Przejdź do treści

udostępnij:

Podatek od nadzwyczajnych zysków Orlen
Kategorie

Orlen, Saudi Aramco... kto zapłaci windfall tax i dlaczego?

Udostępnij

Ministerstwo Finansów przedstawiło w piątek oficjalne założenia tzw. windfall tax. Rządowa propozycja podatku od zysków nadzwyczajnych wywołuje olbrzymie kontrowersje w branży paliwowej, gdzie głośno mówi się o tym, że nowe obciążenie w skrajnie nieproporcjonalny sposób uderzają w podmioty nieposiadające własnych rafinerii.

Windfall tax: nierówne uderzenie w rynek

W opinii osób z branży, które zgodziły się z nami anonimowo porozmawiać, nowo projektowany podatek od zysków nadzwyczajnych wprowadza rażącą asymetrię w traktowaniu podmiotów paliwowych. Z kulisów wyłania się obraz głębokiego niezadowolenia firm, które nie posiadają zaplecza rafineryjnego, takich jak: BP, Shell, Circle K czy Unimot, w które ta nowa danina uderza w sposób całkowicie nieproporcjonalny. 

Wśród naszych rozmówców panuje przekonanie, że objęcie tym podatkiem podmiotów bez własnych rafinerii jest kontrowersyjne. Wskazuje się, że obciążenie to powinny uiszczać wyłącznie podmioty o profilu produkcyjnym, czyli Orlen oraz Saudi Aramco, które skorzystały na wzroście marż rafineryjnych. Co więcej, z wyliczeń ekspertów wynika, że w stosunku do płockiego giganta, obciążenia z tytułu windfall tax dla pozostałych graczy rynkowych będą od 6 do 7 razy bardziej dotkliwe pod względem skali opodatkowania w stosunku do generowanych zysków. 

Wyniki finansowe Orlen powyżej konsensusu analityków. Wkrótce rekordowa dywidenda

Windfall tax czy Orlen tax? 

Wielkie zaskoczenie ludzi z branży budzi również niezwykle stonowana reakcja Orlenu na zapowiedź wprowadzenia tak dotkliwych obciążeń finansowych, a także sama metodologia wyliczania podatku. Jak wskazują nasi rozmówcy: Ministerstwo Finansów samodzielnie podało do publicznej wiadomości konkretną kwotę, jaką zapłaci Orlen. Upublicznienie takiej informacji w zasadzie powinno mieć miejsce w oficjalnym komunikacie giełdowym, a sama wysokość obciążeń często się zmieniała w ostatnich tygodniach co jeszcze bardziej podsyca kontrowersje. Obecnie firmy paliwowe na własną rękę próbują policzyć nowy podatek, jednak w tym temacie -jak podkreślają- nadal jest sporo niejasności.

Czytaj także: Opublikowano założenia windfall tax. Podatek od nadmiarowych zysków ma dać 5 mld zł


Poznaj Saxo Bank – duński bank dla inwestorów, któremu zaufało ponad 1,5 mln klientów, powierzając ponad 150 mld EUR aktywów.

Dzięki platformom Saxo możesz inwestować na ponad 50 giełdach na całym świecie, m.in. w akcje, ETF-y i obligacje.

Polscy inwestorzy mają dostęp do obsługi klienta w języku polskim oraz raportu podatkowego ułatwiającego rozliczenie PIT.

🎁 Sprawdź szczegóły promocji, w ramach której nowi klienci mogą otrzymać równowartość 250 EUR na pokrycie prowizji przy transakcjach na akcjach, ETF-ach i obligacjach przez pierwsze 3 miesiące – sprawdź promocję →

Handel instrumentami finansowymi jest ryzykowny. Zawsze najpierw upewnij się, że rozumiesz to ryzyko.

Reklama Saxo Bank


Windfall tax wykracza poza model unijny

Warto podkreślić, że konstrukcja polskiego windfall tax została oparta na radykalnym rozszerzeniu bazy podatników w stosunku do rozwiązań europejskich. Podczas gdy unijne rozporządzenie 2022/1854 przewidywało próg 75 proc. przychodów z paliw kopalnych, polski mechanizm obejmuje firmy, których udział przychodów z paliw wynosi już zaledwie 20 proc. Przekłada się to bezpośrednio na zdecydowanie szerszy katalog podmiotów objętych daniną niż w większości innych państw Unii Europejskiej. Co więcej, projekt całkowicie odchodzi od dominującego na kontynencie modelu skoncentrowanego głównie na sektorze wydobywczym ropy i gazu. Zakres polskiego projektu wykracza bowiem daleko poza samych producentów paliw i obejmuje także importerów oraz firmy dokonujące wewnątrzwspólnotowego nabycia paliw. 

Równie rygorystycznie potraktowano kwestię horyzontu czasowego i stawki podatkowej. Mechanizm wyliczania „nadmiarowego” zysku powiązano wyłącznie z wynikami osiągniętymi za 2025 rok. Jest to jedna z kluczowych różnic względem standardowego modelu windfall tax w Unii Europejskiej, gdzie rozwiązania unijne bazowały zazwyczaj na średniej z czterech lat, najczęściej z okresu 2018–2021. Tak skalkulowana nadwyżka zostanie obłożona proponowaną stawką aż 75 proc., co jednoznacznie plasuje polskie rozwiązanie wśród najbardziej restrykcyjnych modeli w Europie, gdzie większość państw przyjęła poziom 33 proc., a czeski podatek wynosił 60 proc. 

Windfall tax: brak mechanizmów zabezpieczających

Kolejną zmianą o charakterze opresyjnym jest rezygnacja z opodatkowania czystego dochodu. Projekt przewiduje opodatkowanie marży sprzedażowej, a nie dochodu podatkowego czy wyniku brutto, które stanowiły podstawę konstrukcji podatków nadzwyczajnych w innych krajach europejskich oraz w rozwiązaniu unijnym. Oparcie podatku na marży sprzedaży niesie drastyczne skutki ekonomiczne, ponieważ mechanizm ten w ogóle nie bierze pod uwagę szeregu realnych kosztów prowadzenia działalności, do których należą logistyka, finansowanie, koszty ogólne czy ryzyko kursowe. W efekcie końcowym ta specyficzna konstrukcja może okazać się o wiele bardziej dotkliwa niż analogiczne rozwiązania stosowane w Europie. 

Sytuację branży pogarsza całkowity brak jakichkolwiek instrumentów wsparcia czy ochrony. W odróżnieniu od wielu zagranicznych modeli, polski projekt nie przewiduje żadnych typowych mechanizmów zabezpieczających, takich jak wygaszanie podatku przy spadku cen surowców, możliwość uwzględnienia inwestycji, rozliczania strat z wcześniejszych lat czy mechanizmy kompensujące wahania kursowe dla importerów. 

Windfall tax: skutki dla stabilności prawa 

Zwieńczeniem kontrowersyjnej natury projektowanych przepisów jest harmonogram ich wejścia w życie, naruszający elementarne poczucie bezpieczeństwa biznesowego. Projekt przewiduje bowiem działanie prawa wstecz – ustawa ma wejść w życie 1 sierpnia 2026 roku, ale swoim zasięgiem ma obejmować przychody osiągnięte już od 1 marca 2026 roku. Tak daleko idąca retroaktywność jest bardziej rygorystyczna niż w większości państw europejskich i rodzi poważne pytania o stabilność otoczenia prawnego. 

Nowe propozycje układu z wierzycielami PKP Cargo. Zarząd przedstawia szczegóły

 

Udostępnij