Apple dogaduje się z Google w AI. Gemini trafi do Apple Intelligence, Siri ma dostać upgrade
Apple i Alphabet zawiązały wieloletnie partnerstwo w AI - i to nie jest kosmetyczna współpraca, tylko zmiana fundamentu, na którym Apple chce budować kolejne generacje swoich modeli. Stawką jest tempo wdrażania Apple Intelligence, ale też utrzymanie wzrostu na rynku smartfonów, który zaczyna hamować i jednocześnie drożeje od strony kosztów produkcji.
Google skutecznie broni wyszukiwarki przed ChatGPT. Wall Street wraca do Alphabetu i podnosi wyceny
REKLAMA
Apple próbuje jednocześnie przyspieszyć w AI i utrzymać sprzedaż iPhone’ów w warunkach słabszego rynku oraz rosnących kosztów komponentów. Partnerstwo z Google ma domknąć tę układankę: dać szybciej lepsze modele, a przy okazji stworzyć warunki do utrzymania - lub podniesienia - cen.
Gęstnieje atmosfera wokół premiery GTA VI. Czy Take-Two Interactive dostarczy grę na czas?
Umowa, która zmienia fundament
W poniedziałek obie spółki poinformowały, że w ramach umowy następna generacja Apple Foundation Models będzie oparta o modele Gemini oraz technologie chmurowe Google. To te modele mają napędzać przyszłe funkcje Apple Intelligence, w tym długo wyczekiwaną, odświeżoną wersję Siri, której premierę zapowiadano jeszcze w tym roku.
Firmy podkreślają, że po „starannej ocenie” Apple uznał technologię AI Google za „najbardziej zdolną” bazę dla Apple Foundation Models i liczy na „innowacyjne nowe doświadczenia” dla użytkowników. Jednocześnie Apple utrzymuje narrację o kontroli nad architekturą: Apple Intelligence ma nadal działać na urządzeniach Apple oraz w ramach Private Cloud Compute.
Gdy ogon zaczyna machać psem. Ekspert Saxo tłumaczy jak rosnący rynek opcji zmienia rynek akcji
Inwestorzy już to widzieli, ale chcieli tempa
Sam kierunek nie jest dla rynku zaskoczeniem. Już w sierpniu pojawiły się doniesienia o rozmowach Apple i Alphabet w sprawie współpracy AI, a akcje Alphabet zareagowały wtedy wzrostem. W poniedziałek Apple zyskał na giełdzie 0,34%, Alphabet 1,00%, podczas gdy Samsung Electronics spadał o 0,86%.
W tle jest presja części akcjonariuszy, rozczarowanych powolnym wdrażaniem AI. Amit Daryanani, analityk Evercore ISI, napisał w poniedziałkowej nocie, że partnerstwo Apple-Google - szeroko opisywane wcześniej - pozwala Apple „mieć najlepsze z obu światów”: z jednej strony podnieść jakość obecnego „stosiku” modeli dzięki dobrze przyjętemu Gemini 3, z drugiej otworzyć nowe ścieżki potencjalnej monetyzacji. Daryanani utrzymuje rekomendację Outperform dla Apple i wycenia akcje na 330 USD.
Prezes Apple, Tim Cook, kupuje akcje Nike i wyznacza dołek notowań
iPhone wciąż jest silnikiem, a Apple rośnie szybciej niż rynek
W tej historii nie chodzi wyłącznie o ambicje AI. iPhone pozostaje centralnym produktem Apple, a dane Counterpoint Research pokazują, że firma miała w ubiegłym roku 20% globalnego rynku smartfonów, co dało jej pozycję lidera - tuż przed Samsungiem.
Jeszcze ważniejsza była dynamika. W 2025 r. wysyłki Apple wzrosły o 10% rok do roku, podczas gdy cały rynek urósł o 2%. To najwyższy wzrost wśród pięciu największych marek. Varun Mishra z Counterpoint wskazuje, że wzrost Apple wynikał z rosnącej obecności i popytu w rynkach wschodzących oraz średniej wielkości, wspieranego mocniejszym miksem produktowym. Seria iPhone 17 mocno „zaskoczyła” w IV kwartale po udanej premierze, a iPhone 16 sprzedawał się „wyjątkowo dobrze” w Japonii, Indiach i Azji Południowo-Wschodniej.
Warren Buffett oficjalnie przechodzi na emeryturę. Nowa era Berkshire Hathaway
Ceny: w 2025 r. hamulec, w 2026 r. ryzyko
Dla konsumentów sygnałem była polityka cenowa. Apple w dużej mierze zamroził ceny iPhone’a 17, podnosząc je jedynie w przypadku wyższej klasy wariantu Pro. To wyglądało jak próba utrzymania wolumenu bez wywoływania buntu cenowego.
W 2026 r. może być trudniej. Counterpoint oczekuje, że globalne wysyłki smartfonów spadną o 2,1% - głównie przez rosnące koszty pamięci, które podbijają koszty producentów.
Ceny pamięci RAM mają w tym kwartale skoczyć o 40%-50%. A pamięć potrafi stanowić ok. 10%-15% całkowitego kosztu materiałów w high-endowym smartfonie, takim jak iPhone. To realna presja na marże i, w praktyce, presja na ceny końcowe.
W co inwestowali Polacy w grudniu 2025? Oto najpopularniejsze spółki i fundusze na platformie Saxo
Plan na 2026: AI, Siri i droższe modele
Apple liczy, że lojalność klientów oraz nowości produktowe pomogą przejść przez droższy cykl. Daniel Ives z Wedbush wskazuje trzy elementy, które mają utrzymać siłę iPhone’a: „imponującą” premierę iPhone’a 18, udane partnerstwo AI z Google oraz długo oczekiwaną aktualizację Siri.
Ives dotyka też tematu cen. Jego zdaniem rosnące ASP (średnie ceny sprzedaży) oraz wprowadzenie składanego telefonu - „prawdopodobnie” w cyklu produktowym iPhone’a 18 we wrześniu - będą kluczowe. W notatce napisał, że oczekiwałby wzrostu ASP o ok. 100 USD w przypadku modeli iPhone 18 Pro i Pro Max, biorąc pod uwagę rosnące koszty produkcji na świecie. Jego 12-miesięczny cel cenowy dla Apple to 350 USD.
Debata Market Rebels w Poznaniu i pokaz filmu „The Big Short”, 30 stycznia, 19:00
Partnerstwo jako narzędzie do utrzymania marży
Na razie giełda reaguje umiarkowanie. W poniedziałek akcje Apple rosły o 0,5% do 260,54 USD. W praktyce Apple próbuje zrobić dwie rzeczy naraz: nadrobić AI i przygotować grunt pod droższy cykl sprzętowy. Jeśli koszty komponentów dalej będą rosnąć, a rynek smartfonów się skurczy, to właśnie jakość Apple Intelligence - w tym nowa Siri - ma być argumentem, który pozwoli firmie podnosić ceny bez utraty tempa. W tym układzie umowa z Google nie jest dodatkiem, tylko dźwignią całej strategii.

