kończy. Następny wątek obejmuje niezabezpieczone pożyczki udzielane Grupa Azoty Polyolefins. Według obecnych władz spółki podmioty należące do grupy przekazały w ten sposób ponad 220 mln zł. Osobno badane ma być pozyskanie od spółek Grupy Azoty finansowania o wartości 1,8 mld zł. Materiał w tej sprawie ma trafić do prokuratury w kolejnych tygodniach.

Czytaj także: Grupa Azoty ma szansę na odbudowę wyników. Analitycy wydali rekomendację

Polimery jako studnia bez dna

Dzisiejszych działań nie sposób oddzielić od historii inwestycji, choć to właśnie nowe zawiadomienia są obecnie najważniejszym elementem sprawy. Polimery Police miały umożliwić Grupie Azoty wejście szerzej na rynek tworzyw sztucznych. Projekt obejmował instalację do produkcji propylenu, zakład polipropylenu oraz infrastrukturę logistyczną z terminalem portowym. Za jego realizację odpowiadała Grupa Azoty Polyolefins, a generalnym wykonawcą został Hyundai Engineering.

Pierwotna koncepcja sięgała 2015 r. i była znacznie skromniejsza. Dwa lata później zdecydowano o rozszerzeniu przedsięwzięcia o produkcję polipropylenu, co zwiększyło jego skalę i zapotrzebowanie na kapitał. W kolejnych latach pojawiały się opóźnienia, zmiany harmonogramu i problemy techniczne. Produkcję uruchamiano etapami w latach 2023–2024, ale zakład nie osiągnął zakładanych parametrów.
Według najnowszych danych przedstawionych przez spółkę budżet wzrósł z około 4,5 mld do 7 mld zł. Grupa Azoty podaje jednocześnie, że realizacja przedsięwzięcia zwiększyła zadłużenie grupy do 18,2 mld zł. Po restrukturyzacji Poliolefin ma ono spaść do 13,2 mld zł, a same koszty odsetkowe w całej grupie mają sięgać około 800 mln zł rocznie. Władze koncernu wiążą obciążenie finansowe projektu z ograniczeniem możliwości realizowania innych inwestycji.

Czytaj także: Grupa Azoty w finansowym punkcie zwrotnym. Europie grożą poważne niedobory nawozów

Grupa Azoty: coraz szerszy zakres rozliczeń

Sprawa Polimerów Police nie sprowadza się więc już do pytania o przekroczenie budżetu czy problemy techniczne zakładu. Obecne władze Grupy Azoty chcą, aby organy ścigania zbadały także sposób uruchamiania instalacji, wydatkowania pieniędzy oraz finansowania projektu. Pierwsze śledztwo dotyczące podejrzenia wyrządzenia szkody majątkowej wielkich rozmiarów zostało już wcześniej wszczęte przez Prokuraturę Okręgową w Tarnowie.

Zapowiedziane 20 sierpnia kolejne zawiadomienia mogą znacząco poszerzyć zakres prawnej oceny wieloletniej inwestycji. Dopiero postępowania prowadzone przez właściwe organy pokażą jednak, czy wskazywane dziś przez spółkę decyzje i zaniechania rzeczywiście wyczerpywały znamiona przestępstw oraz kto ewentualnie ponosi za nie odpowiedzialność. Należy się więc wstrzymać na tym etapie sprawy z jej ostateczną oceną.

Udostępnij