Branża logistyczna z nadzieją patrzy na koniec wojny w Iranie
Porozumienie między Stanami Zjednoczonymi a Iranem daje nadzieję na ulgę światowym rynkom surowcowym, co zbiega się w czasie z rozpoczęciem przez polski rząd procesu wycofywania się z pakietu CPN. Choć powrót do standardowych stawek podatkowych budzi pytania o wzrost cen na stacjach, globalne spadki cen ropy mogą zniwelować skutki decyzji fiskalnych na co liczy sektor logistyczny.
Europa czekała na pokój w Iranie
Ostatnie miesiące na rynku paliwowym stały pod znakiem ogromnej zmienności, wywołanej konfliktem zbrojnym Stanów Zjednoczonych i Izraela z Iranem, który rozpoczął się 28 lutego. Obawy przed długotrwałą blokadą strategicznej Cieśniny Ormuz windowały koszty działalności przedsiębiorstw oraz bezpośrednio przekładały się na wzrost cen dóbr konsumpcyjnych w Europie.
Przełomem może okazać się porozumienie pokojowe między Waszyngtonem a Teheranem, które doprowadziło do gwałtownego spadku cen surowców na światowych giełdach. Notowania ropy Brent spadły poniżej 80 USD za baryłkę. Dla rządu w Warszawie, który uzależniał swoje działania od sygnałów o porozumieniu pokojowym, stało się to wyraźnym bodźcem do rozpoczęcia likwidacji nadzwyczajnych mechanizmów osłonowych dla kierowców, które istotnie obciążają budżet mimo ekspresowego procedowania windfall tax dla sektora paliwowego.
Czytaj także: Windfall tax trafi jutro na Radę Ministrów. Jest reakcja inwestorów
Warunki porozumienia ws. Iranu
Stany Zjednoczone i Iran ogłosiły natychmiastowe oraz trwałe zakończenie działań wojennych na wszystkich frontach, włączając w to obszar Libanu, o czym poinformował premier Pakistanu, Shehbaz Sharif, pełniący w sporze funkcję mediatora. Przełom ten potwierdził w mediach społecznościowych Donald Trump, ogłaszając otwarcie Cieśniny Ormuz (Iran nie będzie pobierać opłat za jej przekraczanie) oraz natychmiastowe zniesienie amerykańskiej blokady morskiej irańskich portów dla światowych statków handlowych. Choć irańska telewizja państwowa przedstawiła ugodę jako ustępstwo wymuszone na Waszyngtonie, oficjalne ramy wynegocjowanego memorandum o porozumieniu zakładają okres próbny trwający 60 dni. W tym czasie, poprzedzającym oficjalną ceremonię podpisania traktatu zaplanowaną na 19 czerwca w Szwajcarii, strony mają podjąć szczegółowe rozmowy techniczne, które obejmą między innymi kwestię irańskiego programu atomowego.
Logistyczna perspektywa
Wygaszanie interwencyjnych programów państwowych zbiega się z optymistycznymi prognozami branży transportowej, dla której kluczowe znaczenie ma stabilność i ciągłość przepływów towarowych. Uspokojenie sytuacji na Bliskim Wschodzie oraz w rejonie Cieśniny Malakka w Azji bezpośrednio zmniejsza ryzyko zakłóceń w europejskim systemie energetycznym.
Odnosząc się do zachodzących zmian i wygaszania pakietu CPN, Członkini Zarządu Grupy Trans Polonia Pani Adrianna Bosiacka wskazuje, że niższe i bardziej przewidywalne ceny paliw przekładają się na większą aktywność gospodarczą i wyższy popyt na produkty energetyczne oraz chemiczne, które firma transportuje w całej Europie. Ponadto ograniczenie gwałtownych wahań cen surowców poprawia przewidywalność działalności klientów przedsiębiorstwa, co wydatnie sprzyja planowaniu długoterminowych kontraktów logistycznych.
Choć pełna odbudowa światowych zapasów ropy do poziomu sprzed wojny oraz zniszczonej katarskiej infrastruktury produkcyjnej zajmie jeszcze wiele miesięcy, stabilizacja rynkowa już teraz wspiera rozwój rynku przewozów specjalistycznych.
„Warto podkreślić, że dla wyspecjalizowanego operatora, jakim jest Trans Polonia, kluczowe znaczenie ma nie sam poziom cen paliw, ale stabilność rynku i ciągłość przepływów towarowych. Sektor transportu paliw i chemii funkcjonuje najlepiej w warunkach przewidywalności i bezpieczeństwa dostaw” – podkreśla Bosiacka.
Czytaj także: Cena ropy mocno w górę! Atak na Iran, a polskie magazyny ropy naftowej maleją
Stopniowy demontaż pakietu CPN
Krajowy program wsparcia, znany jako pakiet CPN, funkcjonował od końca marca, kosztując budżet państwa około 700 mln zł miesięcznie z tytułu obniżki akcyzy oraz 900 mln zł z powodu redukcji podatku VAT. Pierwszym realnym krokiem w stronę zakończenia tego projektu stał się brak nowego rozporządzenia przedłużającego obniżkę stawki akcyzy, która przestała obowiązywać od poniedziałku 15 czerwca.
Wcześniej, na mocy decyzji z 15 kwietnia, akcyza była niższa o 29 gr na litrze benzyny i o 28 gr na litrze oleju napędowego, osiągając minimalny dopuszczalny przez Unię Europejską poziom. Rząd zdecydował się jednak na sekwencyjne wyjście z programu, publikując 12 czerwca nowelizację rozporządzenia, która utrzymała obniżoną stawkę VAT na poziomie 8 proc. zamiast standardowych 23 proc. w okresie od 15 do 30 czerwca. Wraz z niższym VAT-em, zgodnie z przepisami ustawowymi, do końca miesiąca zachowano mechanizm ceny maksymalnej na stacjach. Jest ona codziennie wyznaczana przez ministra energii i publikowana w Monitorze Polskim na podstawie średniej ceny hurtowej, akcyzy, opłaty paliwowej, podatku VAT oraz marży sprzedażowej w wysokości 0,30 zł za litr.
Przyszłość cen paliw
Ostateczny koniec programu CPN nastąpi w najbliższych miesiącach, co potwierdził premier Donald Tusk podczas konferencji prasowej w Łomży, zapowiadając zamknięcie projektu latem. Szef rządu podkreślił, że gabinet wywiązał się z zobowiązania do czasowego dopłacania do paliw, dzięki czemu Polska dysponowała najtańszym paliwem w Europie w okresie kryzysu. Hurtowe ceny Orlenu z połowy czerwca – gdzie benzyna Eurosuper 95 kosztowała 5,23 zł za m3, a olej napędowy wynosił blisko 5,6 zł za m3 – potwierdzają spadek notowań do najniższych poziomów od momentu wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie. Choć wygaszanie tarczy oznacza rezygnację z państwowych mechanizmów regulacji cen, globalne odprężenie polityczne daje realną nadzieję, że powrót do mechanizmów rynkowych odbędzie się bez gwałtownych wstrząsów dla konsumentów oraz dla stabilności operatorów transportowych.
