Wskaźnik Koniunktury IPO w 2018 r. wyniósł tylko 32% - najsłabszy wynik od lat
Obrazek użytkownika Piotr Kwestarz
24 gru 2018, 06:00

To najgorszy rok pod względem debiutów na GPW od lat. Wskaźnik Koniunktury IPO w 2018 r. wyniósł zaledwie 32%

Jeśli po pierwszym półroczu 2018 roku wydawało się komuś, że już gorzej z debiutami na polskiej giełdzie być nie może, to się grubo pomylił. Utarło się, że druga część roku, to czas wzmożonego wprowadzania nowych spółek na giełdę. Niestety, nie tym razem. W tym roku, po wakacjach nie zostało przeprowadzone żadne IPO na GPW. Takiej posuchy na rynku IPO podczas jesieni nie było jeszcze nigdy w historii naszej giełdy.

Tę ponurą statystykę półrocza poprawiają lekko dwa debiuty przeprowadzone w lipcu i sierpniu. Pierwszym było IPO spółki Silvair, której udało się pozyskać 20 mln zł z planowanych 60 mln zł. Zaś drugim debiutem było przejście z NewConnect na główny rynek wraz emisją akcji dewelopera gier spółki T-Bull. Spółka pozyskała zaledwie 1,9 mln zł z zakładanych 6 mln zł, z czego większość poszła na pokrycie kosztów zmiany rynku i emisji akcji.

W całym 2018 roku spółkom udało się uplasować akcje o wartości zaledwie jednej trzeciej pierwotnie zakładanej kwoty. Publikowany w Strefie Inwestorów „Wskaźnik Koniunktury IPO” wyniósł tylko 32% i był to najgorszy wynik od co najmniej 2012 roku. Zbadaliśmy wszystkie debiuty przeprowadzone przez ostatnie 7 lat. Sprawdziliśmy ile akcji i po jakiej maksymalnej cenie spółki oferowały w trakcie procesu IPO. Porównaliśmy to z tym, ile ostatecznie pozyskały na debiucie. Na tej podstawie obliczyliśmy „Wskaźnik Koniunktury IPO”, który określa popyt na akcje oferowane w ofertach pierwotnych. Im wyższy stosunek pozyskanych środków do założonych w prospektach emisyjnych, tym większe zainteresowanie debiutami i lepsza koniunktura na rynku IPO.

Najsłabsze od lat półrocze i, niestety, też cały 2018 rok (Wskaźnik Koniunktury IPO 32%)

W drugim półroczu odbyły się tylko dwa debiuty, lecz i one wpisały się w średnią całego roku. W każdym z nich spółki zebrały tylko 1/3 zakładanej kwoty. Jeśli podsumujemy cały 2018 rok, sytuacja nie wygląda różowo. Pierwszych ofert publicznych na głównym rynku było niewiele. Dokładnie 7, z czego jedna ostatecznie nie doszła do skutku (Danwood). Spółki zaoferowały akcje, które wyceniły łącznie na 932 mln zł. Jest to zdecydowanie najniższa wartość w badanym okresie. Nawet w słabym 2014 roku zaoferowano akcje wycenione na dwa razy wyższą wartość.

Mimo tak niskiej podaży akcji, popyt okazał się jeszcze mniejszy. Inwestorzy ostatecznie nabyli akcje o wartości 302 mln zł. Tym samym spółki zdołały poryć zaledwie 32% oferowanego w prospektach emisyjnych kapitału. To najgorszy wynik od lat.

Wykres 1. Wskaźnik Koniunktury IPO: Porównanie procentowe wartości akcji faktycznie nabytych do zaoferowanych w prospekcie emisyjnym.

 

Nawet w słabym okresie, w latach 2015 i 2016 średnia wartość pozyskanego kapitału z IPO w stosunku do oczekiwań była niemal dwa razy większa i wynosiła odpowiednio 58% i 59%. Zaś średnia wartość dla ostatnich 7 lat i dla 99 zbadanych debiutów, wynosi aż 65%.

Wykres 2. Porównanie wartości akcji faktycznie sprzedanych do zakładanej wartości w prospekcie emisyjnym.

 

Nie wszystkie oferty pierwotne mają podobną strukturę. By mieć pełen obraz należy dokonać rozróżnienia na oferty, które mają na celu sprzedaż istniejących akcji oraz takie z którym spółki pozyskują kapitał na dalszy rozwój (emisja nowych akcji). Dlatego w dalszej części analizy przedstawiliśmy Wskaźnik Koniunktury IPO w rozbiciu na dwie części: oferowane już istniejące akcje, oraz oferowane akcje nowej emisji.

Zobacz także: Debiuty na GPW 

Wskaźnik Koniunktury IPO istniejących akcji wyniósł 24% w 2018 r.

Często dodatkiem do oferty pierwotnej, oprócz akcji nowej emisji, są również istniejące akcje dotychczasowych akcjonariuszy. Czasem też zdarza się, że całą ofertę stanową akcje właścicieli (Play, Ten Square Games czy Dino) W takich przypadkach cały pozyskany na giełdzie kapitał trafia do kieszeni założycieli spółki, funduszy lub innych podmiotów, które zainwestowały w nią na wcześniejszym etapie.

W 2018 r. w czterech z siedmiu ofert były oferowane już istniejące akcje. Popyt na nie był bardzo niski. Po procesie budowania księgi popytu sprzedano papiery o wartości wynoszącej zaledwie 24% zakładanej wartości oferty. To wyjątkowo niski poziom Wskaźnika Koniunktury IPO istniejących akcji.

Dla porównania w 2017 r. sprzedano stare akcje o wartości 85% pierwotnie zakładanej, czyli dotychczasowi akcjonariusze pozyskali niewiele mniej gotówki niż pierwotnie zakładali. Średnia dla ostatnich lat wynosi 66% i została zaniżona przez fatalny 2018 rok.

Wykres 3. Wskaźnik Koniunktury IPO istniejących akcji: Porównanie procentowe wartości akcji właścicieli faktycznie sprzedanych do zakładanej w prospekcie emisyjnym.

 

Na ten słaby wynik przede wszystkim wpłynęło nieudane IPO Danwood Holding o wartości 360 mln zł. Ponadto druga, bardzo duża oferta litewskiego biura podróży Novaturas została mocno ograniczona. Z akcji o wartości 289 mln zł, po ograniczeniu ofert i obniżeniu ceny, wartość oferty wyniosła 93 mln zł. Mimo dużych ofert istniejących akcji na łączną kwotę 763 mln zł udało się sprzedać akcje za zaledwie 187 mln zł.

Wykres 4. Porównanie wartości akcji właścicieli faktycznie sprzedanych do zakładanej w prospekcie emisyjnym.

 

Wskaźnik Koniunktury IPO nowych akcji wyniósł 68% w 2018 r.

Sprzedaż istniejących akcji w minionym półroczu była niska, ale za to nowe akcje emitowane przy okazji IPO cieszyły się większym zainteresowaniem.

W 2018 roku debiutujące spółki planowały pozyskać na rozwój 169 mln zł. Ostatecznie na ich konta wpłynęło łącznie 114,6 mln zł (68%). Patrząc na popyt procentowo wynik można uznać za satysfakcjonujący. Tylko w 2017 roku wartość tak ujętego Wskaźnika Koniunktury IPO była wyższa i wyniosła 70%. Średnia z ostatnich 7 lat wyniosła zaś 62%

Wykres 5. Wskaźnik Koniunktury IPO nowych akcji: Procent kapitału faktycznie pozyskanego przez spółki na IPO (emisja nowych akcji) w porównaniu do zakładanego w prospekcie emisyjnym.

 

Niestety sama wartość oferowanych akcji w 2018 r. była wyjątkowo niska. W dotychczas najsłabszym pod tym względem 2014 roku, spółki chciały pozyskać 3,5 raza większy kapitał. Tak więc, mimo wysokiego Wskaźnika Koniunktury IPO nowych akcji, zebrane przez spółki kwoty na rozwój są wyjątkowo niskie.

Wykres 6. Wartość kapitału faktycznie pozyskanego przez spółki na IPO (emisja nowych akcji) w porównaniu do zakładanego w prospekcie emisyjnym w mln zł.

 

Podsumowując, w 2018 r. planowano pozyskać w sumie 932 mln zł z czego 169 mln zł w postaci emisji nowych akcji. Są to najniższe kwoty od lat. Mimo to, ostatecznie pozyskano znacznie mniej środków. Sprzedano nowe i stare akcje o wartości 1/3 niż pierwotnie założonej. Choć na same akcje nowej emisji popyt był spory (68%). Inwestorzy bardzo ostrożnie dobierają spółki z ofert pierwotnych do portfela i niechętnie przeznaczają środki na IPO. Spółki także nie garną się na rynek. W całym 2018 roku było tylko sześć udanych debiutów. Być może w przyszłym roku ten negatywny trend się odmieni. Zapowiada się bowiem ciekawie pod względem debiutów. Już teraz takie spółki jak eobuwie.pl, czy BoomBit zapowiedziały swoje IPO.

Zobacz także: 13 spółek, które mogą zadebiutować na polskiej giełdzie w 2019 roku 

Zapisz się na darmowy newsletter na temat IPO na GPW, aby otrzymywać najnowsze analizy

Sprawdź więcej artykułów i analiz

Więcej praktycznej wiedzy o inwestowaniu na giełdzie, takiej jak analizy, artykuły, czy portfele edukacyjne, znajdziesz w części premium serwisu StrefaInwestorow.pl. Kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej.